sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Plac Litewski: Miał być konkurs - będzie dyskusja

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 stycznia 2008, 19:00
Autor: DOMINIK SMAGA

Architektów z kraju i zagranicy poprosi Ratusz o pomysły na nowe urządzenie pl. Litewskiego. Koncepcje ocenią mieszkańcy.

Ale wciąż nie wiadomo, kiedy remont reprezentacyjnego placu miasta się zacznie.

- Planujemy wysłać blisko dwadzieścia zaproszeń do współpracy - zapowiada Stanisław Fic, zastępca prezydenta Lublina. - Trafią do naszych miast partnerskich i architektów spoza Lublina.

Miasto chce, żeby zewnętrzni fachowcy przesłali miastu swoje autorskie koncepcje nowego zagospodarowania placu. - Tych, którzy zechcą przekazać nam swoje pomysły zaprosimy na otwartą dyskusję poświęconą placowi. Przewidujemy, że takie spotkanie odbędzie się latem - dodaje Fic.

Nie wiadomo jeszcze, czy twórcy koncepcji dostaną od miasta wynagrodzenie, czy też ich praca będzie tylko przyjacielską przysługą dla Lublina. Ale na pewno Ratusz pokryje im koszty przyjazdu i pobytu w mieście i zapewni drobne atrakcje. - Tak to się z reguły odbywa - mówi Elżbieta Mącik, zastępca dyrektora Wydziału Architektury, Budownictwa i Urbanistyki w Urzędzie Miasta.

Materiały, które trafią do architektów Ratusz ma zaprezentować już dzisiaj, na specjalnej konferencji prasowej. - To wizualizacja placu uzupełniona o wiele informacji dotyczących warstwy drogowej, przyrodniczej, historycznej placu - ujawnia Fic. W materiałach mowa jest m.in. o stojącej tam niegdyś świątyni.
Niemal pewne jest, że miasto raczej nie podchwyci pomysłu budowy podziemnego parkingu pod placem i nada mu bardziej rekreacyjny charakter.

Jednak do dziś nie ma gwarancji, że remont placu rozpocznie się szybko. Ratusz nie daje jasnej odpowiedzi, czy pieniądze na renowację zostaną uwzględnione w budżecie miasta na 2009 r. - Przymierzamy się do tego. Ale ja dotrzymuję słowa i dlatego nie mogę obiecać, że takie pieniądze na pewno będą - mówi Fic.

Tymczasem plac aż prosi się o remont, blisko 30 drzew nadaje się do wycinki, a urzędnicy tłumaczą, że nasadzeń nowej zieleni nie będzie do czasu wypracowania ostatecznej koncepcji przebudowy.

Plany stare jak plac


* O remoncie placu mówi się co najmniej od czasu powstania deptaka, który ma 10 lat. Pierwsza koncepcja zakładała wybudowanie pod placem podziemnych parkingów, przebudowanie fontanny i ustawienie na środku rzeźby w kształcie kuli. Ale nic z tego nie wyszło. * Tuż przed końcem kadencji prezydent Andrzej Pruszkowski chciał postawić nową, podświetlaną kolorowymi reflektorami grającą fontannę i przeznaczył na to blisko 900 tys. zł. Prezydent Wasilewski uznał, że taka fontanna jest za droga i schował projekt do szuflady. * Swe autorskie wizje zaprezentowali też lubelscy studenci. Później Ratusz zapowiadał ogłoszenie konkursu architektonicznego na projekt placu, ale z tego pomysłu zrezygnował.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
DD
rydzykant
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

DD
DD (29 stycznia 2008 o 10:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[color="#FF0000"][font="Tahoma"]Krótko mówiąc, znowu lipa. Ratusz robi wszystko (dla jasności: nie mówię, że takie ma intencje, tylko że faktycznie to robi), żeby utwierdzić Lublin w pozycji prowincjonalnego (w najgorszym tego słowa znaczeniu) i bylejakiego miasta. Z pierwotnych szumnych planów konkursu architektonicznego, który rzeczywiście dałby miastu szansę zaistnienia i zaznaczenia swojej obecności w Polsce i Europie, zrobiono mizerną, do niczego nie zobowiązującą "dyskusję", która będzie polegała na tym, że przyjedzie do Lublina paru gości z zaprzyjaźnionych miast, pogada sobie, popije wino/piwo lub pójdzie do Teatru (a raczej CYRKU) w Budowie (drobne atrakcje) i pomarzy.
Takie rozwiązanie nie prowadzi donikąd, a przeciwnie, przyczynia się tylko do dalszej marginalizacji naszego miasta, którego aspiracje do zostania stolicą kultury mają się mniej więcej tak do rzeczywistości, jak pragnienie Fidela, by Kuba stała się przodującym gospodarczo krajem zachodniej półkuli. Nie mówiąc o inwestycjach, działaniach zmierzających do uatrakcyjnienia miasta - w sensie kulturalnym, ekonomicznym, a także, no właśnie, architektonicznym.
TOTALNA ŻENADA: BRAK KOMPETENCJI, ZERO AMBICJI, NIEUMIEJĘTNOŚĆ ZARZĄDZANIA, BRAK KWALIFIKACJI DO PODEJMOWANIA DZIAŁAŃ NA POZIOMIE WYŻSZYM NIŻ OSIEDLOWA PIASKOWNICA - TO WSZYSTKO CHARAKTERYZUJE WŁADZE LUBLINA, KTÓRE DOBROWOLNIE GODZĄ SIĘ NA POGRĄŻANIE NASZEGO MIASTA W NIJAKOŚCI, SZAROŚCI I UBÓSTWIE. Nędza na każdym kroku: ludzka nędza mieszkańców, nędza miasta jako całości i nędza myślenia tych, którzy za to miasto odpowiadają.
[/font][/color]
Rozwiń
rydzykant
rydzykant (29 stycznia 2008 o 10:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przekazać abpe Żydzińskiemu ! On będzie umiał to wykorzystać !
Drugi pomysł to za łapówki zezwolić na budowę supermarketu !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!