czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Politycy płonęli pod skwierczącą kiełbasą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 listopada 2006, 18:13
Autor: Dominik Smaga

Na górze - kiełbasa. Na dole - płonące ulotki polityków wszelkich opcji. Niecodziennie widowisko oglądali w piątek przechodnie na lubelskim deptaku. Młodzi ludzie wyśmiali przedwyborcze obietnice kandydatów do samorządu stawiając grill przed Ratuszem.

Piątek, kilka minut po godz. 15 deptak Krakowskiego Przedmieścia. Do ławki obok Ratusza podchodzi grupka młodych ludzi. Taszczą grill, kilogram kiełbasy i pudło ulotek wyborczych. - Zebrane z klatki schodowej - wyjaśnia Szymon Pietrasiewicz, autor hapenningu i rozsiada się na ławce. Chwilę później języki ognia z płonących ulotek smagają kiełbasę ułożoną na grillu. Rywalizacji między kandydatami nie ma. Równo płoną wszystkie partie.

- Tylko u nas kiełbasa wyborcza smażona na obietnicach! - nawołuje przechodniów Pietrasiewicz. - To nasz sprzeciw wobec obietnic, składanych tylko po to, by ludziom mydlić oczy.

Choć kiełbasa jest bardziej przypalona niż upieczona, chętnych nie brakuje. - To dobry pomysł, żeby wykpić polityków - mówi pan Ryszard, zajadając się spalenizną. - Przecież ta ich kampania jest w jakiejś części finansowana z naszych kieszeni.

Po chwili do ławki podchodzi strażnik miejski. - Macie pozwolenie? - pyta Robert Tylega, naczelnik Oddziału Centrum w lubelskiej Straży Miejskiej.
- Po co nam pozwolenie? To zgromadzenie poniżej piętnastu osób - odpowiada Pietrasiewicz.
- Ale zaraz będzie więcej niż piętnaście - odparowuje strażnik. I prosi, by akcja zakończyła się w ciągu pięciu minut.

Z Ratusza wybiega kamerzysta, który od kilku dni filmuje prezydenta Lublina, Andrzeja Pruszkowskiego, towarzyszy mu przy wszystkich ważniejszych wydarzeniach i wykonuje polecenia szefa prezydenckiej kancelarii. Zaczyna filmować happening.

Wkrótce potem na pl. Łokietka przychodzi grupa ludzi z tabliczkami promującymi kandydaturę Pruszkowskiego. Jeden z nich wykrzykuje, że akcja Pietrasiewicza jest inspirowana przez Platformę Obywatelską. - Nieprawda - odpowiada autor grilla i dokłada do ognia ulotkę Adama Wasilewskiego, kandydata PO na prezydenta miasta. A kamerzysta łokciami walczy o jak najlepsze ujęcie.

Na miejsce wraca strażnik. Stwierdza, że czas minął i każe autorom happeningu zakończyć swój występ. Gani Pietrasiewicza za to, że popiół z ulotek roznosi się po bruku. Akcja kończy się spokojnie.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!