poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

„Pierzo” oskarża prokuratorów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lutego 2003, 20:04
Autor: (er)

Będę odpowiadał tylko na pytania obrońcy, mam takie prawo – niemal wykrzyczał na samym początku procesu Andrzej P., ps. „Pierzo”, uważany za przywódcę gangu „elesemiaków” w Lublinie.

Wczoraj przed Sądem Okręgowym w Lublinie ruszył jego proces, w którym oskarżony jest m.in. o podżeganie do zabójstwa. 30-letni „Pierzo” powiedział, że jest na „utrzymaniu mamy i taty” i nic nie posiada. Trochę zajmował się hodowlą koni, ale miał z tego tylko „upominki”. Proces dotyczy porachunków pomiędzy lubelskimi grupami przestępczymi, do których doszło w lipcu 1998 roku w Ciecierzynie. „Pierzo” miał się tam zjawić z sześcioma uzbrojonymi i zamaskowanymi kolegami i zaatakować przeciwników. W końcu krzyknął „Alik, wal!”. I wtedy pochodzący z Ukrainy Albert P. wyciągnął pistolet, z którego oddał
12 strzałów. Jedna osoba zginęła,
dwie zostały ranne.
– Nie byłem w tamtym dniu w Ciecierzynie, nie mam z tą sprawą nic wspólnego – mówił „Pierzo”. Jego zdaniem to, że został oskarżony, jest odwetem ze strony dwóch prokuratorów, bo w skargach pisał o ich nadużyciach.
Na ławie oskarżonych zasiadł również młodszy brat „Pierza” – Tomasz, ps. „Młody Pierzo”, któremu prokuratura zarzuciła udział w ciężkim pobiciu. – Czuję się niewinny i nie wiem, dlaczego jest stosowany areszt – powiedział, zastrzegając, że też będzie odpowiadał tylko na pytania obrońcy.
Adwokaci braci P. pytań nie mieli i rozprawa trwała tylko pół godziny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!