niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Podwójne zabójstwo w Lublinie. Zabili kobietę, bo bali się, że ich wyda

Dodano: 8 grudnia 2016, 13:46

Zarówno Jakub K., jak i Marcin S. przyznali się do zbrodni
Zarówno Jakub K., jak i Marcin S. przyznali się do zbrodni

Dwie osoby, których ciała znaleziono w ostatnich dniach w Lublinie zostały zamordowane. Mężczyzna i kobieta padli ofiarą swoich znajomych. Według śledczych, do obu zbrodni doszło podczas alkoholowych libacji.

Pierwsze ciało odnaleziono w niedzielę, w pustostanie w dzielnicy Choiny. Zmarłym okazał się bezdomny 47-latek. Już wstępne oględziny wskazywały, że doszło do morderstwa. Dzień później znaleziono kolejne ciało. Zwłoki 65-letniej kobiety leżały w opuszczonym budynku, u zbiegu al. Spółdzielczości Pracy i ul. Związkowej. Sekcja zwłok wykazała, że do śmierci nie doszło z przyczyn naturalnych.

– Kryminalni od razu zaczęli szukać wspólnych okoliczności obu tych przestępstw. Ustalany był krąg osób, z którymi ofiary miały w ostatnim czasie kontakt – mówi Renata Laszczka – Rusek, rzecznik lubelskiej policji.

     Śledczy szybko wytypowali podejrzanych. W związku ze sprawą zatrzymano trzy osoby: 31-letniego Jakuba K. , 35-letniego Marcina S. oraz 47-letniego Henryka S. Zarówno podejrzani, jak i ofiary to osoby bezdomne, które regularnie nadużywały alkoholu. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że do obu zbrodni doszło podczas alkoholowych libacji.

Jakub K. i Marcin S. trafili do Prokuratury Rejonowej Lublin – Północ, gdzie usłyszeli zarzuty dotyczące zabójstwa 47-letniego mężczyzny.

– Kopali go po całym ciele, bili twardym przedmiotem po głowie oraz zadawali ciosy nożem, co skutkowało zgonem pokrzywdzonego w wyniku ostrej niewydolności krążeniowo oddechowej – wyjaśnia Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Jak ustalili śledczy, po zamordowaniu 47-latka mężczyźni spotkali się z 65-letnią kobietą. Później razem pili w pustostanie przy al. Spółdzielczości Pracy. Tam doszło do kolejnej awantury. Podejrzani prawdopodobnie bali się, że kobieta zdradzi policjantom, że zamordowali kolegę. Jakub K. i Marcin S. zaatakowali więc 65-latkę. Najpierw dusili ją rękami.

– Następnie wiele razy uderzali tępym i twardym przedmiotem po głowie, twarzy, nogach i rękach kobiety. Spowodowali liczne i rozległe obrażenia głowy, złamania i rany kłute, co skutkowało zgonem pokrzywdzonej – dodaje prokurator Kępka.

Zarówno Jakub K., jak i Marcin S. przyznali się do zbrodni. Złożyli obszerne wyjaśnienia. Na obecnym etapie śledztwa prokuratura nie zdradza jednak ich treści. Wobec obu mężczyzn skierowano wnioski o tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące.

Trzeci z zatrzymanych, Henryk S. miał pomagać zabójcom i zacierać ślady zbrodni. Najbliższe trzy miesiące mężczyzna spędzi w areszcie.

Czytaj więcej o: Lublin zabójstwo
Użytkownik niezarejestrowany
Ja
Ona..
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 stycznia 2017 o 00:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brakowało masz rację ale kuba też ma swoje lata mogł pomysleć o tym że skoro rodzice mu nie dali tego co jest potrzebne to powinien sobie powiedzieć że będe lepszy że im pokaże ale wolał wybrac inną drogę. żaluję tylko że gdy na mu pomagałam nie mogł jakoś tego docenić i się spróbowac zmienić...
Rozwiń
Ja
Ja (18 grudnia 2016 o 13:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jego rodzice sami doprowadzili do tego kim on się stał. Kasa to nie wszystko. W domu brakowało czegoś co w życiu powinno być najważniejsze..
Rozwiń
Ona..
Ona.. (15 grudnia 2016 o 18:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wykształcenie rodziców swiadczy o tym kim się stają ich dzieci. Kuba miał wszystko ale sam taką drogę wybrał mimo że wiele osób mu chciało pomóc z tego nałogu wyjść nawet ja ale niestety alkohol był silnijeszy i nic do niego nie docierało teraz będzie miał całe życie na to żeby żałować...
Rozwiń
Gość
Gość (15 grudnia 2016 o 18:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miał wszystko nic mu nie brakowało ale niestety sam sobie nie chciał pomóc i co z tego ze ma rodziców wykształconych i sam jest po studiach. Każdy starał się mu pomóc nawet ja się starałam kiedy jeszcze nie miał problemów z prawem ale widać alkohol wygrał żałuje że nawet przymusowy odwyk nic nie zdziałał tylko pod koniec go i tak wyrzucili za alkohol z stamtąd. :-( przykre ale teraz będzie miał całe życie za kratkami na to żeby żałować tego co zrobił.
Rozwiń
Gość
Gość (11 grudnia 2016 o 19:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda mi Kuby..:-( już tyle czasu minęło a ja wciąż nie mogę zrozumieć co się stało że doszło do tego.. Dlaczego bezdomny!? Miał wszystko.. Dlaczego nikt nie pomógł mu w jego problemach z alkoholem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!