poniedziałek, 22 maja 2017 r.

Lublin

Policjant sądzi się za nazwanie go psem. Komendant da pieniądze na prawnika

Dodano: 22 grudnia 2010, 13:38
Autor: (MB)

Komendant wojewódzki policji w Lublinie pomoże walczyć o dobre imię funkcjonariuszowi, do którego asesor z prokuratury z Poznania miał powiedzieć "Zamknij się psie!”. Zdaniem prokuratury, takie określenie nie uwłacza mundurowym.

Wszystko wydarzyło się w listopadzie ub. roku na Krakowskim Przedmieściu w Lublinie. Policjant uznał, że został znieważony na służbie, dlatego sprawa trafiła do lubelskiej prokuratury.

Podczas postępowania asesor zaczął jednak dowodzić, że słowo "pies” nie znieważa policjanta, bo jest używane jako jego synonim. Za przykład podał m.in. film "Psy”. A biegła językoznawca wydała opinię, że słowo "pies” jest używane w potocznym języku tak często jak np. słowa "glina” czy "stróż prawa”. Efekt? Prokuratura postępowanie umorzyła.

Posterunkowy zaskarżył umorzenie do sądu, który przyznał mu rację i nakazał rozpatrzyć sprawę prokuraturze jeszcze raz. I tym razem została jednak umorzona, tym razem prawomocnie.

Teraz policjant zamierza sam złożyć do sądu akt oskarżenia w sprawie znieważenia przez asesora. Po pomoc zgłosił się do swojego szefa – komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie. Posterunkowy złożył stosowny raport w tej sprawie.

– Rozpatrując raport insp. Dariusz Działo podjął decyzję o udzieleniu policjantowi pomocy finansowej w celu zapewnienia ochrony prawnej – informuje podkom. Renata Laszczka-Rusek z lubelskiej policji.

Jednocześnie Niezależny Związek Zawodowy Policjantów zapowiedział udział w postępowaniu i popieranie wniosku policjanta przed Sądem Rejonowym w Lublinie jako przedstawiciel społeczny.


Czytaj więcej o:
daro
Zenobi
lol
(50) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

daro
daro (23 grudnia 2010 o 09:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='borewicz' timestamp='1293056113' post='410145']
...szkoda tylko, że KWP L-n zainteresowała się sprawą dopiero po nagłośnieniu przez media. Wcześniej związki zawodowe nie były skore do pomocy...
[/quote]
właśnie dlaczego dopiero teraz panie komendancie a związki jak zwykle na końcu chcą spić śmietankę jak to pomogły policjantowi !!!!
Rozwiń
Zenobi
Zenobi (23 grudnia 2010 o 08:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To ja może podam do sądu policję za to, że swoją postawą uczyniła pejoratywnym w subkulturze słowo "pies". Mam dwa psy i żadnego bym nie zamienił na policjanta, a już na pewno nie nazwałbym ich Aspirant i Komendant.
Rozwiń
lol
lol (23 grudnia 2010 o 08:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rzeczywiście cholernie trudna sprawa
Rozwiń
Stójkowy
Stójkowy (23 grudnia 2010 o 07:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro w psiarni wybuchł granat... A swoją drogą ciekawe, jak w tej sytuacji zachowają się hycle?
Rozwiń
borewicz
borewicz (22 grudnia 2010 o 23:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
...szkoda tylko, że KWP L-n zainteresowała się sprawą dopiero po nagłośnieniu przez media. Wcześniej związki zawodowe nie były skore do pomocy...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (50)

Pozostałe informacje

Alarm 24