niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Podróż z Zakopanego do Lublina. "Zamiast komfortowego autokaru był bus. Trzy osoby stały"

Dodano: 21 sierpnia 2017, 21:03

– Kierowca chciał dobrze, ale nie mieści mi się w głowie, jak firma, która odpowiada za rezerwacje mogła dopuścić do takiej sytuacji – mówi Tomek, student z Tarnowa, który też jechał tym busem.
– Kierowca chciał dobrze, ale nie mieści mi się w głowie, jak firma, która odpowiada za rezerwacje mogła dopuścić do takiej sytuacji – mówi Tomek, student z Tarnowa, który też jechał tym busem. (fot. Fot. Czytelnik / Archiwum)

Jak to możliwe, że w szczycie sezonu turystycznego, na tak długiej trasie, przewoźnik zamiast komfortowego autokaru podstawia mały busik, w którym nie wystarczyło dla wszystkich miejsca? Trzy osoby stały, a jedna siedziała na walizkach – oburza się nasz Czytelnik, który w ubiegły piątek podróżował z firmą BP Tour z Zakopanego do Lublina.

Jak relacjonuje mężczyzna, kierowca zdecydował się zabrać dodatkowych pasażerów, bo wszystkim zależało, żeby dotrzeć na miejsce jak najszybciej. – Jak przewoźnik mógł dopuścić do tego, żeby przyjąć więcej rezerwacji, niż było wolnych miejsc i dlaczego na stronie internetowej nie było żadnej informacji, że ten kurs będzie obsługiwany przez mały bus, a nie autokar? – denerwuje się nasz Czytelnik.

– Kierowca chciał dobrze, ale nie mieści mi się w głowie, jak firma, która odpowiada za rezerwacje mogła dopuścić do takiej sytuacji – mówi Tomek, student z Tarnowa, który też jechał tym busem.

Jak tłumaczy Piotr Brewczak, właściciel firmy BP Tour, autokary jeżdżą tylko o godz. 5.30 z Lublina do Zakopanego oraz o godz. 14 z Zakopanego do Lublina, bo te kursy cieszą się dużym zainteresowaniem pasażerów.

– W weekend rzeczywiście może być więcej osób, ale my patrzymy na to z ekonomicznego punktu widzenia – mówi Brewczak. – Nie mamy możliwości podstawiać autokaru na wszystkie kursy, bo zwyczajnie nam się to nie opłaca. Firma musi zarabiać.

Dodaje, że przyjęcie dodatkowych pasażerów było „autonomiczną decyzją kierowcy”. – Nasi klienci przybyli na miejsce odjazdu w czasie, który pozwalał na anulowanie dokonanej przez nich rezerwacji, poniżej 15 minut przed odjazdem – tłumaczy Brewczak. – Kierowca przyjmując nowych pasażerów na ich miejsce zapewnił optymalną rentowność przejazdu, co jest jednym z zadań naszych pracowników. Nie chcąc jednak pozostawić pasażerów przybyłych z opóźnieniem w sytuacji bez wyjścia, zgodził się ich zabrać.

Właściciel firmy podkreśla też, że pasażerowie jechali na stojąco tylko na odcinku Tarnów-Rzeszów. – Od Zakopanego do Tarnowa oraz od Rzeszowa do Lublina wszyscy zajmowali już wyłącznie miejsca siedzące – zapewnia Brewczak.

Czytaj więcej o: Lublin Warszawa BP Tour
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(40) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 sierpnia 2017 o 14:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jechałem z nimi dwa razy. Do i z Zakopanego. Koszmar, to najlepsze słowo. Zaczęło się podobnie. Miał być wygodny autokar, a bym bus z zawieszeniem w takim stanie, że pasażerowie obawiali się, czy nie dojdzie do jego zerwania. Strasznie trzęsło, jak na wozie drabiniastym, jakby zawieszenia w ogóle nie było tylko kawałek drutu. Naprawdę się baliśmy. Pisałem oficjalną reklamację, bo w drodze powrotnej było jeszcze ciekawiej. Moje pismo zostało zignorowane.
Rozwiń
Gość
Gość (22 sierpnia 2017 o 17:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"BP Tour, firma, która tylko wymaga (np. usunięcia Polskiego Busa), a oferuje w zamian najgorszy szajs. żenada" - dokładnie zgadzam się!!! podstawiają busy bez gniazdek i bez działającego wifi, zatrzymują się na przystankach w jakiś pipidówach, dodatkowo spóźniają się z dotarciem na miejsce docelowe o 20 minut np podróż Lublin - Kraków, ta firma to porażka, dobrze , ze pojawił się polski bus , przynajmniej można wygodnie jeździć nowoczesnym autokarem nie to co bp tur oferuje tragedia, wożą ludzi jak ziemniaki
Rozwiń
Gość
Gość (22 sierpnia 2017 o 15:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miałem okazję kilka razy jeżdzć BP TOUR na trasie Tarnów-Lublin, miałem zarezerwowane miejsca, ale mimo tej rezerwacji musiałem stać w busie podczas jazdy. Skoro jest miejsce zarezerwowane to po co kierowca bierze dodatkowe osoby bez rezerwacji - i te osoby właśnie zajmują miejsca a ludzie z miejscami zarezerwowanymi stoją!!!! Kierowca powinien osobom z rezerwacjami miejsc zagwarantowac miejsca siedzące, a osoby które chcą jechać busem a nie mają rezerwacji to powinny zostac poinformowane o braku miejsc.....i tyle w temacie
Rozwiń
Gość
Gość (22 sierpnia 2017 o 11:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
BP Tour, firma, która tylko wymaga (np. usunięcia Polskiego Busa), a oferuje w zamian najgorszy szajs. żenada.
Rozwiń
Gość
Gość (22 sierpnia 2017 o 10:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jezdzi- zle, nie jezdzi - zle, ludzie macie wybor, nikt Was do niczego nie zmusza.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (40)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!