środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Pani dyrektor punktuje uczniów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 listopada 2005, 21:05

Rodzice dzieci ze szkoły przy ul. Bursztynowej mają dosyć rządów dyrektorki-katechetki. – Kompletnie nie liczy się z naszym zdaniem i traktuje szkołę jak swoją własność – mówią. Sprawą zajmie się kuratorium.

Problem powstał kilka lat temu, gdy dyrektorka wprowadziła tzw. punktowy system oceny zachowania uczniów. Za prace społeczne, udział w konkursach czy chodzenie do kościoła nauczyciele przyznają dzieciom punkty dodatnie. Za popchnięcie czy obrażenie kolegi uczniowie dostaję punkty karne. A suma decyduje o ocenie z zachowania na koniec każdego semestru.
System nie podoba się rodzicom. – Kilka tygodni temu jeden z chłopców zepchnął dziewczynkę ze schodów. Trafiła do szpitala. Uczeń dostał 40 punktów ujemnych – opowiada ojciec jednego z uczniów (podobnie jak inni rodzice boi się podać swoje nazwisko). – Dzień później chłopiec przyniósł 40 kilogramów makulatury, za co dostał 40 punktów dodatnich. A skandaliczne zachowanie uszło mu płazem.
– Na koniec roku też zbieraliśmy makulaturę – dodaje matka jednego z absolwentów szkoły. – Bo nasze dzieci ubiegały się o przyjęcie do jak najlepszego gimnazjum. Do tego potrzebne były wzorowe oceny z zachowania. Warunek ich otrzymania to duża ilość punktów.
Dyrektorka szkoły broni swojego pomysłu. – Przecież trzeba jakoś oceniać uczniów – mówi Marianna Olszańska. – Inne szkoły mają swoje metody. A my mamy taką.
– Ten system jest zły i trzeba go zmienić – tłumaczy jeden z członków Rady Rodziców (nazwisko do wiadomości redakcji). – Tymczasem pani dyrektor kompletnie nie liczy się z naszym zdaniem i robi, co chce. Traktuje szkołę jak swoją własność.
Rodzice, z którymi wczoraj rozmawialiśmy, jednym tchem wymieniają zarzuty do rządów dyrektorki. – W szkole jest niebezpiecznie, nie bardzo wiemy też co dzieje się z pieniędzmi z komitetu rodzicielskiego. Lista uwag jest długa.
– Skoro rodzice mają tyle wątpliwości, to dlaczego nie przyjdą z problemami do mnie? – zastanawia się Olszańska.
• Bo twierdzą, że pani nie chce ich słuchać.
– To nieprawda – odpowiada dyrektorka. – Jeszcze nie było sytuacji, żebym nie wysłuchała któregoś z rodziców.
Sprawą zajmie się kuratorium. – 5 grudnia zaczniemy w szkolę kontrolę – tłumaczy Jolanta Kasprzak, rzecznik Kuratorium Oświaty w Lublinie. – Nasi wizytatorzy zwrócą szczególną uwagę na wszystkie zarzuty stawiane przez rodziców.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!