sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Policjant pobił nastolatka na komisariacie? "Podniósł mnie i rzucił w kąt"

Dodano: 1 grudnia 2015, 08:50

– Jarek był posiniaczony. Powiedział potem, że zrobił mu to policjant – przyznała w sądzie dziewczyna zeznająca w sprawie policjanta oskarżonego o pobicie nastolatka. Chłopak twierdzi, że w czasie przesłuchania był bity i rzucano nim o ścianę

Agresywnym policjantem miał być 31-letni Krzysztof L., kryminalny z lubelskiej „jedynki”. Śledczy oskarżyli go o przekroczenie uprawnień. Sprawą zajmuje się Sąd Rejonowy Lublin-Zachód.

Ofiara rzekomego pobicia to 18-letni Jarosław M. z Lublina, uczeń gimnazjum. Nastolatek miewał konflikty z prawem. W połowie kwietnia ub. r. włóczył się z kolegą i dwiema dziewczynami po centrum.

Z ich zeznań wynika, że wypili po trzy piwa niedaleko zamku. Około północy ruszyli w kierunku dworca PKS. Tam 18-latek miał rozbić lodówkę na napoje, stojącą przy jednym z kiosków. Przewrócił ją, a napoje wysypały się na chodnik. Z akt sprawy wynika, że chłopcy ukradli kilka butelek, rozstali się z koleżankami i poszli dalej. 

– My poszłyśmy do domu. Jarosław wyglądał wtedy normalnie, nie miał śladów pobicia – zapewniała wczoraj przed sądem 21-letnia Żaneta, koleżanka poszkodowanego. Dwa dni po spotkaniu z kolegami przyjechali po nią policjanci.

Okazało się, że niedługo po rozbiciu lodówki kryminalni zatrzymali Jarosława M. i jego kolegę. Chłopcy trafili do izby zatrzymań przy ul. Północnej. Następnego dnia przewieziono ich do komisariatu przy ul. Okopowej. To właśnie tam Jarosław M. miał zostać sam na sam z Krzysztofem L. Policjant pytał go nie tylko o incydent z lodówką. Pokazywał również zdjęcia innych podejrzanych. Jarosław M. rzekomo nie chciał „sypać” znajomych. Wtedy Krzysztof L. miał stracić cierpliwość.

– Podniósł mnie i rzucił mną w kąt – opowiadał w sądzie nastolatek. – Leżałem twarzą do ziemi. Usiadł na mnie, przycisnął kolanem i wykręcił rękę. Potem założył lateksową rękawiczkę, popsikał ją gazem i wcierał mi ten gaz w oczy. Krzyczałem „Mamo! Karetka!”.

Na komisariat przy ul. Okopowej trafiła również 21-letnia znajoma Jarosława M. – Kiedy przechodziłam korytarzem widziałam, że siedzi w pokoju. Był posiniaczony – zeznała w sądzie dziewczyna. – Widać było, że został pobity. Później powiedział mi, że zrobił to policjant – Krzysztof L.

W sprawie przesłuchano również mundurowych, którzy przewozili Jarosława M. i zajmowali się nim w izbie zatrzymań. Nie pamiętają oni szczegółów sprawy.

– Gdyby jednak po powrocie z przesłuchania zatrzymany miał jakieś obrażenia, zostałoby to zgłoszone – zapewnił w sądzie jeden z policjantów.

Siniaki na ciele nastolatka zainteresowały panią prokurator, przesłuchującą go w sprawie incydentu przy dworcu PKS. Skutek to obecny akt oskarżenia.

Czytaj więcej o: Lublin policja pobicie
FrancisJela
Gość
Łukasz
(31) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

FrancisJela
FrancisJela (30 maja 2016 o 18:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
viagra online us [******flappen.nl/gb/go.php?url=******welledpills.com ;] viagra cocks viagra before and after video sildenafil citrate 25mg viagra generic cost pictures of viagra pills price for viagra 100mg viagra kaufen viagra for sale online cheap viagra side effects blood pressure free sample of viagra
Rozwiń
Gość
Gość (1 grudnia 2015 o 20:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie policjancie! Nie wolno denerwować się na 18letniego chłopczyka z gimnazjum! On przecież jest grzeczny i miły...
Rozwiń
Łukasz
Łukasz (1 grudnia 2015 o 18:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Łukaszku!.Musisz powtórzyć gimnazjum. Z naciskiem na "wyrzyć".

Nie chodziłem do gimnazjum, obowiązywał mnie stary system szkolnictwa (8 klas), skończyłem zawodówkę i technikum (bez matury). Nie ukrywam swojego wykształcenia, geniuszem nie jestem, książek nie czytam.  Piszę po prostu to co myślę i uważam, że mam rację. Dla ciebie mogę być niewykształconym robolem. I jestem z tego dumny. Aha! I jestem z rocznika 83, jakbyś nie wiedział...

Rozwiń
porażony wzrok
porażony wzrok (1 grudnia 2015 o 18:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Łukaszku!.Musisz powtórzyć gimnazjum. Z naciskiem na "wyrzyć".

Rozwiń
Gość
Gość (1 grudnia 2015 o 16:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niewinnych nikt nie bije chyba że  zza węgła w tłumie.A jak podniósł to zapewne nie chciał rzucić tylko posadzić na fotelik.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (31)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!