niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Policjant potrącił pieszego. Rodzice pytają: Jak naprawdę zginął nasz syn?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 grudnia 2011, 17:39
Autor: Paweł Puzio

– Syn zostawił żonę i 2,5-letniego syna. My chcemy tylko poznać prawdę… – mówią rodzice Jacka (Jacek
– Syn zostawił żonę i 2,5-letniego syna. My chcemy tylko poznać prawdę… – mówią rodzice Jacka (Jacek

32-letni Jacek Sawicki zginął pod kołami mazdy. Za kierownicą siedział nadkomisarz z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Rodzice obawiają się, że nigdy nie poznają prawdziwych okoliczności śmierci swojego syna.

1 października Jacek Sawicki wracał ze spotkania, do swojego domu w Nowym Stręczynie. Szedł prawidłowo, lewą stroną drogi. Do tragedii doszło tuż po godz. 20 na mostku w Kopinie (gm. Cyców).

– Uderzenie było potężne. Podczas oględzin nie mogliśmy poznać syna – opowiada ze łzami w oczach Stanisław Sawicki, ojciec Jacka.

Mężczyzna wpadł pod koła mazdy, którą kierował Wacław S., nadkomisarz z Wydziału Techniki Kryminalistycznej KMP w Lublinie. Tuż po wypadku na miejscu pojawiła się policja z Łęcznej oraz prokurator z Włodawy.

– Już od początku śledczy dążyli do szybkiego umorzenia sprawy – twierdzi ojciec Stanisław Sawicki. – Jeden ze świadków usłyszał od policji, by szybko odjechał, bo oni wszystkim się zajmą.

– Samochód został oddany sprawcy, który miał go sobie "zabezpieczyć we własnym zakresie”. Czy taka jest praktyka, jak za kółkiem siedzi policjant? I dlaczego prokurator z policjantem rozmawiali na "ty”? – dopytuje matka.

– Policja twierdzi, że do śmiertelnego potrącenia doszło na środku drogi. To nieprawda. Syn szedł prawidłowo, lewą stroną. Mamy na to świadków – dodaje zrozpaczony ojciec.

Tuż przed wypadkiem Jacka Sawickiego widziało sześć osób. – Szedł przy drodze, ale bliżej rowu niż asfaltu. Widać było, że jest "wypity”, ale zachowywał się bezpiecznie – mówi Anna Jarząbek.

– Minąłem go okolicach Kopiny. Nie zauważyłem, aby stwarzał zagrożenie. Chwilę później minąłem się z mazdą. Jechała szybko. Potrafię to ocenić, bo jestem zawodowym kierowcą. Gdy stanąłem w zatoczce usłyszałem pisk opon i uderzenie. Nie skojarzyłem tego z Jackiem – dodaje Wojciech Steć, znajomy ofiary.

Śledczy odpierają zarzuty. – Prokurator z Włodawy nie znała wcześniej kierowcy mazdy, a więc nie było konwersacji na stopie towarzyskiej – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

– Na miejscu, oprócz policyjnych techników, pracował też biegły rzeczoznawca z zakresu techniki samochodowej. Dlatego po przeprowadzeniu oględzin mogliśmy wydać pojazd kierowcy.

Jak mówi Syk-Jankowska, prokurator powołała też biegłego do ustalenia okoliczności wypadku. Była też w szpitalu podczas pobrania krwi od kierowcy. – Wszystko po to, aby nie było cienia wątpliwości ze względu na charakter jego pracy – tłumaczy rzecznik.

Badania krwi wykazały, ze Wacław S. był trzeźwy, natomiast ofiara miała w organizmie ponad 3 promile alkoholu.

– Sprawa jest na "biegu”, trzeba poczekać na efekty pracy śledczych. Jednak o uchybieniach nie ma mowy – ucina Syk-Jankowska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
zzz
Beata
Beata
(102) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zzz
zzz (22 stycznia 2012 o 21:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Beata' timestamp='1327262017' post='586878']
Nie macie prawa osądzać człowieka ,którego nie znacie .Nie wiecie jaki był naprawdę!!!Prowadził przyzwoite życie ,miał synka dwuletniego i żonę,którą kochał ponad wszystko i to ona nosiła jego drugiego synka,kóry urodził się miesiąc po tej tragedii.Ludzie zastanówcie się nad tym co piszecie obrażając tego człowieka i jego żonę.Oby nikomu z was nie przytrafiła się taka tragedia.
[/quote]
Policja podejmowala czynności na swoją korzyść.Ja wiem jedno...wszystko to było wielkie matactwo,bo dlaczego nikt nie poinformował rodziny o tragedii od razu . Wypadek zdarzył się o 20.20 a policja przyjechała do domu przed 1.00 w nocy!!!tylko z dowodem i na pytanie kto zabił? wzruszyli ramionami a przecież dobrze wiedzieli że to policjant.Jak tak można!!!
Rozwiń
Beata
Beata (22 stycznia 2012 o 20:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie macie prawa osądzać człowieka ,którego nie znacie .Nie wiecie jaki był naprawdę!!!Prowadził przyzwoite życie ,miał synka dwuletniego i żonę,którą kochał ponad wszystko i to ona nosiła jego drugiego synka,kóry urodził się miesiąc po tej tragedii.Ludzie zastanówcie się nad tym co piszecie obrażając tego człowieka i jego żonę.Oby nikomu z was nie przytrafiła się taka tragedia.
Rozwiń
Beata
Beata (22 stycznia 2012 o 20:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie macie prawa osądzać człowieka ,którego nie znacie .Nie wiecie jaki był naprawdę!!!Prowadził przyzwoite życie ,miał synka dwuletniego i żonę,którą kochał ponad wszystko i to ona nosiła jego drugiego synka,kóry urodził się miesiąc po tej tragedii.Ludzie zastanówcie się nad tym co piszecie obrażając tego człowieka i jego żonę.Oby nikomu z was nie przytrafiła się taka tragedia.
Rozwiń
Gość
Gość (12 grudnia 2011 o 06:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie ma się co PACHOŁKIEM przejmować.
Rozwiń
POgromca komuchów
POgromca komuchów (11 grudnia 2011 o 18:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='JPII' timestamp='1323446819' post='568157']
JPII do niczego nie zobowiązuje, jest to wolna kombinacja liter i cyfr. Rozumiem, że dla rozmodlonych owieczek jest to święta kombinacja - niestety nie dla mnie, ja na kolana przed klechami nie padam. Dalej, tak samo jak nie wiesz czy to sie zdarzyło na jezdni czy na poboczu, nie wiesz czy winnym jest milicjant czy Twój druh. Więc takie z góry podawane werdykty, iż to policeman jest winny też są trochę na wyrost. No chyba że byłeś świadkiem to zgłoś się na policje. Co do pijaństwa na wioskach i w mieście. Nie jestem zacietrzewionym obrońcą mieszkańców miasta, aczkolwiek ktoś kto ma prawo jazdy i troche kilometrów przejechał w życiu, zwłaszcza przez wsie w okresie letnim nie mówiąc już o weekendach ten wie jak tam jest. Nierzadko widzi się rowerzyste jadącego całą szerokością, czy gościa idącego wzdłuż drogi, którego zarzuca od krawędzi do krawędzi, czy młodzież, która bawi się pod remizą a później pod wpływem wsiada w auto i rozbija sie na drzewie za zakrętem. Mijam się z prawdą? W którymś miejscu skłamałem? To wszystko stwarza zagrożenie, tego efektem jest wydarzenie jak wyżej w artykule. Jak nie wierzysz, poczytaj dziennik wschodni czy kurierek po weekendzie to zobaczysz ile gości po pijaku ginie w róźnych wypadkach na wioskach w okresie weekendu bedąc pod wpływem alkoholu. Nie wykluczone, że i tu głównym sprawcą był alkohol w zajebiś.cie dużej ilości. O tym mowa.
Jeszcze jedno - z policją mam tyle wspolnego, że raz na ruski rok zatrzymają do kontroli drogowej wiec nie gadaj że jestem rodziną. Ciao
[/quote]
JPII to jest PO-dstawiony CZERWONY KONFIDENT z tych CZERWONYCH KOMUCHÓW którzy dzisiaj rządzą tym krajem i walą takie PRZEWALANKI, i ma za zadanie rozpracować wszystkich udzielających się na forum i tych co nie płacą abonamentu TV,jeszcze jedna szuja z pod znaku okrągłego stołu. SIERPEM I MŁOTEM W TA CZERWONĄ HOŁOTĘ.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (102)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!