niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Pedałowanie nie zawsze zdrowe

Dodano: 27 czerwca 2006, 20:59
Autor: Ewa Stępień

Do szpitala w Lublinie trafiło dwóch rowerzystów. Mają urazy głowy i połamane obojczyki. Jeden zderzył się z samochodem, drugi runął na jezdnię jak długi. Ale w klinikach nie brakuje też ofiar rowerzystów.

Alicja Ciechan, zastępca dyr. ds. medycznych z lubelskiego pogotowia potwierdza, że każdego dnia jadą do wypadków z udziałem rowerzystów. - Rowerzysta potrącony przez samochód, rowerzysta wpadł na rowerzystę, kobieta potrącona przez rowerzystę - wymienia.
- W tym sezonie leżało u nas już kilkunastu rowerzystów. Ale w pamięci utkwiła mi pacjentka sprzed dwóch lat, która ledwo przeżyła zderzenie z cyklistą. Szła chodnikiem. Została uderzona rączką od kierownicy w brzuch. Pękła jej wątroba - mówi dr Krzysztof Michałowski, ordynator oddziału urazów wielonarządowych w szpitalu przy al. Kraśnickiej w Lublinie.
Doktor Michałowski narzeka na cyklistów. - Jeżdżą, jak chcą. Przez rowerzystę jadącego środkiem jezdni robi się kosmiczny korek. A ile kolizji powodują. Im się wydaje, że wszystko mogą. Odszkodowania nie można od nich żądać. Nie mają polis ubezpieczeniowych.
Witold Laskowski z lubelskiej policji przyznaje, że w Polsce nie ma przepisów ani mody na ubezpieczenia rowerowe. - A roczna składka to jedyne 5 zł - mówi. - Kierowcy poszkodowanemu przez rowerzystę przysługuje wypłata z tzw. ubezpieczeniowego funduszu gwarancyjnego. Kierowca może też pozwać rowerzystę do sądu. Rowerzysta poszkodowany przez kierowcę dostaje odszkodowanie z OC kierowcy.
Na rowerzystów na chodnikach psioczą piesi. - Usłyszałam za sobą furkot - opowiada mieszkanka Lublina. - Stanęłam na środku chodnika. Obok przeleciał chłopaczek na rowerze.
- Jeżdżę po chodniku, ponieważ boję się kierowców, nie liczą się z nami - gani kierowców Robert dojeżdżający do pracy na rowerze.
W obronie amatorów dwóch kółek staje dr Jacek Gołacki, kierownik Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w szpitalu klinicznym nr 4 w Lublinie. - Piesi są nieraz gorsi - uważa. - Leczyłem rowerzystę, któremu na ścieżce rowerowej weszła pod koła matka z dzieckiem.
- Linii oddzielającej pas rowerowy od spacerowego należy przestrzegać - ostrzega Laskowski. - Za nieprzestrzeganie zasad można dostać mandat od 20 do 500 zł.





Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!