czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Pediatrów jak na lekarstwo

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 grudnia 2008, 19:14

Poszłam zapisać wnuka do pediatry - mówi pani Alina. - Ale rejestratorka w przychodni chciała mnie umówić na wizytę do zwykłego lekarza rodzinnego - internisty. Dlaczego? Bo pediatrów jest za mało.

Na Lubelszczyźnie jest zarejestrowanych 4137 lekarzy. W tym tylko 322 pediatrów. - Kiedyś skorzystałam z porady lekarza rodzinnego - opowiada mieszkająca w Lublinie pani Alina.

- Kilka dni później wnuczka wylądowała w szpitalu. Nie ujmuję wiedzy i doświadczenia internistom, ale lekarz pediatra to lekarz pediatra.

Środowisko polskich lekarzy pediatrów wystosowało pismo do minister zdrowia Ewy Kopacz, aby uwzględniła w planowanych zmianach ustaw zdrowotnych swobodny dostęp dzieci do przedstawicieli tej specjalizacji.

- Życie młodych pacjentów zależy od szybkiego rozpoznania choroby - alarmuje Alicja Chybicka, prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego.

- Głównym powodem tej sytuacji jest fatalny bałagan - mówi Piotr Jarecki, pediatra i prezes Fundacji Międzynarodowy Instytut Zdrowia Dzieci i Młodzieży z Lublina. - Dzieci są przyjmowane przez lekarzy pierwszego kontaktu, którzy niekoniecznie są pediatrami.

Kolejny problem: pediatrów jest zbyt mało. A ci, którzy są, przyjmują dziennie nawet i 50 małych pacjentów. W efekcie, dla każdego z nich mają bardzo mało czasu. - To już nie jest medycyna - dodaje Jarecki.

- Przeprowadzona w ostatnich latach reforma ochrony zdrowia doprowadziła do totalnej degradacji systemu fachowej medycznej opieki nad najmłodszymi. A to z powodu wprowadzenia instytucji lekarza rodzinnego - komentuje prof. Jerzy Bodalski z Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego. - To bardzo ofiarnie pracujący lekarze, ale mają jedną wadę - nie potrafią leczyć dzieci.

Profesor dodaje, że uzyskanie specjalizacji II stopnia z pediatrii obejmowało 6 lat nauki i dwa egzaminy przed Komisją Państwową. Tymczasem dziś lekarze rodzinni, np. ze specjalizacją z chirurgii czy chorób wewnętrznych, z pediatrii są szkoleni zaledwie 6 miesięcy.

- I to oni przejęli opiekę nad zdrowiem dzieci i młodzieży w Polsce. Najgorsze jest to, że tym samym pozbawili kilka tysięcy pediatrów możliwości uprawiania zawodu, do którego byli przygotowywani przez lata - dodaje Bodalski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
zły
obserwator
osada
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zły
zły (2 sierpnia 2014 o 17:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ten Jarecki to konował a nie pediatra!!!!!!

Rozwiń
obserwator
obserwator (16 grudnia 2008 o 10:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czas skończyć z tymi tzw rodzinologami, o 14-tej zamykają kram . Osoba chora musi mu płać, bo już idzie prywatnie do jego gabinetu .Zobaczcie co dzieje sie w przychodniach wiejskich. Nie dosc że nie przchodzą w wyznaczonych godzinach to jescze są oburzeni że tyle osób pod jego drzwiami. A gdzie mają iśc ci chorzy? Może NFZ ruszył by swoje tyłki i pojechał w teren zobaczyc jak wyglada sytuacja.Ci tzww rodzinni to nadal nie nażarte muchy. Tylko stale domagaja się wiekszych pieniędzy. Zobaczcie jak żyja ci" biedacy" jakie mają pałace, samochody i wyjazdy zagraniczne.
Rozwiń
osada
osada (8 grudnia 2008 o 20:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
U mnie na wsi jest lekarz pediatra ALE co z tego -z chorym dzieckiem czekam nawet 2 h bo przyjmuje rownież dorosłych(starszych ludzi)a ci nie chca przepuszczać,numerków tez nie ma i nikt sie tym nie przejmuje!!!!!!
Rozwiń
pacjent
pacjent (8 grudnia 2008 o 14:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
do ZWYKŁEGO doktora internisty - ludzie , proszę, a niby pediatra to -NIEZWYKŁY , ech...
Rozwiń
Maria
Maria (8 grudnia 2008 o 09:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To właśnie reforma wprowadzająca nakaz chodzenia ze wszystkim do tzw. lekarza rodzinnego, co to niby zna się na wszystkim. Na wszystkim czyli na niczym dokładnie:-).
Wielu pediatrów zrobiło dodatkowo specjalizację z medycyny rodzinnej, aby móc pracować w przychodniach, i dlatego ja, całkiem dorosła osoba przyniosłam zwonienie do pracy od pediatry:-)))).
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!