sobota, 3 grudnia 2016 r.

Lublin

Od lewej Ralf Körner, wiceburmistrz Berlin Stieglitz-Zehlendorf, Kazimierz Pidek, burmistrz Poniatow
Od lewej Ralf Körner, wiceburmistrz Berlin Stieglitz-Zehlendorf, Kazimierz Pidek, burmistrz Poniatow

Początek dały kontakty kulturalne. Teraz Poniatowa chce wykorzystać swoich zagranicznych partnerów do poprawy sytuacji gospodarczej.
Przedstawiciele austriackiego Gross-Siegharts oraz berlińskiej dzielnicy Stieglitz-Zehlendorf uczestniczyli m.in. w I Poniatowskim Forum Gospodarczym, w którym wzięli również udział holenderscy biznesmeni współpracujący z poniatowskimi firmami, a także radca handlowy Ambasady Austrii w Polsce Rudolf A. Thaler. Przybyli oni przede wszystkim na konferencję poświęconą szansom i zagrożeniom Polski na drodze do Unii Europejskiej. Jej głównym organizatorem była Lubelska Fundacja Rozwoju.

Sprawy w swoje ręce

- Przygotowania mające na celu wejście Austrii do Unii Europejskiej zabrały nam wiele czasu - stwierdził Anton Koczur, długoletni burmistrz Gross-Siegharts. - W przypadku Dolnej Austrii, gdzie leży nasze miasto, dużą rolę odegrali w nich posłowie, którzy różnym problemom z tym związanym poświęcili wiele swojego czasu. Nie bez znaczenia był również fakt, że wiele własnych spraw wzięliśmy w swoje ręce. Dużo kłopotów sprawił nam szczególnie przemysł włókienniczy, który swego czasu był podstawą rozwoju naszego regionu. Po jego bankructwie, problemem stało się bezrobocie, ale udało nam się je zlikwidować. Wpływ na to miała przede wszystkim przedsiębiorczość mieszkańców naszego miasta, różnego rodzaju pomysły i uparta praca.
Gmina Gross-Siegharts miała podobne problemy gospodarczo-społeczne jak ostatnio Poniatowa. Wówczas postawiono na rozwój drobnej przedsiębiorczości, co przyniosło efekty. Obecnie austriacka gmina jest dobrze rozwijającym się, przede wszystkim pod względem gospodarczym i kulturalnym, ośrodkiem administracyjnym.

Sami wypracowali

Ralf Körner, zastępca burmistrza berlińskiej dzielnicy Steglitz-Zehlendorf, przedstawił podobną opinię na temat wejścia swojego kraju do Unii Europejskiej. Najważniejsze było trzymanie się maksymy: pomóż sobie sam. - Dużą rolę odegrały także fundusze z Unii Europejskiej i dotacje rządowe - podkreślił R. Körner. - Stanowiły one jednak zaledwie kilka procent środków przeznaczanych na różne przedsięwzięcia z tym związane. Pieniądze te wypracowali sami mieszkańcy naszej dzielnicy.

Skąd brać

Michał Olszewski z Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej omówił możliwości pozyskania środków finansowych UE dla małych i średnich firm. Bogatą i korzystną ofertę biznesową dla przedsiębiorców, w tym szanse pozyskania funduszy PHARE i SAPARD, przedstawił z kolei Wojciech Zwolak z Lubelskiej Fundacji Rozwoju. - Próbowałam nawiązać kontakty z zagranicznymi gośćmi z myślą o eksporcie owoców i warzyw - powiedziała Ewa Ejtel, współwłaścicielka poniatowskiej spółki Pol-owoc. - Czy przyniosą one jakieś konkretne rezultaty, trudno obecnie jeszcze stwierdzić.
Władze Poniatowej powołały Stowarzyszenie Przedsiębiorców Poniatowej. Obecnie skupia ono 19 biznesmenów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO