niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Policjant zginął w wypadku. Taksówkarz usłyszał zarzuty

Dodano: 6 grudnia 2013, 14:54
Autor: (jsz)

Zmarły policjant miał za sobą 14 lat służby. Większość tego czasu przepracował właśnie w ruchu drogo
Zmarły policjant miał za sobą 14 lat służby. Większość tego czasu przepracował właśnie w ruchu drogo

Taksówkarz z Lublina odpowie za spowodowanie wypadku, w którym zginął policjant. W piątek mężczyzna usłyszał zarzuty. Przyznał się do winy. Tłumaczył, że nie widział nadjeżdżającego motocyklisty

– Kierowca został przesłuchany w charakterze podejrzanego – mówi Justyna Rutkowska-Skowronek, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe. – Usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia zgodne ze zgromadzonym materiałem dowodowym. Wielokrotnie wyrażał skruchę.

Do tragicznego wypadku doszło 13 października przy ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie. 37-letni policjant na motocyklu jechał na interwencję od strony ul. Zana. Miał włączony sygnał dźwiękowy i świetlny. Na wysokości Politechniki Lubelskiej zderzył się z wyjeżdżającą z postoju taksówką. Walka o życie motocyklisty trwała blisko godzinę. Pomimo reanimacji nie udało się go uratować i 37-letni funkcjonariusz zmarł. 65-letni taksówkarz został ranny. Trafił do szpitala.

Z ustaleń śledczych wynika, że policjant próbował ominąć taksówkę, zjeżdżając na lewy pas. Niestety, kierowca focusa chciał zawracać, więc również zjechał na lewą stronę ulicy. Wtedy doszło do zderzenia.

65-latek nie był w stanie dokładnie opisać wypadku. Był w szoku i nie pamięta zdarzenia. Prokuratorowi wyjaśniał, że kiedy stał na postoju dostał wezwanie. Ruszył, ale nie wiadomo, czy włączył kierunkowskaz. Zapewniał jednak, że zawsze to robi. Okna w samochodzie były zamknięte.

– Kierowca powiedział, że spojrzał w lusterko, ale nie widział motocyklisty – dodaje Rutkowska-Skowronek.

Zmarły policjant miał za sobą 14 lat służby. Większość tego czasu przepracował właśnie w ruchu drogowym. Zostawił żonę i córkę.

Kierowca taksówki chce dobrowolnie poddać się karze. – Zaproponował dla siebie dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat, grzywnę, oraz roczny zakaz prowadzenia pojazdów – wyjaśnia Rutkowska-Skowronek.

Nie wiadomo jeszcze, czy śledczy zgodzą się na taki wymiar kary. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi od 6 miesięcy do ośmiu lat więzienia. Sprawa powinna się rozstrzygnąć do końca roku.

Do tragicznego wypadku doszło 13 października przy ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie

Czytaj więcej o:
kaczafi
Gość
arturo1970
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kaczafi
kaczafi (9 grudnia 2013 o 16:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dlaczego nie będzie badany wątek prędkości policjanta? Wedle komunikatu policji nie dostał on dyspozycji co do użycia sygnału dźwiękowego. Decyzję podjął samodzielnie i jakoś nikt nie pyta na jakiej podstawie - czy była ona uzasadniona (np. nagła interwencja typu napad) czy po prostu był spóźniony na Elizówkę i postanowił sobie załączyć koguta. Wedle nieoficjalnych pogłosek policjant nie jechał do interwencji tylko na kontrolę i poruszał się z nadmierną prędkością w terenie gdzie jest do 40 km/h. Czy gdyby policjant jechał na stanowisko pracy mierzyć prędkość pojazdów opuszczających wiadukt Poniatowskiego to mógłby użyć sygnałów bo był spóźniony? No pewnie że nie. Jest za dużo wątków do wyjaśnienia, sałaciarz też jest winny ale kwestie winy policjanta też trzeba wyjaśnić.

Rozwiń
Gość
Gość (8 grudnia 2013 o 03:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Załóżmy, że policjant jechał 108km/h, czyli 30m/s.
Uwzględsniając wiek taksówkarza i jego domniemany styl jazdy (flegmatyczny), to było tak: patrzy w  lusterko, włącza I bieg i skręca koła na maxa, rusza i aby stanąć w poprzek sąsiedniego pasa potrzebuje od momentu zerknięcia w lustro ok.5 sekund.
Motocykl znajdował się więc dalej niż ta czerwona kreska na foto z miejsca zdarzenia,a jeśli jechał szybciej, to widać było jedynie punkcik w lusterku.
Jeśli motocykl w kilka sekund pokonuje 200m. to trudno nie wymusić pierwszeństwa w centrum miasta.
Rozwiń
arturo1970
arturo1970 (7 grudnia 2013 o 16:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

gdyby to było odwrotnie sprawa szybko ucichła z wyrokiem w zawieszeniu w najgorszym przypadku

Rozwiń
Gość
Gość (7 grudnia 2013 o 14:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Patrząc na miejsce wypadku nie trudno sobie wyobrazić jaka była pierwsza reakcja policjanta na motocyklu, gdy zauważył mrugający kierunkolwskaz w Focusie  ruszajacym z zatoki Taxi - zmienił pas ruchu, jakby "awansem" podejmując manewr wyprzedzania.
Taksówkarz spojrzał w lusterko za późno, dopiero gdy ruszył i auto było jeszcze w zatoce, ale już pod kątem do osi jezdni, więc nie widział  policjanta na motocyklu, który w tym momencie jechał już przeciwległym pasem ruchu.Sekunda albo dwie i Focus zawraca "stając" w poprzek tuż przed rozpędzonym motocyklem. I wtedy już na hamowanie zabrakło czasu. Ileż to razy motocyklistom tak przed nosem włączają się do ruchu nieostrożni kierowcy samochodów i ileż to razy udaje się płynnie i bezpiecznie wyprzedzić takiego zawalidrogę szczególnie, gdy nic nie jedzie z przeciwka. Niestety, tym razem chciał zawrócić. Obaj kierujący wykonywali nietypowe manewry i zaskoczyli się nawzajem.
Taksówkarz wyszedł z założenia, że pojazdy będą poruszać się jak zawsze z "miejską" prędkością, a policjant spodziewał się typowego wymuszenia przy włączaniu się do ruchu, a nie zawracania i dlatego natychmiast nie ograniczył zdecydowanie prędkości, widząc ruszającego Focusa z zatoki.

 To był nieszczęśliwy wypadek.

Przestroga dla nas wszystkich, policjantów i kierowców.

Nie popadajmy w rutynę, zróbmy sobie margines na nieprzewidziene zachowania innych.

Policjant niestety musi ryzykować, czy akurat ta interwencja wymagała aż takiego ryzyka ?

 

Rozwiń
pepe
pepe (7 grudnia 2013 o 12:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie należy zapominać, że był to nieszczęśliwy wypadek. Nikt umyślnie tego nie spowodował. Wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego Policjanta oraz dla pana taksówkarza i jego rodziny.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!