czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Policjant na motocyklu zginął w wypadku. Był na służbie (wideo)


Do wypadku doszło na ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie (TVN24/x-news)
Do wypadku doszło na ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie (TVN24/x-news)

Do tragicznego wypadku doszło w niedzielę na ul. Nadbystrzyckiej. 37-letni policjant na motocyklu zderzył się z taksówką.

WIDEO

Czytaj więcej o:
Gość
Robert
Wiesiek
(91) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 listopada 2013 o 18:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Szkoda chłopa bo młody, rodzina i w ogóle, ale często policja lamie przepisy, dziś jechałem w kierunku kalinowszczyzny, na drodze gdzie dozwolona jest prędkość 70 na godzinę, jechałem 75 pasem po prawej jechał radiowóz policyjny, który bardzo szybko mnie minął, nie jechał na sygnale, ale gdyby doszło do wypadku, to pewnie biegli  uznali by że jechał:-)

Rozwiń
Robert
Robert (17 października 2013 o 22:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Taksówkarz parkujący stwierdził ze ździweiniem :wacko: , że nie zauważył śladów hamwania,
odpowiedź:    ____   bo ten model Hondy ma ABS, widać na zdjęciu przedniego koła wieniec zębaty.

Rozwiń
Wiesiek
Wiesiek (17 października 2013 o 00:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
 
 
Tomek przyjacielu. Jeździłeś na moich motorach, quad też był do twojej dyspozycji. Miałeś przyjechać za dwa tygodnie do Kacwina na crossie pojeździć a teraz Cie już z nami nie ma. SPOCZYWAJ W POKOJU
 
 
Rozwiń
Rowerzysta
Rowerzysta (15 października 2013 o 18:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Potwierdza się to, co od dawna widzę na lubelskich ulicach.Gliniarze i taksiarze, to najgorsi kierowcy we wsi Lublin.

Pierwsi, to władza (nikt nam Q*** nie podskoczy !).

Drudzy, mistrzowie kierownicy (znamy tę wieś na pamięć, po co nam znaki i kodeks drogowy).

Wiele razy widziałem jak jeżdżą taksówkarze (gliny to samo), kierunkowskazów zero, zajeżdżanie drogi, permanentne łamanie zakazu postoju itp. długo by można wymieniać.

Mam nadzieję, że nie wpadnę pod radiowóz jadąc rowerem, na masce taxi już leżałem, dobrze, że jechał wolno.

A propos, gdyby ten policjant jechał 50 km/h...dalej chyba nie muszę pisać.

Wyrazy współczucia dla jego żony i córki.

Pozdrowienia dla lubelskich rowerzystów i uważajcie na taxi i policję :-(

Rozwiń
jerzy
jerzy (14 października 2013 o 13:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Miałem nie komentować, ale... Szanowni przedstawiciele samych prestiżowych zawodów, kulturalni, szanujący innych, bezbłędnie zachowujący się na drodze - nas taksówkarzy zawsze będziecie wrzucać do jednego worka - dla Was wszyscy jesteśmy złotówami, sałaciarzami, cierpami, prostakami, chamami, tłumokami nie potrafiącymi się zachować, nie szanującymi innych uczestników ruchu pasożytami drogowymi. Niech Wam będzie że każdy z nas nie szanuje przepisów, nie potrafi jeździć itd.  Jako trzydziestokilkulatek z przejechanym ponad milionem km, w tym kilkuset tys. na taxi - nie będę dyskutował - dla Was, każdy z nas to gnida. Kolegę po fachu - uczestnika zdarzenia wszyscy najchętniej powiesiliby na gałęzi. Wszyscy wiecie jakim był kierowcą - OK, nieważne, akurat ten facet to bardzo rozważny, ostrożny i doświadczony kierowca - ale Wy już znacie jego historię, dla Was na pewno zawsze był butnym, nie szanującym innych uczestnikiem ruchu, a oceniacie go tak tylko dlatego że zarabiał na życie jako taksówkarz.

Z drugiej strony dla Was policjant, to tylko pies, który uważa że jest ponad prawem, który tylko karze Was niewinnych mandatami, który szaleje na motorze, bo może, którego też trzeba nienawidzić, bo przecież to policjant i policjanta nie należy szanować.

Więc kto zasługuje na szacunek? Bo w waszym mniemaniu na szacunek nie zasługują ani taksówkarze, ani policjanci.

Policjanta nie znałem, ale też nie wydaje mi się, by był to człowiek nierozważny i niepotrafiący zapanować nad maszyną - raczej z doniesień medialnych wynika, że ten funkcjonariusz miał spore doświadczenie i był jednym z lepszych policjantów ruchu drogowego.

Sprawa jest głośna, bo w zdarzeniu brali udział uczestnicy ruchu identyfikowalni codziennie na ulicach - taksówkarz - jakich wielu, których widać na drogach, ale którego z definicji należy zmieszać z błotem, bo to przecież tylko "złotówa" a nie człowiek i policjant, czyli dla Was "pies", na dodatek na motocyklu, czyli dla Was "dawca", na dodatek z sekcji ruchu drogowego, co jeszcze podgrzewa atmosferę.

Konkludując, nie bronię tu kolegi po fachu, jak pewnie wielu mi zarzuci, nie zrzucam tu też winy na policjanta - w chwili zdarzenia nie było mnie na miejscu, nie widziałem, nie wiem jak było.

W moim mniemaniu błąd zapewne w jakimś stopniu popełniło obu panów. Który popełnił poważniejszy? Ustali to dochodzenie, materiał zbierze prokuratura, wyrok wyda sąd. Mieszanie z błotem któregokolwiek, tylko ze względu na to jaki zawód wykonywali, jest jednak podłe.

Zgadzam się w stu procentach. Niestety wielu przedmówców tego nie zrozumie.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (91)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!