wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Policjant szukał śladów krwi... z lupą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 sierpnia 2012, 19:18

Policyjny technik szukał śladów krwi w skomplikowanej sprawie zabójstwa i spalenia zwłok Dariusza J. wyposażony… w lupę. Miejsce popełnienia zbrodni było "badane” po ponad dwóch latach od jej popełnienia.

Chodzi o sprawę zabójstwa Dariusza J. 8 stycznia 2010 roku zwłoki mężczyzny znaleźli strażacy w palącym się volvo w lesie w Poczekajce pod Rejowcem Fabrycznym. Lubelska prokuratura oskarżyła o jego zamordowanie Grzegorza W. ze Świdnika.

Kilka godzin przed śmiercią Dariusz J. przyjechał do firmy Grzegorza W. Nikt nie widział, co między nimi zaszło. Gdy na miejscu zjawił się brat Grzegorza, Dariusz J. już nie żył. Jego ciało leżało na śniegu przy drzwiach do ubikacji. Bracia wywieźli zwłoki pod Rejowiec Fabryczny, a potem Grzegorz W. podpalił je w samochodzie. Następnie mężczyzna uciekł za granicę. Wpadł kilka miesięcy później w Belgii.

Na początku procesu Grzegorz W. nie chciał opowiadać, jak doszło do śmierci Dariusza J. Stwierdził tylko, że nie przyznaje się do winy. Dopiero po dwóch latach od zbrodni opowiedział, że mężczyzna został popchnięty i przewrócił się na ciężarówkę. Sąd Okręgowy w Lublinie postanowił sprawdzić, czy faktycznie są na niej ślady krwi. Zlecił to policji.

Policjant ze szkłem powiększającym

Śladów szukał policyjny technik z komendy w Świdniku. Latem br. obejrzał ciężarówkę. Niczego nie znalazł. O tym, jak to wyglądało, opowiadał na wczorajszej rozprawie przed Sądem Okręgowym w Lublinie. – Zastosowałem metodę wzrokową, miałem też szkło powiększające – zeznał.

Samochód od czasu zbrodni stał pod gołym niebem i elementy, gdzie mogła być krew, skorodowały.

Policjant twierdził, że chciał udziału w oględzinach eksperta z laboratorium kryminalistycznego, ale komenda w Lublinie się na to nie zgodziła. Sam też nie miał odpowiednich preparatów, do szukania tak starych śladów krwi.

– Zastosowałbym luminol, ale nie jesteśmy w niego wyposażeni – stwierdził. – Wykorzystuje się go do odnajdywania starych i zatartych śladów krwi.

Takim preparatem spryskuje się przedmiot, a miejsca, gdzie była krew, zaczynają świecić.

Sędziowie zdecydowali, że ciężarówka zostanie zbadana jeszcze raz. Oględziny przeprowadzi tym razem laboratorium kryminalistyczne. Następna rozprawa we wrześniu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Były
xxx
harry truman
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Były
Były (22 sierpnia 2012 o 18:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ich praca jest trudna i niedocenionej przez przełożonych a na dodatek przez ten rejon przeszedł (jak i inne) reformator (pamietajacy chyba czasy zomo ) w okularach który postawił na młodych a masa doświadczonych w pełni sił poszła na wczesniejszy odpoczynek więc musi trochę minąć by młodzi nabyli doświadczenia.Pewnie robił tak jak go nauczyli a moze lupy
używał by potem w wytypowanych miejscach zastosować odpowiednie papierki -które nie są tanie. ------Pozdrowienia dla lubelskiej kryminalistyki -----
Rozwiń
xxx
xxx (22 sierpnia 2012 o 17:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size=5]Z lupą to badał zbrodnie ponad 100 lat temu Sherlock Holmes .... oraz policjanci z lubelskiego w XXI wieku, he he.[/size]
Rozwiń
harry truman
harry truman (22 sierpnia 2012 o 17:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To obrazuje nie tylko wyszkolenie policjantów w lubelskiej komendzie ale wskazuje na stan wyposażenia policjantów w narzędzia i urządzenia do ujawniania i zabezpieczania sladów przestępstwa w miejscu zdarzenia. Jest to skutek od wielu lat stosowanych przez komendantów oszczędności finansowych, a gdy takowe już poczynią to na koniec roku kalendarzowego otrzymują z tego tytułu premię, jej wysokość jest zależna od sumy poczynionych oszczędności. Niech żyje nieudolność policji, a złodzieje się cieszą.
Rozwiń
123
123 (22 sierpnia 2012 o 16:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PANIE PSEUDOREDAKTORZE
NIE TYLKO NIE WIESZ O CZYM PISZESZ , ALE BRAKUJE CI ZNAJOMOŚCI JĘZYKA POLSKIEGO - CYTUJĘ - Takim preparatem spryskuje się przedmiot, a miejsca, gdzie była krew, zaczynają świecić.
GRATULUJĘ
NA MARGINESIE - DLACZEGO TAK INTELIGENTNY ARTYKUŁ NIE JEST PŁATNY
Rozwiń
Roland
Roland (22 sierpnia 2012 o 14:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A gdzie trzymał lupę,zanim zaczął szukać, bo od tego , rozpatrując naukowo, zależeć będze wynik badania?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!