niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Policjantka strzeliła sobie w serce

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 stycznia 2007, 10:47

Komisarz Izabela T. wczoraj rano zastrzeliła się ze służbowej broni. Samobójstwo popełniła zaraz po przyjściu do pracy, w swoim pokoju w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Kilka minut po godz. 7 jeden z policjantów usłyszał strzał. W pokoju znalazł postrzeloną 34-letnią komisarz, Izabelę T. Wezwał pogotowie, ale gdy przyjechało, kobieta już nie żyła.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi wydział śledczy Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Prokuratorzy są pewni, że do śmierci policjantki nie doszło na skutek nieostrożnego obchodzenia się z bronią. - Oględziny obrażeń wskazują, że było to samobójstwo - mówi Marek Woźniak, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie. - Świadczy o tym również wynik przeszukania jej mieszkania. Znaleźliśmy tam przygotowane dla rodziny dokumenty dotyczące spraw, które zostały do załatwienia.
Izabela T. nie zostawiła listu pożegnalnego. Dlaczego targnęła się na życie? - Nie słyszałem, żeby miała w pracy jakieś kłopoty - mówi jej kolega z komendy. - Miała niedługo jechać służbowo do Hiszpanii. Myślę, że tu zaważyły jakieś sprawy osobiste.
Wczoraj przesłuchiwani byli współpracownicy policjantki. Wkrótce to samo czeka jej rodzinę. - Nie mamy jeszcze żadnego ustalonego motywu - informuje prokurator Woźniak.
Izabela T. służyła w policji od dziewięciu lat. Najpierw wykładała w szkole policyjnej w Słupsku, potem w ośrodku szkolenia w Lublinie. Przed trzema laty trafiła do wydziału kryminalnego KWP. Była policjantem operacyjnym. Zajmowała się sprawami dotyczącymi handlu ludźmi. Nie założyła rodziny.
W ostatnich dniach to już kolejna tragiczna śmierć lubelskiego policjanta. W niedzielę, kilometr od swego domu, został znaleziony 50-letni policjant z komendy w Parczewie. Przyczyną śmierci było wyziębienie. - W piątek był w Sosnowicy na spotkaniu towarzyskim z kolegami z pracy - mówi Andrzej Lepieszko, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie. - Twierdzą, że o godz. 22 został odwieziony pod swój dom. Nie miał obrażeń zewnętrznych, ale na razie nie wykluczamy żadnej wersji.
Z kolei w połowie stycznia, 47-letni Zbigniew Ż., policjant z Radzynia Podlaskiego, w Wohyniu zabił swym autem dwójkę nastolatków. Uciekł z miejsca wypadku. Następnego dnia powiesił się na klatce schodowej bloku przy ul. Rolnej w Lublinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!