czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Pijany kierowca MPK spowodował kolizję. Miał 1,9 promila

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 marca 2011, 17:53
Autor: (dudi)

 (Archiwum)
(Archiwum)

Na skrzyżowaniu ulic Kunickiego i Dywizjonu 303 autobus komunikacji miejskiej zderzył się z samochodem osobowym. Kiedy policjanci przyjechali na miejsce okazało się, że kierowca autobusu jest pijany. Miał 1,9 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Do kolizji doszło ok. godz. 15:20. Kierowca autobusu neoplan, linii nr 17 wyjeżdżał z zatoczki i wymusił pierwszeństwo. Zderzył się z osobowym BMW. Nikomu nic się nie stało.

Na miejsce przyjechała policja i nadzór ruchu drogowego. Po przebadaniu alkomatem okazało się, że mężczyzna miał 1,9 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

- Nieodpowiedzialny kierowca będzie dyscyplinarnie zwolniony z pracy - tłumaczy Weronika Opasiak, rzeczniczka MPK Lublin.

Kierowcy MPK, którzy wyjeżdżają rano w trasę są badani alkomatem. Mężczyzna, który spowodował kolizję przyszedł na drugą zmianę do pracy. Zmienił się z innym kierowcą na trasie o godz. 13.58.

W MPK pracował kilkanaście lat.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
porozumienie
kolo
kanty
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

porozumienie
porozumienie (31 marca 2011 o 16:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bo wy dalej nic nie rozumiecie.

Miasto nie jest dla samochodow, tylko dla ludzi. Jakby zakazac wjazdu samochodom do Lublina, i zbudowac sciezki rowerowe, to by wypadkow nie bylo - czy tak trudno to zrozumiec? A poza tym to napowno kierowca samochdu spowodowal wypadek i pewnie tez byl pijany. Bo prawie wszyscy kierowcy to pijacy ktorzy predzej czy pozniej spowoduja wypadek.

Motoryzacja to slepa uliczka w rozwoju cywilizacji.

Zapraszamy na rowery!
Rozwiń
kolo
kolo (31 marca 2011 o 12:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Do koko' timestamp='1301561307' post='456992']
Ale zatoka to nie parking i zatrzymanie wynika z warunków ruchu.Kierowca zbliżając się musi wypuścić autobus,a autobus nie może wyjechać stwarzając zagrożenie.Sytuacja adekwatna do pojazdów uprzywilejowanych,musicie ustąpić pojazdowi na sygnale,a jemu nie wolno stworzyć zagrożenia.W praktyce,walicie w tył autobusu wasza wina.Walicie w bok,autobusiarzowi wypisuję mandat.
[/quote]

jeśli uważasz że zatrzymanie autobusu na zatoce wynika z warunków ruchu to gratuluję wiedzy, i może jeszcze pracujesz w lubelskiej drogówce... no gratulacje
Rozwiń
kanty
kanty (31 marca 2011 o 11:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Do koko' timestamp='1301561307' post='456992']
Ale zatoka to nie parking i zatrzymanie wynika z warunków ruchu.Kierowca zbliżając się musi wypuścić autobus,a autobus nie może wyjechać stwarzając zagrożenie.Sytuacja adekwatna do pojazdów uprzywilejowanych,musicie ustąpić pojazdowi na sygnale,a jemu nie wolno stworzyć zagrożenia.W praktyce,walicie w tył autobusu wasza wina.Walicie w bok,autobusiarzowi wypisuję mandat.
[/quote]
Nie do końca prawda ...wyżej to tłumaczyłem -zależy czy w tylną część boku czy przednią
? dodatkowo ma znaczenie czy jest to autobus tzw. łamaniec lub wydłużony czy typowy.
Przerabiałem to w sądzie przed rzeczoznawcami chociaż najechałem na bok autobusu tuż za przednimi kołami.Jeden z wyroków był wyrokiem skazującym mnie,dopiero apelacja mnie uniewinniła.
Rozwiń
Kanty
Kanty (31 marca 2011 o 11:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Michał' timestamp='1301507369' post='456790']
Ulica Dywizjaonu 303 to przedłużenie krańcowej do Kunickiego. Szkoda że nie przetrącił bardziej tego BMW, kierowca samochodu nauczy się że autobusy powinno się wypuszczać z zatoki, powinien też odświeżyć wiadomości z przepisów. Nie ma usprawiedliwienia do nietrzeźwości kierowcy autobusu, ale ma on prawo wyjechać z zatoki przed tym aż po 5 minutach jakiś łaskawy kierowca raczy puścić.
[/quote]
Michale nie do końca jest tak jak mówisz,otóż miałem przypadek kiedy to kierowca takiego autobusu włączył kierunkowskaz jednocześnie skręcając,bez upewnienia się czy może ten manewr wykonać. Uderzyłem go tuż za przednimi kołami. Dochodzenie racji było długie i uciążliwe -w końcu przyznano mi rację. Dlatego masz rację -musisz odświeżyć wiadomości z przepisów i uruchomić wyobraźnię. Nie mówię,że nie masz całkowicie racji,bo chamstwo i tanie cwaniactwo kwitnie na naszych drogach jak przylaszczki na wiosnę w przydrożnym lesie.
Wystarczy popatrzeć jak się zachowują ci pseudokierowcy w zetknięciu z pojazdem uprzywiliowanym-czasami nóż się w kieszeni otwiera.Ale jak taki bezmuzgowiec ma słyszeć nadjeżdżającą karetkę kiedy u niego w kokpicie ryczy radio o wydajności 140 dB ?(że przepisy na to zezwalają?) Pozdrawiam
Rozwiń
yunnan
yunnan (31 marca 2011 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I znowu BMW...!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!