czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Pieniądze na leki czy na podwyżki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 sierpnia 2001, 22:05
Autor: Ewa Stępień

Lubelski Cefarm rozważa wstrzymanie dostaw medykamentów dla dłużników

Szpitale z województwa lubelskiego są winne lubelskiemu Cefarmowi za dostarczone leki 7 mln złotych. Jego prezes Bogdan Walko nie wyklucza wstrzymania zaopatrzenia lub pozwania dłużników do sądu.
Przedsiębiorstwo Zaopatrzenia Farmaceutycznego Cefarm w Lublinie jest głównym dostawcą leków dla około 100 szpitali (w większości z województwa lubelskiego). - Szpitale w sumie są nam winne 8 mln zł, a z tego około 7 mln zł zalegają placówki z Lubelszczyzny - mówi Bogdan Walko, prezes lubelskiego Cefarmu. - Głównie są to długi, których terminy płatności już minęły.
Z miesiąca na miesiąc kondycja finansowa szpitali się pogarsza. Mają coraz większe problemy z zapłatą nie tylko za leki, ale także za prąd czy wodę. - Tę zapaść obserwuje się od maja tego roku - ocenia prezes Walko. - Wysyłamy do dyrektorów szpitali pisma ponaglające.
Sprawa może stanąć na ostrzu noża. Prezes Walko nie wyklucza wstrzymania dostaw lub skierowania pozwów do sądu. - Musimy zaciągać kredyty, aby zapłacić firmom farmaceutycznym - argumentuje.
Nie ma chyba szpitala, który nie byłby winny Cefarmowi pieniędzy. Prezes Walko wymienia swoich największych dłużników: - Wojewódzki Szpital Specjalistyczny przy al. Kraśnickiej w Lublinie, szpital w Biłgoraju, szpital wojskowy w Lublinie, szpitale w Białej Podlaskiej, Chełmie, Zamościu, Opolu Lubelskim, Lubartowie, Krasnymstawie.
- Zalegamy Cefarmowi ponad 200 tys. zł - przyznaje Marek Wójtowicz, dyrektor szpitala w Lubartowie. - Musiałem wybierać. Albo leki albo podwyżki. Zdecydowałem się wypłacać od czerwca ustawową podwyżkę - 203 zł. Na ten cel trzeba miesięcznie dla moich 850 pracowników 230 tys. zł.
Oszczędzacie na lekach? - Wszyscy oszczędzają - odpowiada dyr. Wójtowicz. - Wprawdzie są coraz lepsze, ale także coraz droższe. Dajemy je pacjentom w sposób kontrolowany.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!