czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Podzielmy się posiłkiem z ubogimi

  Edytuj ten wpis

We wtorek sanepid znalazł w jadłodajni Bractwa im. Św. Brata Alberta przeterminowaną żywnośc i kazał ją wyrzucić.

Dziś potrzebujący dostali posiłek jak zwykle ale bractwo ma kłopoty. Potrzeba warzyw i świeżych produktów żywnościowych.

Jesień i zima to najcięższy okres dla bezdomnych i skrajnie ubogich. Gdy jest ciepło jadłodajnia przy Zielonej wydaje dziennie ponad 400 posiłków. W okresie jesienno-zimowym jeszcze więcej. - W bazie podopiecznych mamy 900 osób - mówi Agata Świąder-Pitera z ośrodka. - Korzystają one nie tylko z obiadów, ale i z żywności którą dostajemy z Caritasu i z Banku Żywności. Czego jadłodajnia najbardziej potrzebuje? - Głównie chodzi o produkty na zupę - mówi Świąder-Pitera. - Ziemniaki, marchew, pietruszka. Oraz żywność trwała tj. makarony, kasze, konserwy i trwałe tłuszcze.

- Nie może być tak, że biedniejsi muszą jeść żywność przeterminowaną. Wydałem nakaz natychmiastowego usunięcia całego zepsutego jedzenia. Jadłodajnia dostała także mandat, niestety nie miał go kto zapłacić - tłumaczył we wtorek Paweł Policzkiewicz, powiatowy inspektor sanitarny w Lublinie.

W środę sanepid ponownie odwiedził jadłodajnię. Kontrola wykazała, że zalecenia zostały wykonane. Przeterminowanych produktów już nie było.

Ale to nie rozwiązuje problemów jednego z najstarszych ośrodków dla bezdomnych w mieście, która funkcjonuje dzięki darom.

Ile kosztuje miesięcznie przygotowanie obiadów dla jednej osoby? - 50 złotych - mówi Świąder-Pitera. - Dlatego można także pomóc nam finansowo. Oprócz żywności potrzeba też ubrań. Głównie butów oraz ciepłej odzieży oraz pościeli. - Jeśli los osób bezdomnych i biednych nie jest lublinianom obojętny to prosimy o pomoc - apelują władze ośrodka.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Adam Baranowski
best befor
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Adam Baranowski
Adam Baranowski (1 października 2008 o 21:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dokładnie, jak makaron ma okres przechowywania 1 rok to nie znaczy że po roku i jednym dniu jest nieprzydatny do spożycia. Uważam że sanepid powinien pomóc takim stołówkom i np. określić które produkty, jaki okres i na jakich zasadach można wykorzystywać po przekroczeniu terminu przydatności do spożycia. To by była duża szansa dla takich stołówek na wykorzystanie produktów wycofanych z handlu. A wystawianie mandatu uważam za szczególnie aroganckie.
Rozwiń
best befor
best befor (1 października 2008 o 20:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przeterminowany nie znaczy znaczy zepsuty butny urzędasie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!