niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Park Ludowy: Nie będzie kar za rozjeżdżanie trawników

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 maja 2011, 18:40
Autor: Dominik Smaga

Teren prywatny – można rozjeżdżać. (Jacek Świerczyński)
Teren prywatny – można rozjeżdżać. (Jacek Świerczyński)

Nie będzie mandatów za rozjeżdżanie trawników w pobliżu hali targowej w parku Ludowym. Choć przy każdej okazji kierowcy wjeżdżają tam na alejki i niszczą zieleńce Straż Miejska uznała, że nie ma prawa tam interweniować.

O problemie rozjeżdżanych parkowych zieleńców po raz pierwszy pisaliśmy pod koniec marca. Na problem zwrócił nam uwagę jeden z Czytelników, który przysłał zdjęcia tego, co działo się wokół hali, gdy odbywały się w niej targi budowlane.

Urzędnicy magistratu udali się na wizję lokalną. Potwierdzili, że trawniki są niszczone i nakazali ich rekultywację organizującej targi spółce. Polecili jej też zabezpieczać zieleńce przed samochodami podczas każdej imprezy targowej. Kopię pisma dostała Straż Miejska.

Ale przy następnych targach problem się powtórzył. Straż nie interweniowała, bo nie miała takiego zgłoszenia. Zirytowany prezydent zapowiedział rozmowę z komendantem mówiąc, że straż nie powinna w jednym miejscu być stanowcza, a w innym nie widzieć problemu.
Tyle że problemem okazały się przepisy. Bo Straż Miejska dopatrzyła się, że teren jest… prywatny.

– To grunt, który został przez miasto wniesiony aportem do spółki Międzynarodowych Targów Lubelskich. Jakkolwiek trudno pozytywnie oceniać to, co było pokazywane na zdjęciach z parku, to nasza jurysdykcja sięga tylko terenów publicznych – mówi Krzysztof Żuk, prezydent miasta.

I choć na miejskim lub spółdzielczym trawniku można dostać za parkowanie 500 zł, to na prywatnym terenie już nie – wyjaśniają strażnicy, opowiadając historię pewnej interwencji.

– W lutym 2007 r. mieszkanka kamienicy przy ul. Orlej powiadomiła nas, że jej samochód został zablokowany na podwórzu przez inne auto. Odholowaliśmy je, a jego kierowcę ukaraliśmy mandatem. Kierowca odwołał się do sądu, a ten stwierdził, że kierowca nie popełnił wykroczenia, a my nie mogliśmy nałożyć mandatu. Wyrok zapadł w lutym 2008 r., ale od tego czasu przepisy nie zmieniły się – wyjaśnia Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej.

Magistrat ma wspólnie ze spółką organizującą targi znaleźć sposób na zabezpieczenie zieleńców w tej części parku, która i tak niebawem ma się stać placem budowy nowych obiektów targowych wraz z parkingami.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
xyz
dyslektyk_eklektyk
xyz
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xyz
xyz (2 maja 2011 o 16:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeszcze jedna fotka jak parkują w Parku Ludowym.
http://zapodaj.net/b5878b4789c3.jpg.html
Rozwiń
dyslektyk_eklektyk
dyslektyk_eklektyk (2 maja 2011 o 12:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Więc ja się pytam czemu straz miejska codziennie wkracza na tereny Politechniki Lubelskiej i pisze setki mandatów? Może dlatego że mają siedzibe 400 metrów dalej i dużo samochodów do zarobienia? Czemu np. na ulice Bazylianówce zawsze w niedziele przy kosciele stoi sznur samochodów na znaku zakazu parkowania i postoju, stoja w odległosci 3 metrów od skrzyzowania, na przejsciu dla pieszych, wszedzie, straz nie reaguje a kosciol zamiast zrobic parking na ktory ma miejsce zasiał sobie trawnik i nikt nie reaguje.
Rozwiń
xyz
xyz (2 maja 2011 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy główna aleja w Parku Ludowym jest prywatna?.Chyba nie!.
http://zapodaj.net/65346987725c.bmp.html
http://zapodaj.net/be6b75c5daf8.bmp.html
http://zapodaj.net/b73ee31fc142.bmp.html
http://zapodaj.net/2bde234cc7d4.bmp.html
http://zapodaj.net/8d2e9882564b.bmp.html
Rozwiń
Gość
Gość (2 maja 2011 o 10:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='zbyslew' timestamp='1304323504' post='471513']
Co do waszych płaczów że SM nie interweniuje widząc samochody na zakazie - widać podchodzą zdroworozsądkowo i jeśli samochód nie stwarza zagrożenia i nikomu nie przeszkadza to niech stoi, zakazów jest o wiele za dużo i nie każdy jest ustawiony z sensem.

Nie rozumiesz przepisów Prawa? Niestosowanie się do znaków i sygnałów jest równoznaczne z łamaniem Prawa. Zagrożania bywają skutkowe i bezskutkowe i nie mają nic wspólnego z Twoim rozumowaniem "rozsądkowym" -choć wypowiedź Twoja jest nierozsądna. Nawołuj do niestosowania się do znaków i przepisów a ludzie sami bedą decydować czy znak i przepis jest dla niego mądry czy nie. Czy pozostawiony Twój pojazd zasłania komuś widoczność czy utrudnia przejazd matce pchającej wózek z dzieckiem zdecydujesz sam pomimo wyraźnego zakazu-oto Twoje motto-jesteś przecież mądrzejszy od ustanowionego Prawa i szacunku wobec porządku prawnego.
[/quote]
Twoje argumenty można sobie włożyć daleko i głęboko. Żyjemy w XXI wieku, w ustroju demokratycznym, a nie totalitarnym i mamy prawo oczekiwać, by stanowione prawo było przyjazne i mądre. A stawianie znaków drogowych, w tym wielu bezsensownych zakazów jest formą stanowienia prawa. Nie nawołuję do niestosowania się do znaków i przepisów - napisałem wyraźnie: jeśli nie stwarza niebezpieczeństwa i nie przeszkadza innym. Niejednokrotnie ktoś musi być mądrzejszy od nadgorliwego urzędnika odpowiedzialnego za zakaz w miejscu które takiego zakazu nie wymaga i tym kimś często okazuje się funkcjonariusz SM. Każdy, nawet prawidłowo zaparkowany czy też jadacy pojazd zasłania komuś widoczność i przeszkadza matkom pchającym wózek z dzieckiem - zlikwidujmy więc ruch pojazdów. Matka pchająca wózek z dzieckiem niejednokrotnie przeszkadza pieszym, zakażmy więc pchania wózków. Dziwne, że nie ruszają Cię nierówne chodniki i wysokie krawężniki, które bardziej przeszkadzają matkom niż samochody zaparkowane na ulicy.
Rozwiń
zbyslew
zbyslew (2 maja 2011 o 10:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co do waszych płaczów że SM nie interweniuje widząc samochody na zakazie - widać podchodzą zdroworozsądkowo i jeśli samochód nie stwarza zagrożenia i nikomu nie przeszkadza to niech stoi, zakazów jest o wiele za dużo i nie każdy jest ustawiony z sensem.

Nie rozumiesz przepisów Prawa? Niestosowanie się do znaków i sygnałów jest równoznaczne z łamaniem Prawa. Zagrożania bywają skutkowe i bezskutkowe i nie mają nic wspólnego z Twoim rozumowaniem "rozsądkowym" -choć wypowiedź Twoja jest nierozsądna. Nawołuj do niestosowania się do znaków i przepisów a ludzie sami bedą decydować czy znak i przepis jest dla niego mądry czy nie. Czy pozostawiony Twój pojazd zasłania komuś widoczność czy utrudnia przejazd matce pchającej wózek z dzieckiem zdecydujesz sam pomimo wyraźnego zakazu-oto Twoje motto-jesteś przecież mądrzejszy od ustanowionego Prawa i szacunku wobec porządku prawnego.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!