sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Lublinianie coraz chętniej wyjeżdżają na zagraniczne wycieczki. Pracownicy biur turystycznych mówią, że w końcu nauczyliśmy się wykorzystywać okazje

- W ubiegłym roku tylu chętnych nie mieliśmy - przyznaje Iwona Żolik, współwłaścicielka biura podróży Scan Holiday. - Dalej o wyjazdach decydują względy finansowe. Ale teraz przynajmniej lublinianie pamiętają, że są oferty dzięki którym mogą pojechać znacznie taniej.
Swoje wakacje niektórzy zaczęli planować już w zimie. Wtedy był szał na tzw. first minute - czyli oferty podróży letnich kupowane już w styczniu czy lutym. - Takich osób mam najwięcej. Widać, że zaczynamy korzystać z promocji także w biurach podróży - mówi Żolik.
Nie brakuje też zwolenników "lastów” - czyli tzw. last minute, ofert kupowanych w ostatniej chwili. W jednym z biur można było tak kupić wycieczkę do Egiptu, na tydzień czasu za niecały tysiąc złotych. Tyle, że oferta pojawiła się w środę, a wyjeżdżać trzeba było już następnego dnia. - Chętnych do "lastów” mamy bardzo wielu. I są to coraz młodsze osoby - mówi Urszula Wielobób, właścicielka biura Orient Turist. - Ostatnio sprzedałam wycieczkę do Tunezji dla osiemnastolatki z koleżankami. Oczywiście z last minute.

A gdzie najchętniej wypoczywają lublinianie? Preferujemy Chorwację, a dzieci wysyłamy na kolonie do Bułgarii. - Wycieczki do Włoch cieszą się sporym powodzeniem lublinian, ale wyłącznie te objazdowe - stwierdza Roma Przyłuska, dyrektor biura podróży Gala-Travel. - Wycieczki ze zwiedzaniem Rzymu wybierają często osoby starsze. Na wypoczynek typu plaża-hotel do Włoch nie wyjeżdżamy, bo dla większości mieszkańców naszego regionu jest tam za drogo. Preferowana jest Chorwacja. A młodzież wyjeżdża do Bułgarii. Ale nie powinno to nikogo dziwić, bo wypoczynek nad Morzem Czarnym jest tańszy od tego nad Bałtykiem.
Te obserwacje potwierdza Remigiusz Polski z lubelskiego biura Guliver, do listy preferowanych krajów dorzucając jeszcze Grecję.
- Szukam oferty typu all inclusive, czyli wszystko w cenie: przelot, nocleg, jedzenie. Kraj nie ma znaczenia, ma być ciepło i niedrogo - mówi Tomasz Koloń, który na zagraniczny wypoczynek wybiera się z żoną i dwójka dzieci. - Nadzieję widzę w last minute.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!