poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Pokłócili się o mecz, wbił synowi nóż w szyję. Dostał 6 lat

  Edytuj ten wpis

Ojciec, który po pijanemu zabił własnego syna został skazany na 6 lat więzienia. Andrzej Ś. zadał 25-latkowi cios nożem w szyję. Sąd uznał, że nie chciał go zamordować.

Wyrok w sprawie Andrzeja Ś. zapadł w środę, w Sądzie Okręgowym w Lublinie. Mężczyzna był oskarżony o morderstwo. Groziło mu dożywocie. Sąd zdecydował jednak, że 56-latek powinien odpowiedzieć tylko za spowodowanie śmiertelnego w skutkach uszczerbku na zdrowiu. Chociaż umyślnie wbił nóż w szyję syna, to zdaniem sądu nie chciał zabić.

W tej sytuacji Andrzejowi Ś. groziło do 12 lat za kratami. Dostał 6 lat, a sąd zaliczył mu na poczet kary ponad półtora roku, które już przesiedział w areszcie.

Mężczyzna musi również zapłacić 50 tys. zł na rzecz synowej, Magdaleny Ś. Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami, dotyczył bowiem relacji między członkami rodziny. Wyrok nie jest prawomocny. Prokuratura zapowiada, że decyzja o ewentualnej apelacji zapadnie w ciągu kilku dni.

Do tragicznych w skutkach wydarzeń doszło w marcu ubiegłego roku w Kurowie. 25-letni Artur Ś. był żołnierzem. Przyjechał w odwiedziny do rodziców. Po obiedzie na stole pojawił się alkohol. Wtedy doszło do awantury między synem, a jego 55-letnim ojcem - Andrzejem Ś. Panowie pokłócili się o grę polskiej reprezentacji piłkarskiej w meczu z Ukrainą.

Z ustaleń śledczych wynika, że ojcu puściły nerwy. Andrzej Ś. chwycił kuchenny nóż i ugodził nim syna w szyję. Ratownikom z pogotowia nie udało się uratować 25-latka. Mężczyzna się wykrwawił. Zostawił żonę, osierocił dwóch synów.

Kompletnie pijany ojciec został zatrzymany niedługo po zdarzeniu. Miał dwa promile alkoholu w organizmie. Początkowo przyznawał się do winy. Podczas kolejnych przesłuchań w prokuraturze twierdził, że nic nie pamięta, w tym momentu pchnięcia nożem.

Awantura w domu rodziny Ś. nie skończyła się tyko śmiercią Artura. Agresywny ojciec również został ranny. Kiedy wpadł w szał, bracia zabitego próbowali go uspokoić. Andrzej Ś. rzucił się na nich z nożem. Wtedy jeden z mężczyzn chwycił drewniany kołek i bił nim napastnika, aż ten puścił nóż. Prokuratura umorzyła postępowanie w tej sprawie. Uznała, że bliscy zamordowanego działali w obronie koniecznej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja wypadek
Gość
ADAM
GRALUJUJE INTELIGENCJI MON
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 listopada 2014 o 09:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To nie matka tylko ŻONA PRZYNIOSŁA ZDJĘCIE! KOLEJNE FAŁSZYWE WIADOMOŚĆ. OGARNIJCIE SIE !!

Rozwiń
ADAM
ADAM (30 października 2014 o 20:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jestem członkiem tej rodziny tak samo jak monika \. i mamy trochę większy pogląd na tą sprawe. Obaj się bili i to podczas bójki doszło do tragedii a nie tak jak piszą ze specjalnie. Madzia mi o tym mówila ze strasznie się bili ale nawet nie zareagowała. Madzia Artka własna żona nie zrobiła nic żeby przerwać bojke. CZy tak powinno być?? a teraz robi z siebie ofiarę???

Rozwiń
GRALUJUJE INTELIGENCJI MON
GRALUJUJE INTELIGENCJI MON (30 października 2014 o 09:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

SYN KATOWAŁ DO NIEPRZYTOMNOŚCI OJCA A TEN NAGLE WSTAŁ I GO ZABIŁ.... CUD ZE WSTAŁ JAK BYŁ NIEPRZYTOMNY....

GRATULUJE INTELIGENCJI!!!!

Rozwiń
WKURZONY
WKURZONY (30 października 2014 o 09:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Moniś jak zawsze wszytko wie najlepiej ... GOWNO WIESZ I SIE WYPOWIADASZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

nie bylas toi skad mozesz wiedziec?? z opowiadam haliny ktora broni męża za wszelka cene bo skad wezmie pieniadze na utrzymanie swoje?? czy od pier***nietej ciociuni co w abramowicach siedzi... dziwice sie ludzie ze zabił jak to taka patologia tam jest???

ale monisia wypowiada sie BO PRZECIEZ WSZYTKO WIE NAJLEPIEJ I TAM BYLA WSZYTKO WIDZIALA..

PUKNIJ SIE W LEP!!

POSTAW SIE NA JEJ MIEJSCU I SIE ZASTANOW CZASAMI CO BYS TY ZROBILA KTOWO JEDNA!!!!

Rozwiń
oj
oj (30 października 2014 o 07:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ludzie o czym wy mówicie nie znacie sprawy a się wypowiadacie,!! to syn katował ojca do nie przytomności a ten w obronie chwycił za nóż i podczas bójki doszło do tragedii a ta biedna niby wdowa stała i się patrzyła!! dlaczego nie zareagowała?? Łatwo jest osądzać jak się nie wie całej prawdy!

a ty wiesz byłeś i widziałeś to katowanie ojca do nieprzytomności? idiota i d***bil

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!