niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Partie polityczne w naszym regionie nie narzekają na nadmiar gotówki - np. Samoobrona przyjmuje składki w naturze. Lokali też nie mają za wiele i nie robi na nich wrażenia obowiązek pozbycia się nieruchomości. Czekają niecierpliwie na wybory, aby "opodatkować” swoich radnych.
- Ugrupowania polityczne będą mogły wykorzystywać swoje lokale tylko na siedziby władz oraz na biura osób sprawujących funkcje publiczne np. radnych lub posłów - mówi Miłosz Wilkanowicz, ekspert w Krajowym Biurze Wyborczym.
W regionie sprawa nieruchomości dotyczy głównie PSL. Dochody z wynajmu nieruchomości w skali całego kraju przynosiły ludowcom ok. 2 mln zł rocznie, czyli ok. 40 proc. ich wszystkich funduszy. W województwie PSL ma 4 budynki, m.in. biurowiec przy Karłowicza w Lublinie, 5 lokali i ośrodek wczasowy. - Prawdopodobnie część z nich zostanie sprzedana. Jednak większość kupi od nas fundacja, którą planujemy powołać - mówi jeden z wysoko postawionych działaczy w Naczelnym Komitecie Wykonawczym PSL.
Tymczasem PSL będzie musiało pozyskiwać środki z innych źródeł. Na Lubelszczyźnie ugrupowanie ma 27 tys. członków, którzy płacą 2 zł składki miesięcznie. Partia utrzymuje się także z darowizn od swoich członków sprawujących funkcje publiczne w wysokości 2 proc. wynagrodzenia. Składki i darowizny przekazywane przez działaczy PSL są o wiele niższe niż w innych ugrupowaniach. Jednak kierownictwo zapowiada poprawę ich ściągalności.
Inne partie są już od dawna przystosowane do nowych przepisów. - Nie mamy zastrzeżeń do zakazu prowadzenia działalności gospodarczej. Darowizny i składki powinny w zupełności wystarczyć - mówi Kazimierz Witkiewicz, skarbnik Zarządu Regionu Lubelskiego Platformy Obywatelskiej. Pieniądze na utrzymanie partii będą pozyskiwane ze składek - 5 zł miesięcznie oraz darowizn. Podobnie jak w PSL od członków partii sprawujących funkcje publiczne pobierana jest składka funkcyjna - 10 proc. wynagrodzenia.
Prawo i Sprawiedliwość, Samoobrona, Liga Polskich Rodzin oraz Unia Pracy funkcjonują w wynajętych lokalach, utrzymując się głównie ze składek w wysokości od 5 do 10 zł miesięcznie. Za najbiedniejszą uważa się Samoobrona, która działa na zasadzie darowizn w naturze. Jednak partia ta ma obecnie w regionie ponad 12 tys. członków i 15 biur poselskich. Około 20 biur poselskich i 3 tys. członków ma LPR. Tymczasem PO, PiS oraz UP mają co najwyżej po kilkuset członków oraz jednym biurze na całe województwo. Czekają więc niecierpliwie na środki z subwencji oraz wybory samorządowe, po których będą mogły "opodatkować” swoich przedstawicieli.
W lepszej sytuacji jest SLD. - Nie prowadzimy działalności gospodarczej, a jedyny budynek jaki mamy nie jest nikomu wynajmowany - mówi Dariusz Sadowski, sekretarz Rady Wojewódzkiej SLD. W przypadku tej partii duży wkład w finanse stanowią składki specjalne od osób publicznych w wysokości 7 proc. wynagrodzenia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!