wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Panie łowiły najlepiej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 maja 2002, 17:01

Pół setki wędkarzy - w tym osiem pań - walczyło w ostatni weekend o mistrzostwo lubelskiego Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego i "Złotą Rybkę” Dziennika Wschodniego podczas dwudniowych zawodów, jakie odbyły się na Zalewie Zemborzyckim.

Sobota, najpierw losowanie stanowisk, a potem gorączkowe przygotowania. Wędkarze ledwo mieszczą się ze sprzętem na stanowiskach. Każde ma 10 metrów długości. Na pięć minut przed rozpoczęciem zawodów w powietrze idzie raca, a wraz z nią do wody lecą duże kule ulepione z zanęty, mającej zwabić ryby.
- Na jeden turniej, na taką przynętę trzeba wydać przynajmniej sto złotych - mówią zawodnicy. Pada drugi strzał i zaczyna się łowienie. Nad zalew zjechali najlepsi juniorzy, kadeci i panie z całego okręgu by spróbować swoich sił. Kuszą nagrody i prestiż - zwycięzcy w poszczególnych kategoriach będą reprezentować Lubelszczyznę na mistrzostwach Polski.
Do siatek trafiają pierwsze ryby. W zanętę Grzegorza Statecznego wchodzi stado leszczy. Co chwilę holuje kolejną sztukę i jest zwycięzcą pierwszej tury. Inni też mają rezultaty.
- Mam pecha - mówi Danuta Szymańska, mistrzyni Polski z ubiegłego roku. - Trzy razy duże karpie zrywały mi żyłkę.
Niedziela przynosi zmianę pogody i ryby przestają brać. Zwycięzca poprzedniego dnia - G. Stateczny - nie łowi nawet jednej rybki i spada na dziesiąte miejsce. Wielu zawodników ratuje się wyciągając spod samego brzegu kilkucentymetrowe jazgarzyki - rekordzista złowił ich aż trzydzieści!
Lepiej wiedzie się paniom. Małgorzata Juchniewicz wyciąga prawie trzy kilogramy ryb! Kilkunastoletnie dziewczyny, głośno zachęcane przez trenerów, machają jedenastometrowymi wędziskami, by "zrobić” jak najlepszy wynik. W tym dniu płeć piękna bryluje. Najlepsza z pań łowi więcej ryb niż wszyscy panowie razem.
Wreszcie koniec zawodów - sędziowie ważą ryby, które po chwili odzyskują wolność. Andrzej Borkowski, dyrektor biura ZO PZW ogłasza zwycięzców, wręcza puchary i nagrody. "Złotą Rybkę” za największą rybę zawodów - ponad kilogramowego leszcza - otrzymuje Marcin Myśliwiecki, najlepszy junior. Ci, którym do szczęścia zabrakło niewiele, obiecują, że za rok będzie lepiej...

Najlepsi wędkarze

Kobiety: Anna Guz (koło w Kocku)
Kadeci: Mariusz Ruszała (Lublin Miasto)
Juniorzy: Mariusz Myśliwiecki (Lublin Daewoo)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!