sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Operator Polsatu wraca do pracy po tragicznym wypadku na stoku w Rąblowie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 marca 2013, 15:22

Grzegorz Serej podczas meczu charytatywnego, gdzie zbierano pieniądze na jego protezę (Krzysztof Wój
Grzegorz Serej podczas meczu charytatywnego, gdzie zbierano pieniądze na jego protezę (Krzysztof Wój

Dobra wiadomość - operator telewizji Polsat Grzegorz Serej z Lublina, który ponad rok temu wpadł pod ratrak w Rąblowie i stracił nogę, wraca do pracy.

W lutym ubiegłego roku Grzegorz Serej miał ciężki wypadek. Podczas kręcenia materiału najechał na niego ratrak. Grzegorz doznał wielu urazów ciała, stracił też prawą nogę. Dzięki lekarzom i protezie, która kosztowała ok. 100 tys. zł, marzenie Grzegorza się spełnia. Po kilkunastu miesiącach walki o normalne życie, wstał z wózka inwalidzkiego i na nowo nauczył się chodzić. A teraz wraca do pracy.

- Dzięki wsparciu mojego pracodawcy, telewizji Polsat, mam tak zaawansowaną technologicznie nogę. Pozwoliło mi to szybciej wrócić do pracy, do funkcjonowania - mówi w Wydarzeniach Polsatu Grzegorz.

Bez pomocy stacji, Fundacji Fuga Mundi i prywatnych osób Grzegorz do dziś jeździłby na wózku. NFZ co prawda finansuje leczenie, ale tylko częściowo. Osoby po takich urazach dostają niecałe 3 tys. zł, co nie wystarczyłoby nawet na protezę stopy.

- Są tacy, którzy po amputacji, po ciężkich urazach, uważają, że już ich życie się skończyło i z takim pacjentem jest bardzo ciężko. Natomiast tutaj był akurat taki przypadek, że on chciał żyć - mówi w rozmowie z Polsatem prof. Tomasz Mazurkiewicz z SPSK4 w Lublinie.

Zobacz także: Wypadek na stoku w Rąblowie: Kto zawinił?


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Adamek
JJ
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 kwietnia 2013 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i git.wszyscy hepi.
Rozwiń
Adamek
Adamek (31 marca 2013 o 19:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jusz komentaz usuniety co dzienik placi wam soloż.prawda jest taka rze jak zwykly polak w robocie ulegńie wypadkowi to nikt tego nienaglasnia a źakowi nawet kasa wpadła z darmowej reklamy bo pokazal jaki to dobry pracodawca.!DW DAWAJTA USUŃTA
Rozwiń
JJ
JJ (31 marca 2013 o 19:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zgadzam się z Adamkiem. Lokalna prasa relacjonowała sprawę tak jakby było się czym ekscytować. Z mojej strony zero współczucia. Gość wlazł pod maszynę w czasie pracy dla jednego z najbogatszych polaków i telewizji która zarabia 100 tysięcy w ciągu kilku sekund emitowania tasiemcowych reklam. Mowa tu o jakimś zbieraniu pieniędzy na meczu, fundacjach i innych ceregielach. Właściciel stacji powienien zapłacić bez szemrania za najlepszą protezę, rehabilitację i rentę. Ale nie, hieny muszą pokazywać go w telewizji żeby pokazać jaki to ten polshit dobry. Polsat pokazał po raz kolejny brak jakiejkolwiek klasy i wyczucia. Nie pierwszy i nie ostatni raz.
Rozwiń
mateusz
mateusz (31 marca 2013 o 16:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Operatorowi życzę jak najlepiej, ale tak naprawdę współczuję właścicielowi stoku. Wpuścił telewizję, operator przez swoją nieuwagę wpadł pod ratrak i ma chłop teraz problemy. Niestety, taka jest prawda.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!