wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Pogrzeb bez mszy. Ksiądz: "Nikt nie przyszedł do kancelarii"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 lutego 2012, 17:21

Kościół przypomina, że odprawienie mszy przed pogrzebem trzeba ustalać z wyprzedzeniem. (Jacek Świer
Kościół przypomina, że odprawienie mszy przed pogrzebem trzeba ustalać z wyprzedzeniem. (Jacek Świer

Mimo próśb ksiądz kategorycznie odmówił przeprowadzenia pełnej ceremonii pogrzebu – twierdzi pan Roman, który 5 stycznia żegnał swojego kolegę. Dlaczego? Proboszcz parafii tłumaczy, że nikt tego z księdzem nie uzgodnił.

Pogrzeb był finansowany przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. Zmarły nie miał rodziny, która mogłaby zapłacić za pochówek. Miał za to przyjaciół, którzy przyszli do cmentarnej i liczyli na dostojną ceremonię. Bardzo się rozczarowali.

– Został potraktowany jak kloszard – mówi pan Roman, kolega zmarłego. – Chowano go w trumnie ze zbitych, zabejcowanych desek. Wniesiono do kaplicy, ale ksiądz nie odprawił mszy. Tylko pokadził i pokropił wodą święconą.

– Zapytałem księdza, czy nie mógłby odprawić mszy. Powiedział, że nie i że nawet nie wie, jak nazywa się zmarły. Powiedział, że nikt u niego w tej sprawie nie był, a teraz się spieszy, bo ma umówione wizyty "po kolędzie” – relacjonuje pan Roman.

Oburzony mężczyzna napisał w tej sprawie list do proboszcza parafii archikatedralnej, na terenie której mieszkał zmarły. Nam proboszcz odpowiedział, że odprawienie mszy przed pogrzebem trzeba ustalać z wyprzedzeniem. – Do kancelarii parafialnej powinien był przyjść ktoś, kto zaświadczy, że zmarły był ochrzczony. Najlepiej z rodziny – tłumaczy ks. Adam Lewandowski, proboszcz parafii archikatedralnej.

I dodaje, że w przypadku samotnych można uwierzyć przyjaciołom. Ale podkreśla, że nie wolno chować po katolicku niewierzących albo innego wyznania.

Pan Roman przed pogrzebem robił, co mógł, żeby zadbać o godny pochówek kolegi. – W Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych, któremu MOPR zleca organizację takich pogrzebów, powiedzieli mi, że ksiądz będzie z katedry. A jedyne, co ja muszę zrobić, to zapłacić 140 zł za usługę liturgiczną. Chodziło o niesienie krzyża przed trumną, pomoc kościelnego podczas mszy i pracę organisty – mówi pan Roman.

Według niego, księża z parafii mieli podstawy, żeby odprawić mszę na pogrzebie. – Zmarły był ochrzczony, przyjmował komunię i księdza po kolędzie. Mieszkał tutaj od 20 lat. Ale gdyby ktoś mi powiedział, że mam na przykład dostarczyć akt chrztu, to pojechałbym do jego rodzinnej parafii i bym to zrobił – mówi pan Roman.

Proboszcz Lewandowski twierdzi jednak, że takich danych w parafialnej kartotece nie było. – Na podstawie aktu zgonu mieliśmy informacje, że zmarły pochodzi z parafii Brzostówka. Nie mieliśmy informacji o jego wyznaniu, ani o sakramentach.

Przyjaciel zmarłego nie ma wątpliwości, że msza nie odbyła się z zupełnie innego powodu. Napisał o tym wprost w liście do proboszcza: "…księdzu najwidoczniej chodziło o dodatkowe pieniądze od rodziny”.

Tymczasem MOPR nie płaci księżom za udział w pochówku. Zwraca się do nich jedynie z grzecznościową prośbą za pośrednictwem PUK.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
Kuba
ADAM
(178) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 października 2017 o 10:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bóg osądzi kiedyś wszystkich. Także tych księży z powołania, z powołania do pieniędzy.
Rozwiń
Kuba
Kuba (6 marca 2014 o 12:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak zwykle "mądry Polak po szkodzie, a jaki...". A ja jakiś czas temu byłem na pogrzebie, po którym część ludzi podeszła do księdza oburzona, że ten człowiek miał pogrzeb katolicki. Ale wcześniej nikt z nich nie zechciał powiedzieć, że rodzina oszukała proboszcza. A widzieli klepsydrę, że Msza św. ma być.

Kościół ma prawo stawiać warunki. To tak samo, jak owo zdziwienie, że trumna była jedna z najgorszych. A gdzie byli koledzy, żeby chociaż o to zadbać????

Myślę, że po prostu potrzeba nam z jednej strony więcej wyrozumiałości wobec zasad, a z drugiej wcześniejszego przemyślenia, co trzeba i co powinniśmy zrobić.

Rozwiń
ADAM
ADAM (23 lutego 2014 o 16:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co łaska ksiedzu az nie moge uwierzyc ze takie parafie istnieja ale zalezy to od ksiedza. W Turobinie jest stała stawka za slub trzeba zapłacic około 1 tysiac (ksiadz+koscielny+organista) i nie ma negocjacji

ZA POGRZEB CO LASKA-900 ZŁ DL KSIĘDZA PLUS ORGANISTA 200 I KOŚCIELNY 600

Rozwiń
Czekista
Czekista (5 stycznia 2014 o 22:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ksiądz nie dostał kasy, więc pogrzebu katolickiego nie może być. A jakie to ma znaczenie dla umrzyka? Czy od tego zależy, czy trafi do nieba, czy do piekla?

Rozwiń
BONT
BONT (9 listopada 2013 o 13:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Masz rację. Gdybyś napisał, że nie byłeś chrzczony - zrozumiałbym.
Ale skoro jest inaczej to Twoja wola.
Żyjesz jak dzikus i jak dzikusa każesz się pochować. Twój wybór.
W końcu mamy demokrację :-)

Takich "dzikusów" jest naŚwiecie większość - czyżby ich też Pan Bóg stworzył i zaakceptował tą "dzikość"

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (178)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!