sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Po 88 tys. zł na otarcie łez

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 sierpnia 2008, 19:16

Niemal cała załoga likwidowanej Cukrowni "Lublin” zdecydowała się dobrowolnie odejść z zakładu.

W zamian każdy dostanie sowitą odprawę - równowartość dobrej klasy samochodu.

Na to, żeby skorzystać z programu dobrowolnych odejść gwarantującego pieniężną rekompensatę, pracownicy cukrowni mieli czas do końca lipca. Z 282 osób tylko 10 zdecydowało się zostać w zakładzie. Krajowa Spółka Cukrowa zapewni im pracę w innych oddziałach.

- Reszta, dokładnie 272 pracowników, przystąpiła do programu osłonowego - mówi Łukasz Wróblewski, rzecznik KSC. - Każdy otrzyma średnio po 88 tys. zł brutto. Minimalna kwota odprawy to ponad 70 tys. zł brutto.

Z zakładem z końcem lipca pożegnało się 52 cukrowników. 220 będzie pracować jeszcze do końca września. - A co potem? Pojęcia nie mam, boję się myśleć - rozkłada ręce Artur Kotyra, szef "Solidarności” w Cukrowni "Lublin”.

Kotyra stał na czele Komitetu Obrony Cukrowni, który wiele miesięcy walczył o utrzymanie zakładu. Gdy od decyzji o demontażu cukrowni nie było już odwołania, postanowił: odchodzę. - Nie chcę, żeby przynależność związkowa dawała mi specjalne przywileje - tłumaczy. - Wezmę odprawę, podzielę ją na kupki, żeby starczyło na wiele miesięcy i zacznę szukać pracy. Ale kto zatrudni faceta, który ma 52 lata? Dlatego te pieniądze w ogóle mnie nie cieszą. Będą na czarną godzinę.

Andrzej Słowiński, który w cukrowni przepracował 27 lat, też zdecydował się odejść i wziąć odprawę. Obliczył, że na rękę w najlepszym wypadku dostanie ok. 60 tys. zł. - Ale złotówki z tego nie ruszę na tzw. konsumpcję. Najwyżej zainwestuję np. w działkę - zastrzega Słowiński. - Na życie muszę zarobić, tak jak kiedyś. Już szukam pracy.

Jeszcze inny pomysł ma Teresa Młynarczyk, sprzątaczka z cukrowni. - Też dostanę jakieś 60 tys. zł. Mały sklepik chciałabym za to otworzyć - planuje pani Teresa. - Żeby po 31 latach pracy w cukrowni być na swoim. I mieć jakiś cel w życiu, bo inaczej można zwariować. A z osobistych marzeń to złoty łańcuszek z Matką Boską. Niechby mnie chronił przez resztę życia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
www
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

www
www (4 sierpnia 2008 o 07:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Słodycz brukselskich srebrników !. Do domu. Wasze ulice nasze kamienice.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!