środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Ostatnia taka księgarnia w Lublinie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 lipca 2011, 19:02

Dziś mamy piękne wydawnictwa, staranne, ale – niestety – czytelnicy nie stoją już po nie w kolejce –
Dziś mamy piękne wydawnictwa, staranne, ale – niestety – czytelnicy nie stoją już po nie w kolejce –

Rozmowa z Ryszardem Polańczykiem, współwłaścicielem Księgarni Techniczno-Naukowej w Lublinie.

• Księgarnia Techniczna przy Krakowskim Przedmieściu w Lublinie jest ostatnią, która zmieniła sposób sprzedaży książek.

– Tak, kiedyś pytaliśmy "słucham”, teraz mówimy "w czym możemy pomóc”? Właśnie przeszliśmy na samoobsługową formę sprzedaży. Skończyła się epoka lad, zaczęła epoka komputeryzacji i samoobsługi. Obserwujemy – jeśli klient wie, czego szukać i umie to zrobić, nawet nie musimy oferować swojej pomocy.

• Od kiedy w tym miejscu znajduje się księgarnia?
– Została otwarta 1 stycznia 1950 roku.

• Zawsze miała taki profil?
– Aż do chwili obecnej, kiedy zdecydowaliśmy się wejść do sieci Książnicy Polskiej z Olsztyna i zmieniliśmy nazwę na Księgarnię Techniczno-Naukową. Poszerzyliśmy też
ofertę o książki z dziedziny prawa, poradniki, beletrystykę.

• Dlaczego?
– W dzisiejszych czasach księgarnia powinna mieć więcej do zaoferowania czytelnikom. Nie ukrywam też, że książki sprzedaje się coraz trudniej i jeśli nie ma się tytułów, o które klienci pytają, to po prostu przestanie się istnieć na rynku

• Jak długo pan tu pracuje?
– W tej księgarni 33 lata, w zawodzie 53 rok. Przeszedłem wszystkie szczeble – od magazyniera po księgarza. Obserwuję, jak się zmieniał rynek. Kiedyś książki były wydawane na brzydkim papierze, niestarannie, a też nie zawsze wyszły spod pióra dobrych autorów, ale popyt był ogromny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Anna
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 lipca 2011 o 23:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to nie zawsze tak jest ,że klient chętniej bedzie szukał.Jemu sie po prostu nie chce .Wchodzi i mówi co chce.Ale teraz rynek ksiązki to media,biedronka ,leclerc
Rozwiń
Anna
Anna (19 lipca 2011 o 22:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
fajnie, ze sa jeszcze takie miejsca
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!