środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Podejrzane medykamenty

Dodano: 23 listopada 2006, 18:07

Wczoraj w całej Polsce wstrzymano sprzedaż jednej partii preparatu mlekozastępczego dla niemowląt Bebilon pepti 2 (450 g, nr serii 202531). Jedno dziecko na Mazowszu zatruło się. Nie wiadomo, czy zatrucie było spowodowane tym produktem ale są takie podejrzenia. Bebilon jest badany.


– Także wczoraj wstrzymano obrót chlorsuccillinem (scoliną) z serii 011005 – przekazała Krystyna Wysmulska, zastępca wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego w Lublinie.
Skolina to proszek w ampułkach do sporządzania roztworu do wstrzykiwań, używanego przez anestezjologów przy operacjach. Stosowanie preparatu wstrzymano po zgłoszeniu z zamojskiego szpitala niepublicznego. W jednej fiolce osad miał podejrzaną konsystencję. Skolina to ten sam preparat, który przez pomyłkę miał się znaleźć w opakowaniach Corhydronu.
Tymczasem Corhydron wycofano z rynku tak naprawdę tylko teoretycznie. Opakowania tego leku ciągle zalegają w aptekach, szpitalach, gabinetach, czekając, aż ktoś je zabierze i zniszczy. Są oznakowane i zabezpieczone, ale nie ma gwarancji, że ktoś przez pomyłkę się do nich nie dobierze. – Przyszedł do mnie pracownik z hurtowni, spisał, że w gabinecie jest Corhydron – mówi stomatolog z Lublina. – Myślałam, że go zabierze. Nie zabrał. Opakowania z tym lekiem leżą u mnie w szafce.
Podobnie jest w aptekach i szpitalach. – Corhydron leżakuje, czeka na odbiór. Myślę, że to producent leku powinien odebrać swój towar i zniszczyć go – mówi Krzysztof Przystupa, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Lublinie. – Nie mamy informacji, kiedy Corhydron zostanie zabrany z aptek.
Karol Stpiczyński, dyrektor szpitala w Opolu Lubelskim zapewnia, że Corhydron nie ma prawa dostać się w niepowołane ręce, ponieważ jest dobrze zabezpieczony. – Lek jest spakowany, opisany, pod nadzorem. Czekamy na jakieś pismo od nadzoru farmaceutycznego co z dalej z tym Corhydronem robić – mówi.
Inspektor farmaceutycznego w Lublinie, policja, prokuratura nie potrafią powiedzieć, jak i kiedy sprawa będzie rozwiązana. (step)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!