poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Opaski w szpitalach? Kosztowny luksus

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 stycznia 2013, 18:31

Zakup opasek to najmniejszy wydatek, ale potrzebna jest cała infrastruktura
Zakup opasek to najmniejszy wydatek, ale potrzebna jest cała infrastruktura

Od tego roku każdy pacjent przyjęty do szpitala, powinien dostać identyfikacyjną opaskę na rękę. Dane powinny być zakodowane, ale dla niektórych szpitali to za duży wydatek.

W SPSK nr 4 w Lublinie pacjenci noszą opaski z numerem PESEL, imieniem i nazwiskiem oraz oddziałem, na którym przebywają. – W intencji ustawodawcy te dane powinny być zakodowane, ale ustawodawca nie przewidział, jaki to olbrzymi koszt – mówi Marta Podgórska, rzecznik prasowy szpitala przy ul. Jaczewskiego.

– Zakup opasek to najmniejszy wydatek, ale potrzebna jest cała infrastruktura, czyli terminale do odczytywania danych i przebudowa systemu informatycznego szpitala.

W szpitalu przy ul. Jaczewskiego są 22 oddziały. Papierowe opaski nawet przy tak wielu łóżkach, to stosunkowo niewielki koszt. Szpital szacuje, że w ciągu roku wyda na to ok. 11 tys. zł. Natomiast wprowadzenie opasek z zakodowanymi informacjami i całej niezbędnej do tego infrastruktury, kosztowałoby od 500 tys. do nawet 1 mln zł.

– W tej chwili nie mamy na to pieniędzy w budżecie, ale nie mówimy "nie”, jeśli sytuacja w ciągu roku się zmieni – mówi Podgórska.

Również w szpitalu przy al. Kraśnickiej w Lublinie pacjenci noszą w tej chwili niekodowane opaski. Jest na nich ich imię, nazwisko, numer PESEL i numer księgi, pod którą widnieje pacjent. Na takie opaski szpital wydał do tej pory ok. 20 tys. zł. W odróżnieniu od SPSK nr 4, ten szpital przymierza się teraz do wprowadzenia kodowanych opasek.

– Myślę, że uda nam się w ciągu miesiąca lub dwóch – mówi Andrzej Ciołko, zastępca dyrektora ds. lecznictwa. – Trudno powiedzieć, ile to będzie kosztowało.

Z kolei w szpitalu im. Jana Bożego opaski z imieniem, nazwiskiem i numerem PESEL funkcjonują od połowy minionego roku. Szpital inaczej interpretuje rozporządzenie w tej sprawie i nie zamierza w najbliższym czasie wprowadzać kodowanych opasek.

– Szpitale nie są do tego przystosowane technologicznie. To wiązałoby się z tym, że każda osoba, która udziela świadczeń w szpitalu, musiałaby mieć odpowiedni czytnik. Wprowadzenie takiego rozwiązania jest możliwe w przyszłości – tłumaczy Marzena Kowalczyk, dyrektor szpitala. – W 2014 r. zmierzymy się z wprowadzeniem elektronicznej dokumentacji medycznej. Być może należy wstrzymać się do tego czasu i połączyć oba te zadania.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mniej sprawny
Kowalski
Kinga
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mniej sprawny
mniej sprawny (5 stycznia 2013 o 20:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='polak' timestamp='1357331353' post='716531']
Dlaczego nie leczy się ludzi skutecznie?
Lekarze mają wypełniać karty,apteki sprawdzać recepty,a pacjent jest statestycznie potrzebnu do rozliczenia.
Co za idiota pracuje i decyduje o biurokracji.
Co za idiota mnoży obieg dokumentacji.
Który idiota wprowadził obowiązek w nocnej opiece świątacznej posiadanie rentgenu?
Praktyki Lekarza Rodzinnego nie mają tego obowiązku i w stawki za pacjenta sa 3 razy wyższe.
To ma być k... opieka .
Ps. jaka k... polityczna ma zarobić na opaskach.
Chamy ,proste a skuteczne metody leczeniia a nie oznakowanie powinne być ważne.
[/quote]

[quote name='polak' timestamp='1357331353' post='716531']
Dlaczego nie leczy się ludzi skutecznie?
Lekarze mają wypełniać karty,apteki sprawdzać recepty,a pacjent jest statestycznie potrzebnu do rozliczenia.
Co za idiota pracuje i decyduje o biurokracji.
Co za idiota mnoży obieg dokumentacji.
Który idiota wprowadził obowiązek w nocnej opiece świątacznej posiadanie rentgenu?
Praktyki Lekarza Rodzinnego nie mają tego obowiązku i w stawki za pacjenta sa 3 razy wyższe.
To ma być k... opieka .
Ps. jaka k... polityczna ma zarobić na opaskach.
Chamy ,proste a skuteczne metody leczeniia a nie oznakowanie powinne być ważne.
[/quote]Ha!Ha! -to co napisałeś, to jeszcze "małe piwo"! A czy wiesz, co się wyprawia i jaką żmudną procedurę musi przejść osoba niepełnosprawna ruchowo (np.na wózku inwalidzkim), aby dostać przydział i dofinansowanie do sprzętu ortopedycznego (np.wózka inwalidzkiego albo butów ortopedycznych)? Najkrócej mówiąc: my osoby niepełnosprawne jesteśmy traktowani jako potencjalni złodzieje i oszuści -i na każdym kroku (właściwie) musimy się "tłumaczyć" z własnego kalectwa! To tak wygląda, jakbyśmy byli zdrowi i starali się o dofinansowanie do butów ortopedycznych lub wózka. Pomyśl tylko "na logikę": kto normalnie myślący i fizycznie w pełni zdrowy chciałby mieć w swoim domu buty ortopedyczne albo wózek inwalidzki? Gdyby nie nasi opiekunowie, którzy często muszą sporo kilometrów "wydeptać": od urzędu do urzędu, od lekarza do lekarza -to chyba byśmy z głodu i zgryzoty poumierali w swoich domach bez możliwości wydostania się z tych domów/mieszkań! Co za piep*rzona biurokracja i kiedy to się wreszcie skończy?! Najpierw jakiś idiota jeden z drugim "wywinduje" cenę wózka inwalidzkiego do 800zł (chociaż ten wózek tak naprawdę to niewiem czy 200zł warty wg.kosztów produkcji?), a potem cały szereg lekarzy oraz NFZ pokazują "miłosierdzie gminy" i udowadniają, jacy to oni są wspaniali i dofinansowają nam cenę wózka. Wystarczyłoby zmniejszyć biurokrację (powywalać tych urzędasów i cwaniaków) -a tym samym umniejszyło by się "windowanie" ceny wózka, a nam niepelnosprawnym dać godziwe renty -i wtedy każdy niesprawny byłby w stanie sam za własne pieniądze kupić sobie wózek za 200 zł -kupić wtedy, kiedy mu to pasuje.
Rozwiń
Kowalski
Kowalski (5 stycznia 2013 o 18:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Część pieniędzy, które mają iść na leczenie pójdzie na zakup opasek, skanerów, czytników. Ale będzie też można zatrudnić paru nowych urzędników w NFZ no i oczywiście u Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych żeby kontrolowali czy szpitale wywiązują się z opaskowania.
Rozwiń
Kinga
Kinga (5 stycznia 2013 o 10:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trudno w szpitalu gdzie jest 6,10 pacjentów na sali o ochronie danych osobowych.Przy takim stanie polskiego lecznictwa jest bezsensem wprowadzć opaski i wydawac pieniądze .Paranoja nie zna granic .Poprawić warunki w szpitalach i dopiero wprowadzać normy unijne .W szpitalch nie ma papieru toaletowego ,nie ma na leczenie ,ale są wszystkie inne głupoty czyli tzw innowacje .Mam wrażenie ,że powstały dodatkowe komorki ,bo nie było gdzie upchnąć pielęgniarek po studiach.
Rozwiń
dziadek
dziadek (5 stycznia 2013 o 10:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zemsta złodziejska - jak nie pozwalają ci ukraść to zniszcz.
Rozwiń
mecenas
mecenas (5 stycznia 2013 o 09:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Teraz POlszewicy wymyślają opaski, następną innowacją będą już czipy,takie same jak dla bydła.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!