środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Piwo na miasteczku akademickim jednak nielegalne?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 kwietnia 2013, 19:33

Wiosenna pogoda wygoniła studentów z akademików. Wychodzą z piwem, policyjnych patroli się nie boją.
Wiosenna pogoda wygoniła studentów z akademików. Wychodzą z piwem, policyjnych patroli się nie boją.

Na miasteczku akademickim posypały się mandaty za picie piwa pod chmurką. Rektor UMCS
nie kryje zdziwienia. – Będę wyjaśniał z komendantem, czy policjanci nie złamali zawartego miesiąc temu porozumienia – zapowiada

– Jak to jest z tym piciem na miasteczku? Niby zezwolili na spożywanie niskoprocentowego alkoholu. Tymczasem, policja wystawia mandaty pijącym piwo przed AOS – napisała do nas studentka UMCS Magda.

Mandaty posypały się w czwartek. Patryk relacjonuje rozmowę jednego ze studentów z policjantem: I pan sobie tak pije piwo przy mnie? – pyta policjant. – Rektor pozwolił – odpowiada student. – To niech pan idzie pić przed rektorat. Mandacik będzie – stwierdza mundurowy.

Wiosenna pogoda wygoniła studentów z akademików. Na ławkach, przy murku obok Centrum Kultury Fizycznej (dawny AOS) siedzą przy piwku. Policyjnych patroli się nie boją. Miesiąc temu rektor UMCS prof. Stanisław Michałowski i komendant wojewódzki policji nadinsp. Igor Parfieniuk podpisali porozumienie o współpracy. Wydźwięk był jednoznaczny: Mandatów za picie piwa na terenie miasteczka już nie będzie.

Nadinsp. Parfieniuk zapowiadał: Jeżeli studenci wypiją przysłowiowe piwko na terenie kampusu, będą w jurysdykcji rektora. Dla nich to większa wygoda. Dla nas również, bo będziemy mieli mniejszy teren do patrolowania.

Skąd więc mandaty? Czy z przyjściem wiosny policja zmieniła zdanie?

– Wypowiedź mojego szefa nie do końca została dobrze zrozumiana – tłumaczył wczoraj Janusz Wójtowicz, rzecznik KWP. – Komendant nie mówił o wyłączaniu kogokolwiek spod prawa. Ustawa mówi jasno: jeżeli ktokolwiek pije alkohol na ulicy, łamie prawo. Nieważne, czy to student, czy nie. A kampus uczelni to teren wyznaczony i ogrodzony. Tu takiego nie ma – mówi tymczasem Wójtowicz.

Tyle że zawarte porozumienie podkreślało autonomię przysługującą uczelniom. – Na terenie kampusu mamy własne służby porządkowe i to one będą kontrolowały ten teren – zapowiadał rektor Michałowski.

Obie strony dokładnie określiły, kiedy policja może wejść na teren obiektów uczelni. Chodzi o obrót nielegalnym alkoholem i papierosami, przestępczość komputerową, a także narkotyki czy dopalacze. – Inne działania będą wymagały ustnego uzgodnienia z uczelnią – podkreślał rektor.

O policyjnych patrolach w kampusie rozmawiał wczoraj z prawnikiem uczelni szef samorządu studentów UMCS. – Policja nie powinna wchodzić na teren miasteczka bez zgody władz uczelni – przekonuje Piotr Widomski.

– Nie było takiego pytania ze strony policji – dodaje rektor Michałowski. – Wyjaśnimy, co się działo i gdzie. Czy w autonomicznym obszarze określonym w porozumieniu, czy poza nim. Będę rozmawiał z komendantem, żeby doprecyzować zasady współpracy – dodaje.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
adam
adam
Ssaa
(40) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

adam
adam (18 lipca 2013 o 19:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Byłeś Ty kiedyś w akademiku chociaż?

ja byłem. akademik państwowej uczelni to chlew ze świniami. na uczelni prywatnej takiego bydła nie ma.

Rozwiń
adam
adam (18 lipca 2013 o 19:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ten rektor to skończony idiota popierający alkoholizm w miejscach publicznych. tego rektora z łatwością można posadzić.

Rozwiń
Ssaa
Ssaa (20 kwietnia 2013 o 00:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Również jestem studentką i rozumiem świetnie chęć wypicia piwa ze znajomymi przy wiosennej aurze, ale to, jak wygląda miasteczko akademickie po takiej libacji rano, to już żałosny widok. Tony butelek i śmieci rozrzuconych wszędzie tam, gdzie wieczorem siedzieli studenci. Ludzie, którzy mają choć trochę wyobraźni i kultury osobistej powinni chyba wiedzieć co zrobić ze swoimi śmieciami. Mam nadzieję, że chociaż ekipom sprzątającym dobrze płacą, za to, że sprzątają taki syf po "przyszłej kadrze kierowniczej".
Rozwiń
Criss92
Criss92 (15 kwietnia 2013 o 20:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja powiem tak, sam jestem studentem i rozumiem wypić piwo czy dwa ze znajomymi, sam z tej opcji skorzystałem (nie wiedząc że jednak nie można) ale wielu ludziom dać palec to całą rękę ugryzą.. Niedaleko nas grupka z kratą piwa, krzyki, bałagan, wieczorem pewnie durnowate zaczepki, bójki (takim to powinni alko zabronić..).. Takie zachowania nie są w porządku, ale są też ci którzy po prostu w ciepły dzień chcą sobie te jedno czy dwa piwa wypić w dobrym towarzystwie i takie coś jak najbardziej popieram.
Rozwiń
sprzet
sprzet (15 kwietnia 2013 o 11:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Romek' timestamp='1366004677' post='758706']
Uczelnia zamiast wychowywać w duchu trzeźwości to przyzwala na alkoholizm, akademik to nie jest prywata, że można chlać do upadłego i wszystko obżygać, do balang są knajpy w mieście, tu oprocz pijusów mieszkają studenci, którzy przyszli zdobywać wiedzę, a nie kąpać się w alkoholu. Wszędzie obowiązuje cisza nocna, to przyzwolenie rektora jest bardzo dziwne, chyba pomylił stanowiska. Uważam, ze powinien za takie postępowanie beknąc.a moze chcę wyrobić opinie, tam to wszystko można, więc studenci chodźcie do nas, bo o każda glowe uczelnie walczą. Co taki pijacy student , na wiecznym kacu wyniesie z zajęć na uczelni, jaki to bedzie w przyszłosci pracownik?
[/quote]

Byłeś Ty kiedyś w akademiku chociaż?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (40)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!