sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

PO linii lojalności

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 sierpnia 2007, 18:15
Autor: DOMINIK SMAGA

Miejscy działacze PO chcą postawić do raportu zastępcę prezydenta Lublina. Za co? Za to, że skrytykował decyzję komisji przyznającej miejskie stypendia sportowe.

Dwóm synom radnego PO i bratankowi drugiego komisja chciała dać po 1800 zł miesięcznie. A juniorzy mogą dostać po 700 zł.
Miejscy radni PO, zarząd powiatu partii i szefowie kół z terenu miasta spotkali się we wtorek. Dyskusja zeszła na temat Włodzimierza Wysockiego, zastępcy prezydenta Lublina, członka PO. Najbardziej krytykował go radny Dariusz Piątek. Stwierdził, że Wysocki zainspirował krytyczny artykuł, który ukazał się w sobotniej lubelskiej "Gazecie Wyborczej”. Odgrażał się, że pozwie gazetę do sądu. Tekst dotyczył miejskich stypendiów sportowych.

Powołana przez prezydenta komisja uznała, że stypendia należą się też motocrossowcom z lubelskiego klubu Cross. Zawodnicy to dwaj synowie Dariusza Piątka, członka KM Cross, oraz bratanek radnego Piotra Więckowskiego, prezesa tegoż klubu.

Według komisji crossowcy powinni dostać po 1800 zł miesięcznie, choć to juniorzy. - A wcześniej komisja ustaliła, że juniorom należy się 600 lub 700 zł - tłumaczy Włodzimierz Wysocki. - Była to niekonsekwencja. Uwagi, które przekazałem prezydentowi Wasilewskiemu miały charakter czysto formalny.
Piątek na zebraniu mówił, że to atak personalny na jego i jego rodzinę. - Dlaczego moje dzieci nie miałyby dostać stypendiów? - mówi Dariusz Piątek. - Dostają stypendia naukowe, bo dobrze się uczą. Dostają je z miasta. Chodzą do prywatnej szkoły, która dostaje pieniądze z miasta. To też im się nie należy? - dopytuje radny. We wtorek stwierdził, że Wysocki nie powinien rozmawiać o tym z prasą, ale z partią. - Dziennikarz zapytał, to odpowiedziałem. To są sprawy jawne i publiczne - broni się Wysocki.
Działacze PO głowili się, jak ukarać zastępcę prezydenta. Mówiono nawet o sądzie partyjnym. Stanęło na wezwaniu na dywanik. - Nie bardzo wiem, za co może mi się oberwać. Nie chciałbym mieszać spraw, którymi zajmuję się jako urzędnik samorządowy ze sprawami politycznymi i partyjnymi - mówi Wysocki, którego nie było na zebraniu.
O zebraniu Piątek nie chce rozmawiać. Podobnie jak wspierający go w bojach Piotr Więckowski.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!