wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Trwa dochodzenie, czy na Pancerniaków doszło do naruszenia prawa

Czy kierownictwo schroniska przy ul. Pancerniaków w Lublinie znęcało się nad zwierzętami? Właśnie sprawdza to policja na wniosek lubelskiej prokuratury. To efekt naszych artykułów w których opisaliśmy skandaliczne zwyczaje i zaniedbania ujawnione przez wolontariuszki, którym zabroniono wstępu do schroniska.

O sytuacji w lubelskim schronisku piszemy od lipca ubiegłego roku. Wtedy wyszło na jaw, że kopulacja zwierząt na oczach pracowników schroniska, a następnie usypianie szczeniaków to powszechny zwyczaj na Pancerniaków. Mało tego: zwierzęta zanim trafiały do odpłatnej adopcji nie były badane przez weterynarza, który jest na stałe zatrudniony w schronisku. Skandaliczne zwyczaje panujące przy Pancerniaków potwierdziły wolontariuszki, które tam pomagały. Kobiety zarzuciły pracownikom schroniska, że trzymają suki razem z psami i robią sobie widowisko ze zbliżeń zwierząt. Twierdziły też, że zwierzęta nie są szczepione na choroby zakaźne, a szczepionki przeciwko wściekliźnie dostają po terminie. Chore zwierzęta nie były leczone i znikały ze schroniska w niewyjaśnionych okolicznościach.
- Nie możemy dłużej patrzeć na to, co tam się dzieje - mówiła Dorota Kwiatkowska, jedna z wolontariuszek.

Po ujawnieniu zaniedbań przez kierownictwo schroniska kobiety przestały być tam mile widziane. Wtedy zaczęły walczyć o prawa zwierząt. Napisały skargę do Urzędu Miasta w Lublinie na kierownictwo schroniska. Pismo pozostało bez odpowiedzi, bo okazało się, że urzędnicy... nie mogą wpływać na postępowanie administratorów schroniska, choć jest ono utrzymywane z miejskich pieniędzy. W ubiegłym roku z budżetu poszło na ten cel 310 tys. zł.

Wreszcie skandalicznymi zwyczajami na Pancerniaków zajęła się prokuratura. - Prowadzimy dochodzenie w sprawie znęcania się kierownictwa schroniska nad zwierzętami - informuje Paweł Piłat starszy aspirant z VI komisariatu w Lublinie. - Przesłuchujemy świadków. W ciągu miesiąca powinniśmy je zakończyć.
To jednak nie wszystko. Wolontariuszki postanowiły sformalizować swoją działalność i założyły stowarzyszenie "W imieniu zwierząt”.

- Będziemy szukać sponsorów dla schroniska, prowadzić akcje edukacyjne w szkołach, propagować sterylizację - wyjaśnia Małgorzata Obroślak, wolontariuszka. - Jeszcze raz pójdziemy do Ratusza i poprosimy o wsparcie naszych działań. Poprzednie władze obiecywały, że przy przetargu na administrowanie schroniskiem znajdzie się zapis o wolontariacie. To dla nas bardzo ważne, bo da nam możliwość pomocy.

- Decyzja o przetargu na kierowanie schroniskiem zapadnie na przełomie marca i kwietnia - obiecuje Barbara Kostecka z biura prasowego Urzędu Miasta w Lublinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!