czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Pieniądze podzieliły załogę

Dodano: 12 grudnia 2004, 20:53
Autor: Ewa Stępień

Personel szpitala jest w zażartym konflikcie. Podzielił się na dwa obozy: tych, którzy poszli do komornika z wyrokami sądowymi w sprawie zaległej podwyżki 203 zł i tych, którzy pozwów
nie złożyli.

Kłócą się wszyscy ze wszystkimi. Lekarze z pielęgniarkami, lekarze z lekarzami, personel z dyrekcją i starostwem. - W szpitalu wrze - mówią anonimowo. - Co z nami będzie? A co z pacjentami? Tu potrzebne są szybkie decyzje, a nie kolejne pozorowanie działań, zwłoka i rozmywanie odpowiedzialności.
Szpital, jak każdy inny nie ma pieniędzy na funkcjonowanie. I to właśnie pieniądze podzieliły załogę. - Są dwie grupy - przyznaje Marek Wójtowicz, dyrektor szpitala. - Jedna, około 130 osób, poszła do komornika z wyrokami w sprawie podwyżki 203 zł, a ten ściąga dla nich pieniądze ze szpitalnego konta. Druga, około 500 osób, nie poszła i ma pretensję do tamtych, bo przez nich może zabraknąć pieniędzy na wypłaty przed świętami.
Aby rozwiązać problem, dyrektor Wójtowicz wypowiedział podwyżkę 203 wszystkim: tym, co poszli do komornika i tym, co nie poszli. Wypowiedzenia będą skutkować w przyszłym roku. - No, chyba że Sąd Najwyższy uzna wypowiadanie ustawowej podwyżki za niezgodne z prawem - mówi. - Rozstrzygnie się to za dwa tygodnie. W miejsce podwyżek planuję nagrody miesięczne. W wysokości minimum 203 zł. Ale jak to nagrody, będą uznaniowe, czyli nie dla wszystkich.
Niektórzy myślą, jak nie utonąć wraz z tonącym - w 19-milionowym długu - szpitalem. Takie główkowanie źle się skończyło dla ordynatora ginekologii, który niedawno stracił pracę za chęć prywatyzacji swojego oddziału. - Żądał od swoich pracowników podpisywania oświadczeń popierających jego pomysł - mówi dyrektor Wójtowicz. - Takie przymuszanie jest niezgodne z kodeksem pracy. Jednak ordynator zachował się honorowo i złożył dymisję. Już u nas nie pracuje.
Aby nie dopuścić do podobnych incydentów, Marian Starownik, starosta lubartowski, wezwał na dywanik wszystkich ordynatorów szpitala. - Nie ma mowy o dzikiej prywatyzacji - zapowiedział. - Nie może być tak, że jakiś lekarz wstanie rano i pomyśli, że sprywatyzuje sobie oddział. Sądzę, że lekarze to zrozumieli. Jestem zadowolony ze spotkania z ordynatorami. Mają pewne pomysły na poprawę sytuacji w szpitalu. Dlatego wspólnie z dyrektorem spróbują przygotować program naprawczy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!