poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Zwykle podają się za pracowników socjalnych lub przedstawicieli ubezpiecze niowych. Ich ofiarami padają najczęściej osoby starsze i samotne. W ostatnich dniach oszuści znów dali znać o sobie.

Puławy, 25 marca
Do jednej z mieszkanek pukają dwie kobiety. Prawdopodobnie Cyganki. Przynoszą rzekomo paczkę dla sąsiadki, której nie ma w domu. Proszą o jej przekazanie. Ofiara wpuszcza je do mieszkania. Oszustki proszą o długopis i kartkę papieru. Wywiązuje się rozmowa. W międzyczasie jedna z kobiet z ubrania na wieszaku wyciąga niepostrzeżenie dwa portfele. Wizyta oszustek kosztuje puławiankę około 4 tys. złotych.
Gościeradów, kilka dni później
Dwie kobiety narodowości cygańskiej proponują kupno różnorakiego towaru. Odbywa się w to w mieszkaniu jednej z mieszkanek Gościeradowa. Cena jest atrakcyjna. Potencjalna nabywczyni jest tak zaaferowana oglądaniem towaru, że nie zauważa, jak jedna z "akwizytorek” kradnie 3300 zł.
Karczmiska, 28 marca
Trójka Cyganów podaje się za pracowników opieki społecznej. Po wpuszczeniu do mieszkania kradną 670 zł.
Lubelski Czechów, 4 kwietnia
W samo południe Cyganki znowu dają znać o sobie. Tym razem wykorzystują nieuwagę jednej z mieszkanek, która zeszła do piwnicy i nie zamknęła za sobą drzwi. Cyganki plądrują mieszkanie. Gdy właścicielka wraca, wywiązuje się szarpanina. Kobietom udaje się zbiec. Na miejsce kradzieży udaje się patrol policji z V komisariatu. Po kilkunastu minutach zatrzymuje obydwie sprawczynie. Jedna z nich część skradzionej biżuterii ma przy sobie. Pozostałą zdążyła ukryć w intymnych częściach ciała.


To tylko niektóre przypadki oszustw i kradzieży, jakie wydarzyły się w ostatnim czasie w naszym regionie. Oszuści - głównie Cyganie - upodobali sobie od lat także rejon lubelskiego dworca PKS przy al. Tysiąclecia. Proponują "usługi” wróżbiarskie. Bardzo często ich celem jest okradzenie łatwowiernych klientów.
- W ubiegłym roku dałam się takiej jednej nabrać - mówi mieszkanka Świdnika. - Był to pierwszy i ostatni raz w moim życiu, kiedy na prośbę Cyganki położyłam na jej dłoni pięćdziesięciozłotowy banknot. Tyle go widziałam...
- Oszuści liczą na łatwowierność ludzi. - mówi Barbara Wróblewska z zespołu prasowego KWP w Lublinie. - I to się im, niestety, udaje.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!