sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Palikotowi uszło na sucho

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 maja 2008, 16:33
Autor: RAFAŁ PANAS

Nagana na piśmie zamiast zapowiadanego zawieszenia - tak władze klubu parlamentarnego PO ukarały posła Janusza Palikota.

- Wychodzi obłuda Platformy - komentuje PiS.

Czarne chmury nad Palikotem zbierały się od wielu miesięcy. Najpierw przyniósł sztucznego penisa na lubelską konferencję prasową w sprawie brutalności policji.

Potem w koszulce z napisem "Jestem gejem” i "Jestem z SLD” bronił praw uciśnionych jego zdaniem grup. Wreszcie w internetowym blogu zastanawiał się czy prezydent RP Lech Kaczyński ma problemy z alkoholem.

Szefowie PO dawali partyjnemu koledze kolejne ostrzeżenia. Grozili: skończ z takimi wypowiedziami, albo spotkają cię poważne konsekwencje. Palikot obiecywał poprawę. Długo jednak nie wytrzymał.

Kilka dni temu powiedział dziennikarzom, że o. Tadeusz Rydzyk ukradł pieniądze i powinien na kilka lat trafić do aresztu jak niesławny lobbysta Marek Dochnal. Do tego dołożył wypowiedź o "kryptogejach” w PiS. Kierownictwo Platformy zdenerwowały też stwierdzenia o potrzebie zmian personalnych w rządzie Donalda Tuska.

W ubiegłym tygodniu Cezary Chlebowski, przewodniczący klubu PO zapowiedział wniosek o zawieszenie Palikota na trzy miesiące w prawach członka klubu.

Jednak srogie miny nie przełożyły się na surową karę. Palikot poprosił w poniedziałek o łagodny wymiar kary. Poskutkowało. Prezydium klubu PO ukarało go, ale tylko naganą na piśmie.

- Prezydium przy jednym głosie wstrzymującym opowiedziało się za naganą - powiedział na konferencji prasowej Chlebowski. Dodał, że przed podjęciem decyzji bardzo długo rozmawiał z posłem, a na kształt kary wpłynął fakt, że poseł kieruje sejmową komisją "Przyjazne Państwo” likwidującą bzdurne przepisy.

Palikot przeprosił kolegów posłów. - Słowa, których użyłem w wywiadzie, były słowami za daleko idącymi, zbyt mocnymi i słowami, których rzeczywiście członek klubu PO nie powinien używać w publicznej debacie - przyznał Palikot. Ponownie zapowiedział rezygnację ze "zbyt odważnych wypowiedzi”. Ale Rydzyka i Kaczyńskiego nie przeprosi.

- Wygląda na to, że Palikot ma przyzwolenie na takie działania. Robi dziwne rzeczy i uchodzi mu to płazem. Oburzenie jego partyjnych kolegów jest obłudne - komentuje jeden z liderów lubelskiego PiS, poseł Tomasz Dudziński.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Josef
barbapapa
Edek
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Josef
Josef (28 maja 2008 o 08:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Palikot mówi prawdę ,tylko trochę mocniej akcentuje,bo tak trzeba.Inaczej nikt nie zauważy i nie zwróci uwagi.Chociaz Jego partyjny kolega Sobczak nie rozumie mimo iż mówi się ,że się nie nadaje na vicemarszałka,bo zakwitła w jego departamentach korupcja.To do niego nie dociera,bo stołek za 12 tysięcy i samochodzik pachnie,a koledzy koalicjanci obronią,zwaszcza Ci co żywią i bronią!
Rozwiń
barbapapa
barbapapa (27 maja 2008 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
polecam:
[url="http://prawy.pl/r2_index.php?dz=felietony&id=38574&subdz="]http://prawy.pl/r2_index.php?dz=felietony&...8574&subdz=[/url]
Rozwiń
Edek
Edek (27 maja 2008 o 17:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oburzenie PiS na Palikota jest obłudne - w końcu Palikot mówi 1. prawdę 2. to co myśli kilkadziesiąt milionów Polaków. Skończcie z tym gadaniem, że Palikot mówi głupoty - on jeden ma odwagę mówić prawdę i nie jest obłudny.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!