Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

11 grudnia 2014 r.
11:00
Edytuj ten wpis

Pacjent zmarł więc może poczekać

67 15 A A

Dzwoniłam, błagałam, i nic - opowiada córka kobiety, która nie mogła doczekać się na lekarza, który stwierdziłby zgon jej matki. Lekarka z osiedlowej przychodni tłumaczyła, że nie ma czasu. Zjawiła się dopiero po naszej interwencji.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Lekarze traktują ludzką śmierć jak przeziębienie. Gdzie tu jest empatia? - pyta pani Katarzyna z Lublina. - Na przyjście lekarki czekaliśmy ponad trzy godziny. Nie wiedziałam co mam robić, prosiłam, błagałam. Bałam się, że w ogóle nikt nie przyjdzie. A przecież przychodnia jest zaledwie pięć minut drogi od naszego bloku. Zadzwoniliśmy do przychodni. Dyrektorka nie chciała rozmawiać przez telefon. Ale po naszym telefonie lekarka z przychodni zjawiła się w domu zmarłej kobiety. Prawo nie nakłada na lekarzy rodzinnych obowiązku wystawiania aktu zgonu. - To kwestia dobrej woli. Przepisy mówią, że lekarz powinien dotrzeć do pacjenta w ciągu 12 godzin - tłumaczy Teresa Dobrzańska-Pilichowska, prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców. - Lekarz rodzinny ma obowiązek wywiązać się z kontraktu z NFZ, czyli przyjąć pacjentów. Stwierdzenie zgonu jest czynnością administracyjną, którą wykonuje się w drugiej kolejności. Większość z nas szanuje jednak uczucia rodziny i nie robi w takich przypadkach żadnych trudności. Od lat brakuje przepisów, które określałyby kto wystawia akt zgonu, jeśli nie może tego zrobić lekarz rodzinny. - Proponowaliśmy instytucję kornera - mówi Dobrzańska-Pilichowska. - To rozwiałoby też wątpliwości rodziny. Sporo ludzi nie ma świadomości jakie są przepisy i nie wie, jak postępować w takich sytuacjach. Obowiązku wystawienia aktu zgonu nie ma też pogotowie. - To przerzucanie obowiązków z jednej grupy na drugą. Dopóki będzie dowolność interpretacji przepisów, może się zdarzyć, że rodzina może mieć problem z aktem zgonu - mówi Zdzisław Kulesza, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie. - W przypadkach kiedy akcja reanimacyjna nie przynosi skutku, wystawiamy kartę z informacją, że lekarz o konkretnej godzinie stwierdził zgon. W innych sytuacjach to nasza dobra wola. Zdarza się, że pomagamy rodzinie, bo np. jest piątek wieczór i na lekarza trzeba by było czekać aż do poniedziałku.
Czytaj więcej o:

Komentarze 15

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
nissan / 12 grudnia 2014 o 10:12

Lekarze to elita nie do ruszenia, zawsze znajdzie się jakiś artykuł,czy paragraf z którego jasno nie wynika,że to jest w zakresie obowiązków lekarza rodzinnego i już można z tego skorzystać,oczywiście bez żadnych konsekwencji.Dla mnie lekarz rodzinny to również  taki lekarz,który ma w obowiązku obsłużyć swojego byłego już pacjenta i to bez żadnych dyskusji,chyba po to powołano status lekarza rodzinnego,aby w pełnym zakresie potrzeb pacejent miał zapewnioną  służebną rolę medyczną. A tak na prawdę to czasami przydałby się Ludwik Dorn i "KAMASZE"..

Lekarze to elita nie do ruszenia, zawsze znajdzie się jakiś artykuł,czy paragraf z którego jasno nie wynika,że to jest w zakresie obowiązków lekarza rodzinnego i już można z tego skorzystać,oczywiście bez żadnych konsekwencji.Dla mnie lekarz rodzinny to również  taki lekarz,który ma w obowiązku obsłużyć swojego byłego już pacjenta i to bez żadnych dyskusji,chyba po to powołano status lekarza rodzinnego,aby w pełnym zakresie potrzeb pacejent miał zapewnioną  służebną rolę medyczną. A tak na prawdę to czasami przydałby się Lu... rozwiń

Avatar
m / 12 grudnia 2014 o 09:30

a skąd wiemy że pacjent napewno zmarł ??

Avatar
gościu / 11 grudnia 2014 o 18:18

P Dobrzańska wychodzi z założenia, że skoro pacjent żywy może poczekać kilka godzin na wizytę to tymbardziej martwy, dokładnie to widać w przychodni zdrowia, w której przyjmuje (w Ratoszynie)

Avatar
abc / 11 grudnia 2014 o 18:16

"Proponowaliśmy instytucję kornera – mówi Dobrzańska-Pilichowska."

Raczej koronera.

Avatar
jaTo / 11 grudnia 2014 o 15:49

pogotowie jest od ratowania żywych. WIęc do zmarłego nie jeździ bo niewiele mu pomoże. Jesli ktoś umarł to 3 godziny później bardziej umarłym nie będzie. Lekarz najpierw powinien zając się chorymi w przychodni, a później zmarłym. Przecież nikt nie kazał zwłokom czekać 2 dni, tylko kilka godzin. 

Avatar
Gość / 11 grudnia 2014 o 14:36

czytając tytuł myslałem że to znowu o szpitalu w Janowie Lubelskim

Avatar
gość / 11 grudnia 2014 o 14:30

Empatia to zrozumienie, że lekarz powinien przyjąć najpierw żywych chorych a później udać się na stwierdzenie zgonu. Jeżeli nie rozumuję prawidłowo to proszę o komentarz.


Nie życzę ci sytuacji, gdy będziesz z kimś zmarłym najbliższym godzinami w domu czekał aż ktoś się wami zainteresuje i przyjdzie/przyjedzie i wypisze ci dokumenty z którymi możesz iść załatwiać to co się w takiej sytuacji załatwia.
W przychodni siedzą ludzie owszem, chorzy, ale nie w takim stanie by nie poczekali 20 minut czy pół godziny. Empatia wobec bliskich zmarłego/zmarłej też się liczy, nieprawdaż?

Nie życzę ci sytuacji, gdy będziesz z kimś zmarłym najbliższym godzinami w domu czekał aż ktoś się wami zainteresuje i przyjdzie/przyjedzie i wypisze ci dokumenty z którymi możesz iść załatwiać to co się w takiej sytuacji załatwia.
W przychodni siedzą ludzie owszem, chorzy, ale nie w takim stanie by nie poczekali 20 minut czy pół godziny. Empatia wobec bliskich zmarłego/zmarłej też się liczy, nieprawdaż? rozwiń
Avatar
Roland / 11 grudnia 2014 o 14:04

Dziwne,że w PRL-u to funkcjonowało a w Najjaśniejszej wszystko kuleje.

Avatar
s1 / 11 grudnia 2014 o 12:34

Moja mama zmarła w domu,widziałam ze to nastąpi i zapytałam swojego lekarza rodzinnego co w takim przypadku zrobic?Pani doktor podpowiedziała mi ze jak mama umrze w domu to zebym dzwoniła na pogotowie tylko w zadnym przypadku nie powiedziała ze mama umarła bo pogotowie bedzie kazało mi baaardzo długo czekac na swoj przyjazd.Stało sie mama umarła zadzwoniłam na pogotowie i okłamałam ich ze mama sie dusi ze nie moze oddychac,przyjechali w ciagu 7 minut i stwierdzili zgon.Czasami trzeba poprostu kłamac nic innego nie mozna zrobic.

I w tym czasie zabić kogoś do kogo nie dotarła karetka, pozdrów mamę, byłą by dumna

I w tym czasie zabić kogoś do kogo nie dotarła karetka, pozdrów mamę, byłą by dumna

rozwiń
Avatar
Agnieszka / 11 grudnia 2014 o 12:26

Moja mama zmarła w domu,widziałam ze to nastąpi i zapytałam swojego lekarza rodzinnego co w takim przypadku zrobic?Pani doktor podpowiedziała mi ze jak mama umrze w domu to zebym dzwoniła na pogotowie tylko w zadnym przypadku nie powiedziała ze mama umarła bo pogotowie bedzie kazało mi baaardzo długo czekac na swoj przyjazd.Stało sie mama umarła zadzwoniłam na pogotowie i okłamałam ich ze mama sie dusi ze nie moze oddychac,przyjechali w ciagu 7 minut i stwierdzili zgon.Czasami trzeba poprostu kłamac nic innego nie mozna zrobic.

Avatar
nissan / 12 grudnia 2014 o 10:12

Lekarze to elita nie do ruszenia, zawsze znajdzie się jakiś artykuł,czy paragraf z którego jasno nie wynika,że to jest w zakresie obowiązków lekarza rodzinnego i już można z tego skorzystać,oczywiście bez żadnych konsekwencji.Dla mnie lekarz rodzinny to również  taki lekarz,który ma w obowiązku obsłużyć swojego byłego już pacjenta i to bez żadnych dyskusji,chyba po to powołano status lekarza rodzinnego,aby w pełnym zakresie potrzeb pacejent miał zapewnioną  służebną rolę medyczną. A tak na prawdę to czasami przydałby się Ludwik Dorn i "KAMASZE"..

Lekarze to elita nie do ruszenia, zawsze znajdzie się jakiś artykuł,czy paragraf z którego jasno nie wynika,że to jest w zakresie obowiązków lekarza rodzinnego i już można z tego skorzystać,oczywiście bez żadnych konsekwencji.Dla mnie lekarz rodzinny to również  taki lekarz,który ma w obowiązku obsłużyć swojego byłego już pacjenta i to bez żadnych dyskusji,chyba po to powołano status lekarza rodzinnego,aby w pełnym zakresie potrzeb pacejent miał zapewnioną  służebną rolę medyczną. A tak na prawdę to czasami przydałby się Lu... rozwiń

Avatar
m / 12 grudnia 2014 o 09:30

a skąd wiemy że pacjent napewno zmarł ??

Avatar
gościu / 11 grudnia 2014 o 18:18

P Dobrzańska wychodzi z założenia, że skoro pacjent żywy może poczekać kilka godzin na wizytę to tymbardziej martwy, dokładnie to widać w przychodni zdrowia, w której przyjmuje (w Ratoszynie)

Avatar
abc / 11 grudnia 2014 o 18:16

"Proponowaliśmy instytucję kornera – mówi Dobrzańska-Pilichowska."

Raczej koronera.

Avatar
jaTo / 11 grudnia 2014 o 15:49

pogotowie jest od ratowania żywych. WIęc do zmarłego nie jeździ bo niewiele mu pomoże. Jesli ktoś umarł to 3 godziny później bardziej umarłym nie będzie. Lekarz najpierw powinien zając się chorymi w przychodni, a później zmarłym. Przecież nikt nie kazał zwłokom czekać 2 dni, tylko kilka godzin. 

Avatar
Gość / 11 grudnia 2014 o 14:36

czytając tytuł myslałem że to znowu o szpitalu w Janowie Lubelskim

Avatar
gość / 11 grudnia 2014 o 14:30

Empatia to zrozumienie, że lekarz powinien przyjąć najpierw żywych chorych a później udać się na stwierdzenie zgonu. Jeżeli nie rozumuję prawidłowo to proszę o komentarz.


Nie życzę ci sytuacji, gdy będziesz z kimś zmarłym najbliższym godzinami w domu czekał aż ktoś się wami zainteresuje i przyjdzie/przyjedzie i wypisze ci dokumenty z którymi możesz iść załatwiać to co się w takiej sytuacji załatwia.
W przychodni siedzą ludzie owszem, chorzy, ale nie w takim stanie by nie poczekali 20 minut czy pół godziny. Empatia wobec bliskich zmarłego/zmarłej też się liczy, nieprawdaż?

Nie życzę ci sytuacji, gdy będziesz z kimś zmarłym najbliższym godzinami w domu czekał aż ktoś się wami zainteresuje i przyjdzie/przyjedzie i wypisze ci dokumenty z którymi możesz iść załatwiać to co się w takiej sytuacji załatwia.
W przychodni siedzą ludzie owszem, chorzy, ale nie w takim stanie by nie poczekali 20 minut czy pół godziny. Empatia wobec bliskich zmarłego/zmarłej też się liczy, nieprawdaż? rozwiń
Avatar
Roland / 11 grudnia 2014 o 14:04

Dziwne,że w PRL-u to funkcjonowało a w Najjaśniejszej wszystko kuleje.

Avatar
s1 / 11 grudnia 2014 o 12:34

Moja mama zmarła w domu,widziałam ze to nastąpi i zapytałam swojego lekarza rodzinnego co w takim przypadku zrobic?Pani doktor podpowiedziała mi ze jak mama umrze w domu to zebym dzwoniła na pogotowie tylko w zadnym przypadku nie powiedziała ze mama umarła bo pogotowie bedzie kazało mi baaardzo długo czekac na swoj przyjazd.Stało sie mama umarła zadzwoniłam na pogotowie i okłamałam ich ze mama sie dusi ze nie moze oddychac,przyjechali w ciagu 7 minut i stwierdzili zgon.Czasami trzeba poprostu kłamac nic innego nie mozna zrobic.

I w tym czasie zabić kogoś do kogo nie dotarła karetka, pozdrów mamę, byłą by dumna

I w tym czasie zabić kogoś do kogo nie dotarła karetka, pozdrów mamę, byłą by dumna

rozwiń
Avatar
Agnieszka / 11 grudnia 2014 o 12:26

Moja mama zmarła w domu,widziałam ze to nastąpi i zapytałam swojego lekarza rodzinnego co w takim przypadku zrobic?Pani doktor podpowiedziała mi ze jak mama umrze w domu to zebym dzwoniła na pogotowie tylko w zadnym przypadku nie powiedziała ze mama umarła bo pogotowie bedzie kazało mi baaardzo długo czekac na swoj przyjazd.Stało sie mama umarła zadzwoniłam na pogotowie i okłamałam ich ze mama sie dusi ze nie moze oddychac,przyjechali w ciagu 7 minut i stwierdzili zgon.Czasami trzeba poprostu kłamac nic innego nie mozna zrobic.

Zobacz wszystkie komentarze 15

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

"W rytmie natury". Impreza nad Zalewem Zemborzyckim [zdjęcia]
galeria

"W rytmie natury". Impreza nad Zalewem Zemborzyckim [zdjęcia] 1 0

Pokazy maszyn do pielęgnacji zieleni, pokazy strażackie, spotkania z ekspertami, konkursy z nagrodami i strefa gastronomiczna. W sobotę MOSiR „Bystrzyca” w Lublinie oraz Husqvarna wspólnie zapraszali do akcji „W rytmie natury”.

Niemce – Avia II 2:0. Promyk nadziei na utrzymanie

Niemce – Avia II 2:0. Promyk nadziei na utrzymanie 0 0

Lubelska klasa okręgowa GKS Niemce wciąż walczy o utrzymanie się w lidze. W sobotę podopieczni Tomasza Brzozowskiego pokonali 2:0 Avię II Świdnik

Kolejni terytorialsi składali przysięgę. Będą służyć w Lublinie i w Chełmie [zdjęcia]
galeria

Kolejni terytorialsi składali przysięgę. Będą służyć w Lublinie i w Chełmie [zdjęcia] 34 12

W niedzielę na placu Zamkowym zgromadziło się ponad 600 żołnierzy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, a 72 z nich złożyło przysięgę. Nowo zaprzysiężeni żołnierze już niebawem rozpoczną służbę w batalionach w Lublinie i Chełmie.

Fireshow na dziedzińcu KUL [zdjęcia]
galeria

Fireshow na dziedzińcu KUL [zdjęcia] 0 0

Koncerty przed CSK to nie wszystkie atrakcje tegorocznych KULturaliów. W sobotę na dziedzińcu Gmachu Głównego KUL (al. Racławickie 14) odbył się widowiskowy pokaz fireshow.

Górnik – Raków 2:1. Losy utrzymania rozstrzygną się w Katowicach

Górnik – Raków 2:1. Losy utrzymania rozstrzygną się w Katowicach 3 0

PIŁKARSKA NICE I LIGA Górnik Łęczna pokonał na swoim stadionie Raków Częstochowa 2:1, ale wciąż nie może być pewny utrzymania na zapleczu Lotto Ekstraklasy. Losy zielono-czarnych rozstrzygną się w ostatniej kolejce. Kibice poza meczem łęcznian będą także nasłuchiwać wieści z Częstochowy i Głogowa

Pierwsza w regionie wypożyczalnia trójkołowych rowerów. "Sposób na poprawę sprawności"

Pierwsza w regionie wypożyczalnia trójkołowych rowerów. "Sposób na poprawę sprawności" 2 0

Pierwszą na Lubelszczyźnie darmową wypożyczalnię trójkołowych rowerów uruchomiły Warsztaty Terapii Zajęciowej przy parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Chełmie. Pięć takich pojazdów przekazała im Fundacja Eco Textil

Główny Inspektorat Transportu Drogowego ogłasza nabór. Można znaleźć pracę

Główny Inspektorat Transportu Drogowego ogłasza nabór. Można znaleźć pracę 6 10

Główny Inspektorat Transportu Drogowego ogłosił właśnie kolejny nabór pracowników do wydziału w Białej Podlaskiej. Do końca tego roku ma tu pracować 120 osób.

Sześć osób rannych w wypadku pod Lublinem. Droga krajowa nr 19 zablokowana

Sześć osób rannych w wypadku pod Lublinem. Droga krajowa nr 19 zablokowana 23 0

Sześć osób ucierpiało w wypadku w podlubelskich Trojaczkowicach na drodze krajowej nr 19.

Polonia Piła - Speed Car Motor Lublin 41:49 [ZAPIS RELACJI NA ŻYWO]

Polonia Piła - Speed Car Motor Lublin 41:49 [ZAPIS RELACJI NA ŻYWO] 12 0

Lubelscy żużlowcy w niedzielę o godzinie 14:40 powalczą o obronę pozycji lidera Nice 1 Ligi Żużlowej w Pile przeciwko tamtejszej Polonii. Zapraszamy do śledzenia relacji na żywo

Pierwsza Komunia Święta w Parafii pw. Świętego Mikołaja (dużo zdjęć)
galeria

Pierwsza Komunia Święta w Parafii pw. Świętego Mikołaja (dużo zdjęć) 5 4

Do Pierwszej Komunii Świętej przystąpiły dzieci z Parafii pw. Świętego Mikołaja przy ulicy Słowikowskiego w Lublinie. Byliśmy na miejscu.

Lublin: Małe dziecko wypadło z trzeciego piętra

Lublin: Małe dziecko wypadło z trzeciego piętra 36 0

Półtoraroczne dziecko wypadło z trzeciego piętra bloku przy ulicy Górnej w Lublinie.

47-latek zginął w wypadku, drugi z mężczyzn był pijany. Kto kierował BMW?

47-latek zginął w wypadku, drugi z mężczyzn był pijany. Kto kierował BMW? 7 7

Tragiczny wypadek w Siennicy Królewskiej Dużej (pow. krasnostawski). Nie żyje 47-letni mężczyzna.

Inspiracje po lubelsku: o związkach i relacjach
30 maja 2018, 19:00

Inspiracje po lubelsku: o związkach i relacjach 1 0

Co Gdzie Kiedy. Centrum Kultury w Lublinie (ul. Peowiaków 12) zaprasza na kolejne spotkanie z cyklu Inspiracje po lubelsku. W środę, 30 maja o godz. 19 odbędzie się spotkanie poświęcone związkom i relacjom.

Zaczęli słabo, ale jest poprawa. Bogdanka odrabia straty po pierwszym kwartale

Zaczęli słabo, ale jest poprawa. Bogdanka odrabia straty po pierwszym kwartale 0 0

Niezbyt dobrze zaczął się ten rok dla Bogdanki. W pierwszym kwartale przychody spadły o 14,3 proc., do 398,7 mln zł z 465,2 mln zł przed rokiem. Kopalnia na czysto zarobiła w tym okresie 23,2 mln zł.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.