sobota, 10 grudnia 2016 r.

Lublin

Podatnicy zapłacą za błąd profesora

Dodano: 27 maja 2003, 23:23

Blisko 50 tysięcy złotych otrzyma od skarbu państwa pacjentka z Janowa Lubelskiego. To odszkodowanie za oszpecenie biustu podczas operacji przeprowadzonej przez znanego profesora w Klinice Chirurgii Klatki Piersiowej w Lublinie.

Sprawa w sądzie toczyła się ponad cztery lata. W 1998 roku kobietę zoperował znany profesor ze szpitala przy ul. Jaczewskiego. – Wykonał u mnie operację plastyczną biustu – wspomina pacjentka. – Zmniejszenie piersi miało pomóc na dolegliwości kręgosłupa. Operacja miała być dwuetapowa.
Niestety, już po pierwszym zabiegu okazało się, że doszło do zmniejszenia piersi, o czym – jak utrzymuje kobieta – nie została poinformowana. Na dodatek doszło do powikłań i martwicy brodawek. – Zostałam oszpecona na całe życie – mówi pacjentka.
Biegły z Warszawy stwierdził, że profesor nie miał kwalifikacji do wykonywania zabiegów z zakresu chirurgii plastycznej ani stosownej specjalizacji. Podkreślił, że lekarz popełnił szereg błędów, wybrał też zbyt ryzykowną metodę operacji. Na skutek martwicy pacjentka straciła brodawki obu piersi, ma ogromne blizny. Powikłania były leczone przez wiele miesięcy, co naraziło kobietę na cierpienia fizycznie i psychiczne.
Lekarz, obecnie kierownik Kliniki Chirurgii Klatki Piersiowej, twierdzi, że wykonywał z powodzeniem podobne zabiegi, bo mieszczą się one w ramach posiadanej przez niego specjalizacji.
– Chora wiedziała o wszystkim, wyraziła zgodę na zabieg – mówi. – Sam zabieg przeszedł dobrze. Niestety, doszło do powikłań, co może zdarzyć się zawsze.
W zeszłym tygodniu uprawomocnił się wyrok z powództwa cywilnego. Pacjentka w ramach odszkodowania otrzyma od skarbu państwa 50 tys. zł. Ale kobieta złożyła także skargę do prokuratury w Lublinie. Jak się okazuje nie jest to jedyna sprawa profesora.
– Wszczęto dwa postępowania, jedno dotyczące uszkodzeń ciała, drugie, zupełnie odrębne, przyjęcia korzyści majątkowych – mówi Andrzej Lepieszko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Sprawa prowadzona jest łącznie i została przekazana do Prokuratury Okręgowej w Zamościu. Dlaczego tam? – Bo dotyczy osoby znanej w środowisku lubelskim – wyjaśnia prokurator apelacyjny Grzegorz Janicki.
– W sprawie o błąd w sztuce lekarskiej został postawiony już zarzut. Prokuratura czeka na opinie biegłego – informuje Cezary Maj, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej. – Jeśli chodzi o przyjmowanie korzyści majątkowych, trwa śledztwo mające na celu wyjaśnienie sprawy.

Tylko trzy pensje

Za nieumyślnie spowodowany błąd w sztuce lekarskiej grozi kara więzienia do lat 3, za przyjmowanie korzyści majątkowych – do lat 8. Odszkodowanie dla pacjentki zapłacą podatnicy. Sam lekarz może być ukarany finansowo do wysokości trzech pensji. Ponieważ pozwanym był wojewoda, to on musiałby wystąpić w tej sprawie
do szpitala. W szpitalach klinicznych profesorowie zatrudnieni są na tzw. godzinach. Trzymiesięczne pobory to kwota w sumie około 2,5 tysiąca złotych
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO