poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Ośmiornica starszej pani

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 lipca 2006, 21:17

Pani Teresa, była urzędniczka służby zdrowia, grała pierwsze skrzypce w aferze wyłudzania pieniędzy z lubelskiego ZUS. Prokuratura oskarży ją wkrótce o pomoc w załatwieniu 130 rent.

- Była głównym pośrednikiem - mówi prokurator Lech Wieczerza z chełmskiego ośrodka Prokuratury Okręgowej w Lublinie, który prowadzi śledztwo w tej sprawie.
Skąd zwykła urzędniczka, dziś kobieta w wieku emerytalnym, miała takie możliwości? Teresa W. przez wiele lat pracowała w administracji w placówkach służby zdrowia. Znała lekarzy, także tych, którzy trafili do lubelskiego oddziału ZUS.
W końcu zdecydowała się na kojarzenie oszustów ze skorumpowanymi lekarzami. Szybko rozeszła się wieść, że może załatwić rentę. Wystarczyło dać jej pieniądze, ona zajmowała się resztą. Przekazywała pieniądze lekarzom, którzy wystawiali fałszywe zaświadczenia bez oglądania pacjentów. Sama brała prowizję. - Trudno na razie określić, ile zostawało w jej kieszeni - mówi prokurator Wieczerza.
Wiadomo za to, ile kosztowała całość. Za rentę trzeba było zapłacić średnio od tysiąca do czterech tysięcy złotych. Kwota rosła, gdy "lewy” rencista opłacał także przychylność orzecznika w lubelskim ZUS, a nie tylko lekarza wypisującego dokumentację.

Pierwsze zarzuty prokurator postawił kobiecie już przed dwoma laty. Jednak dotyczyły pośrednictwa w załatwieniu tylko kilku rent. Ale w śledztwie obciążali ją kolejny fałszywi renciści. Na początku lipca stanęła przed prokuratorem, który postawił jej w sumie 130 zarzutów. Każdy dotyczy załatwienia jednej renty. Oszuści wyłudzili dzięki temu ponad milion złotych nienależnych im świadczeń. Dopiero teraz prokuratora poinformowała o roli b. urzędniczki.
Teresa W. przyznała się do pośredniczenia w załatwianiu rent. Grozi jej do ośmiu lat więzienia. Będzie odpowiadać z wolnej stopy.
Prokuratura postawiła też kolejne zarzuty przyjmowania łapówek lekarzom, którzy z Teresą W. współpracowali. Orzecznicy Ewa D., Alicja G. oraz lekarze Artur K., Cezary R. zostali zatrzymali w grudniu i marcu. Pisaliśmy o tym wielokrotnie. Wkrótce na ławie oskarżonych spotkają się z Teresą W.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!