wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Patriotyzm przegrał z handlem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 listopada 2005, 21:06

Zamknijcie sklepy 11 listopada. Niech to najważniejsze dla Polaków święto będzie rzeczywiście dniem wolnym od pracy – zaapelowała do właścicieli sklepów NSZZ „Solidarność”. Ale w Lublinie ten apel pozostanie bez echa.

Stanowisko związkowców jest wyjątkowo ostre. Według nich praca sklepów w Święto Niepodległości oznacza dla ich pracowników ograniczenie wolności i praw pracowniczych. To także obraza narodowych wartości – napisali działacze „S” w swoim apelu do pracodawców.
Co na to handlowcy? Nic. 11 listopada lubelski Real będzie czynny od 9 do 21, czyli tak jak w niedziele. Sklepy tej sieci nieczynne są tylko w Nowy Rok, Wielkanoc, Wszystkich Świętych i w święta Bożego Narodzenia. Ale w święta narodowe – 3 maja i 11 listopada – hipermarket pracuje. – Nasza sieć to przedsiębiorstwo usługowe, ukierunkowane na potrzeby klientów. A ci oczekują, żeby nasze markety były otwarte także w pozostałe dni świąteczne – wyjaśnia w oficjalnym stanowisku Martin Ender, prezes sieci Real.
Podobnie jak Real będą pracować inne lubelskie markety – Leclerc, Tesco, sklepy Biedronka. – Nie znam tego apelu, ale to nie ja decyduję o pracy w dni świąteczne, tylko centrala w Krakowie. Na razie nikt nie odwołał pracy w Dzień Niepodległości – mówi Agata Podhajska, dyrektor lubelskiego Tesco.
W narodowe święto będziemy też mogli wybrać się na zakupy budowlane do Obi, które będzie czynne od godz. 8 do 21. Godzinę wcześniej skończy pracę lubelska hala Makro Cash&Carry. – Pracujemy na prośbę naszych klientów, którzy muszą się zaopatrzyć na weekend (11 listopada przypada w tym roku w piątek – red.). Nie widzę w tym nic złego ani wyjątkowego. Nasze związki zawodowe również – twierdzi Andrzej Słodki, rzecznik Makro Cash&Carry w Warszawie.
Okazuje się, że rodzimi handlowcy także przedkładają biznes nad patriotyzm. – Sklepy Stokrotki będą czynne w całym kraju – zapowiada Tomasz Pawluk, dyrektor operacyjny Stokrotki.
– Apel? Nie słyszałem. – Solidnie pracuję, dlatego nie mam czasu na słuchanie wystąpień – twierdzi Tadeusz Kutnik, szef kilku sklepów spożywczych w Lublinie, które także będą otwarte w święto.
Praca w dni świąteczne nie jest sprzeczna z prawem. – Pracownikowi przysługuje za to wolny dzień w okresie rozliczeniowym ustalonym w regulaminie pracy każdego zakładu – informuje Danuta Serwinowska, zastępca okręgowego inspektora pracy w Lublinie.
– Ale prawo prawem, a dobry obyczaj dobrym obyczajem – uważa Marian Król, przewodniczący Zarządu Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność” w Lublinie. – Co to za kraj, w którym nie strzeże się żadnych świętości, nawet takich jak Dzień Niepodległości? Są chyba jakieś granice zdziczenia obyczajów. A zakupy można zrobić w czwartek.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!