piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Parkują gdzie popadnie, bo nie chcą płacić

Dodano: 16 listopada 2008, 21:18
Autor: Dominik Smaga

Ulica Konstantynów jest ciągle zastawiona parkującymi samochodami - skarżą się mieszkańcy. Kierowcy stają tam, bo nie chcą płacić za parking przy szpitalu.

Konstantynów to niewielka ulica odchodząca od al. Kraśnickiej koło Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego. Znajdują się przy niej akademiki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jest to również jedna z głównych dróg wjazdowych na os. Błonie. Sęk w tym, że z wjazdem bywa różnie.

- Czasem ulica jest tak zastawiona samochodami, że nie ma jak tędy przejechać. Pomiędzy Ułanów a Kraśnicką kierowcy robią sobie parking. Ostatnio jakiś samochód całkiem zatarasował przejazd na 10 minut. Około godziny 15 to jest tragedia - skarży się Renata Mazur, która codziennie przejeżdża przez ul. Konstantynów, odbierając dziecko z pobliskiego przedszkola.

Problemy zaczęły się po tym, jak szpital zamknął przejazd przed swoim wejściem, postawił tam szlabany i zaczął zbierać opłaty za parkowanie. Ludzie płacić nie chcą i zastawiają ulicę. Szczególnie widać to na początku miesiąca, gdy wielu pacjentów ustawia się w kolejkę przed rejestracją do specjalistów z przyszpitalnej przychodni. - A ja nie wiem, dlaczego mam się denerwować tylko dlatego, że ktoś chce oszczędzić parę złotych - mówi nasza Czytelniczka.

W magistracie sprawa tej ulicy jest doskonale znana. - Była poruszana nieraz - mówi Anna Adamiak, zastępca dyrektora Wydziału Dróg i Mostów w lubelskim Urzędzie Miasta. - Postawiliśmy przy jezdni dodatkowe znaki, po jednej stronie jest trochę miejsc parkingowych i na dobrą sprawę nie bardzo jest co z tym problemem zrobić, poza dyscyplinowaniem kierowców przez służby mundurowe.

- Straż Miejską rzadko tu widać. Jak dzwonimy, to nie można się na nich doczekać - mówi pani Renata.

- Patrole wysyłamy tam i na pierwszej, i na drugiej zmianie. Poza tym, mamy częste zgłoszenia od mieszkańców - mówi Ryszarda Bańka, rzecznik Straży Miejskiej. - Niestety, nie możemy tam stać cały czas - podkreśla.

Tymczasem niedaleko szpitala jest słabo wykorzystywany plac, na którym można zaparkować auto za darmo. Wystarczy pojechać ul. Pielęgniarek w stronę ul. Szpitalnej. Miejsc jest sporo, bo mało kto o tym parkingu wie.
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
RaPi
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 listopada 2008 o 19:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Bo to jest chołota ze wsi, która przyjeżdża do szpitala. Mają daleko w tyle trawniki i czyjs przejazd bo oni są tu tylko na chwile, to nie ich miasto nie ich zieleń. Są kraje gdzie straż miejska nie ma litosci i patroluje kilka razy dziennie. W tych krajach uwierzcie , nikt nawet nie waży się złamać zakazu. Po prostu się to nie opłaca. Lepiej zapłacić za parking.


Codziennie przechodzę koło tego miejsca kilka razy i zastanawiam się od kiedy chołota ze wsi jeździ samochodami z rejestracją LU??
A właśnie samochody z tą rejestracją przeważają zdarzy się kilka LUB albo LOP ale w 90% to jest LU.
Rozwiń
Gość
Gość (17 listopada 2008 o 12:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bo to jest chołota ze wsi, która przyjeżdża do szpitala. Mają daleko w tyle trawniki i czyjs przejazd bo oni są tu tylko na chwile, to nie ich miasto nie ich zieleń. Są kraje gdzie straż miejska nie ma litosci i patroluje kilka razy dziennie. W tych krajach uwierzcie , nikt nawet nie waży się złamać zakazu. Po prostu się to nie opłaca. Lepiej zapłacić za parking.
Rozwiń
RaPi
RaPi (17 listopada 2008 o 11:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wreszcie DW opisał ten problem. Przed założeniem szlabanów parking był płatny i nie było tych problemów. W chwili obecnej sytuacja jest uciążliwa dla wszystkich przejeżdżających tą ulicą. Kierowcy nie znają umiaru i parkują gdzie się da. Na łuku przed przejściem, na pasie zieleni, na chodniku blokując przy tym przejściem pieszym. Nikt nie respektuje ustawionych tam znaków. Niestety SM lub Policji nie będzie dane nam ujrzeć w tej okolicy. A wystarczyłoby żeby wpadli raz dziennie na kilka minut i skasowali kilku parkujących. Rozniosłaby się wieść że za parkowanie tutaj można "zapłącić" i rozwiązałoby to problem.
Rozwiń
loko
loko (17 listopada 2008 o 09:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten sam problem jest przy szpitalu kolejowym.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!