poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Pijany strażnik miejski spowodował wypadek

Dodano: 3 stycznia 2010, 19:20
Autor: bar, bk

W Nowy Rok pijany strażnik miejski z Lublina spowodował wypadek pod Puławami: podczas prywatnego wyjazdu zderzył się swoim volvo z oplem. Strażnik ma złamaną rękę, kierowca opla po badaniach w szpitalu został zwolniony do domu.

– Do wypadku doszło 1 stycznia o godz. 19 w Chrząchówku – mówi Marcin Koper, rzecznik puławskiej policji. – Kierowca volvo, Arkadiusz D., nie dostosował prędkości jazdy do warunków panujących na drodze, wpadł w poślizg i zderzył się czołowo z oplem. Sprawca wypadku miał 0,9 promila alkoholu i wszczęto przeciwko niemu postępowanie karne. Grozi mu do 4,5 lat więzienia.

Jeśli to postępowanie zakończy się wyrokiem skazującym, to Arkadiusz D. będzie musiał pożegnać się ze służbą. Mundur strażnika nosi od ponad 10 lat. Jego przełożeni już wiedzą, w co się wplątał.

– Po otrzymaniu od policji oficjalnego potwierdzenia przebiegu zdarzenia i udziału w nim naszego funkcjonariusza, podejmiemy odpowiednie środki prawne. Zgodne z Kodeksem pracy – zapowiada Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej w Lublinie. – Spodziewamy się, że dokument ten dotrze do nas jutro.

WPADKI STRAŻNIKÓW

• Lublin, listopad 2008 r. Strażnik miejski na służbie trzy godziny przed końcem zmiany upił się i jak gdyby nigdy nic pracował dalej. Wpadł przypadkiem po tym, jak samochód, na który się zaczaił, najechał mu na stopę i trzeba było go odwieźć do szpitala. Komenda Straży Miejskiej milczała o sprawie przez tydzień. O wszystkim dowiedzieliśmy się z listu, który dotarł do naszej redakcji.

• Kraśnik, maj 2009 r. Strażnik miejski z Lublina po pijanemu spowodował kolizję i uciekł z miejsca zdarzenia. Zatrzymany przez policjantów nie miał siły dmuchać w alkomat. Ale miał siłę opierać się policjantom. Obezwładniony uspokoił się dopiero w policyjnym areszcie.
Czytaj więcej o:
futrzany
bbb
były policjant
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

futrzany
futrzany (21 marca 2011 o 13:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
www.holubiczko.pl
Rozwiń
bbb
bbb (15 stycznia 2010 o 18:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam. A może to ten o którym pisałam już na forum. Opowiem jak dostałam mandat koło uczelni. Zawracałam na miejscu na trawnik. Nagle ktoś zapukał to czerwony Strażnik Miejski. Powiedziałam, że już odjeżdżam, ale nagle usłyszałam wielkie uderzenie w dach pojazdu. Pan Strażnik Miejski, twierdzi że chciałam go przejechać. Był nerwowy, czerwony, może po prostu skacowany. Może to ten sam. Byłam sama kobieta można było powalić po samochodzie odważnie. Szybko wyrobić normy by znowu w spokoju odpłynąć. Jak mnie to cieszy. Może ktoś poda jakieś namiary czy numer Pana zwolnionego. Straszył mnie najpierw 500 zł, z łaski zszedł na 200 zł. Ja nie daję łapówek nie wiem na co liczył. Czerwony był jak nic, a kolega cichutki jak myszka.
Rozwiń
były policjant
były policjant (4 stycznia 2010 o 18:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~Antoni~ napisał:
A po co Stasiu ty tak na tą policję wydzwaniasz. Taki mądry jesteś, że gadać z tobą nie chcą i cię do straży przerzucają.

Nie ma to jak policja o sobie umie same dobre rzeczy pisać i nie widzi własnych błęndów... Najwyrażniej w jednostce straży miejskiej dzieje się coś nie tak bo to kolejny przypadek pijaństwa strażnika z wieloletnim stażem, powinni mieć pojazdy nie oznakowane jak w policji by mogli sie rozwozić to by do takich sytuacji nie dochodziło.A czy strażnik ma układy to sie okaże bo kto ich nie ma w Polsce ma kazdy tylko zależy na jakim poziomie. Wina jest bezwzględna strażnika .
Rozwiń
~Antoni~
~Antoni~ (4 stycznia 2010 o 17:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A po co Stasiu ty tak na tą policję wydzwaniasz. Taki mądry jesteś, że gadać z tobą nie chcą i cię do straży przerzucają.
Rozwiń
Stanisław
Stanisław (4 stycznia 2010 o 17:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Stanley napisał:
To jeszcze w Polsce istnieje tak zwana straż miejska której społeczeństwo musi pilnować (przy pomocy policji) aby nie stanowiła zagrożenia na drogach i ulicach?

Policja też nie jest święta wielokrotnie to udowodniła i dalej co jaki czas udawadnia tym razem padło na strażników. Najczęśćiej ryba zaczyna psuć się od glowy i rzeczywiście to kolejny przypadek pijaństwa strażnika. W obronie moge napisac ze wielokrotnie dzwoniąc na komęde zawsze przełanczają na straz miejską więc więcej robią niż policja w naszym Lublinie a czarna owca wszędzie sie znajdzie tylko to juz kolejna.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!