poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Pielgrzymi już na ostatniej prostej. W piątek dotrą do Częstochowy

Dodano: 13 sierpnia 2015, 09:12

Fot. Piotr Michalski
Fot. Piotr Michalski

Już w piątek do Częstochowy dotrą pielgrzymi z Lublina, którzy w ciągu 12 dni pokonają w sumie 320 kilometrów. Idą rozmodleni i szczęśliwi chociaż nie ukrywają też, że… mają dosyć

Takich upałów w dziejach pielgrzymki chyba jeszcze nie było. W trakcie dnia kompletnie nie ma czym oddychać. – mówi Piotr, w drodze na Jasną Górę po raz trzeci. – W poprzednich latach zawsze były dni kiedy szedłem w sztormiaku. Teraz mamy upalne ekstremum.

– Jest pięknie, ale i trudno – dodaje Ewelina, na pielgrzymce po raz pierwszy. – Momentami muszę walczyć ze sobą, bo tracę wiarę, że w ogóle dojdę do celu. Mam dosyć. Wszystko mnie boli. Ze stóp leci mi krew, bo starłam odciski. Ale zarazem jestem szczęśliwa, że tu jestem.

– Dajemy radę – śmieje się Wiktor Michalski. – Wprawdzie takich upałów w dziejach lubelskiej pielgrzymki jeszcze nie było, ale parasolki, nakrycia głowy i butelki z wodą robią swoje. W porównaniu z ubiegłymi latami jest znacznie mniej udarów. Ludzie o siebie bardziej dbają.

Im bliżej Jasnej Góry, tym pielgrzymi silniej przygotowują się duchowo na spotkanie z Matką Boską w jej cudownym wizerunku. W środę rano odwiedził ich biskup Ryszard Karpiński. Po mszy pątnicy składali postanowienia mówiąc, co chcą zmienić w swoim życiu po pielgrzymce.

Tradycją jest już, że niemal wszyscy postanowili przeprowadzić duchową adopcję dziecka poczętego. Ktoś obiecał, że codziennie będzie losowo wybierał i czytał jeden fragment Pisma Świętego. Ktoś inny chce raz w tygodniu skrupulatnie porównywać, co o tych samych wydarzeniach pisali różni ewangeliści. Inny pątnik zapowiada, że przez najbliższy rok, codziennie o godzinie 15, będzie odmawiał Koronkę do Miłosierdzia Bożego.

– Po raz pierwszy w dziejach pielgrzymki zdarzyło się wczoraj, że duszpasterze rozdali wszystkim pątnikom Pismo święte – usłyszeliśmy w biurze informacji pielgrzymkowej. – To nawiązanie do tegorocznego hasła, z jakim wędrujemy „Uwierzcie w Ewangelię”, które ma nas zachęcić do częstszego niż dotychczas sięgania po nie.

Dziś pątnicy dojdą do Przeprośnej Górki. To miejsce symboliczne. Pielgrzymi po drodze zbierają na niej przydrożne kwiaty, a potem wręczają je sobie przepraszając za wszystkie winy, które wyrządzili innym ludziom. To też ostatni moment, który pielgrzymi wykorzystują na spowiedź.

– Odbywa się to inaczej niż w konfesjonale – mówi ks. Bogdan Staszczuk, ojciec duchowny lubelskiej pielgrzymki. – To zupełnie inna spowiedź. Tutaj jest więcej czasu, na rozmowę, konsultację. 

Pątnicy z woj. lubelskiego dojdą na Jasną Górę w piątek w południe. O godz. 13 wysłuchają mszy św. odprawionej na Wałach. Potem część z nich wróci do domu. Niektórzy zostaną w Częstochowie jeszcze na święto Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny.

Fot. Piotr Michalski
Fot. Piotr Michalski
Czytaj więcej o: Lublin pielgrzymka
Gość
Gość
Gość
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 sierpnia 2015 o 20:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to że ich tam po drodze pali żywym ogniem ,to zapowiedz ognia piekielnego ,który ich czeka ,że zamiast łazić i czas tracić nie zrobili czego pożytecznego w domu
Rozwiń
Gość
Gość (13 sierpnia 2015 o 17:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dzięki Bogu nie wszystkim się udało: jeden umarł w drodze, drugiego rzojechał księżulek dostawczakiem!

Czy warto było Poświecić ZYCIE i ZDROWIE dla zwykłej GŁUPOTY?

ja bym jeszcze jednego dorzucił pod koła dostawczaka księżula,mianowicie naszego wariata z wariatkowa -autystezbawienia

Rozwiń
Gość
Gość (13 sierpnia 2015 o 16:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ja jak miałam dosyć to się nawróciłam z al. racławickich prosto do domu i mama Święte Spoko!

Odporna jesteś!

Były przypadki nawrócenia już przed ratuszem nawet!

Rozwiń
Gość
Gość (13 sierpnia 2015 o 15:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech ich słoneczko mocno przypieka. Do bólu.
Rozwiń
Gość
Gość (13 sierpnia 2015 o 12:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jok som szczynśliwi tu chwoła kuściołowi. Łale jok po pilgrzymce dalij bydom ziali ninawiściom, zawiściom i pychom bo bydom łuważoć siem za najmundrzejszych tu znaczym ,ży jidnok szoton zwycinżył !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!