poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

• Panie Profesorze, z czym kojarzy się Panu Lublin?
- Z wielką tradycją żydowską. Filozofami i rabinami. Słynną w świecie Jeszywas Chachmej Lublin, Uczelnią Mędrców Lublina założoną przez Meira Shapiro. Niestety także z obozem koncentracyjnym na Majdanku. A także z KUL, gdzie profesorem był kardynał Karol Wojtyła. UMCS, gdzie doktorat honoris causa otrzymał prof. Jan Karski, postać dla Żydów kultowa. W Lublinie przyznawane jest także Wyróżnienie "Serce dla Serc”, którym mnie uhonorowano.
Niestety, Lublin kojarzy mi się też z aferą sprzed paru lat, gdy władze miasta najpierw zdecydowały się nazwać ulicę imieniem Jana Karskiego, a potem się z tego wycofały, co odbiło się echem w świecie. Ostatnio także z zamiarem wystawiania na Majdanku produkcji "Jesus Christ Superstar”, a obecnie z pomysłem usuwania lubelskiego pomnika Holocaustu poświęconego ofiarom lubelskiego getta z miejsca, któremu został przeznaczony*.

• Co Pan Profesor o tym myśli?
- Wszystkie trzy fakt tworzą niedobry kontekst postrzegania przez środowiska żydowskie. Oczywiście dobrze się stało, że produkcję na Majdanku zablokowano, źle - że Jan Karski ulicy w Lublinie nie ma. Sprawa pomnika, jak rozumiem, jest w toku.
• Jaki finał byłby pozytywny?
- Bliski standardom humanistycznym, jakie większość społeczności światowej formułuje w odniesieniu do tragedii zagłady. Zagłady, którą my, Żydzi, najsilniej wiążemy z Holocaustem, ale także wszelkiej innej zagłady. Chociażby tragedii zagłady katyńskiej.

• Uściślijmy...
- Jeżeli zagłada zostaje upamiętniona w jakimś miejscu do tego wybranym, to trzeba to uszanować jako święte. Jeżeli w Lublinie, na placu otoczonym ulicami ludnie zamieszkiwanymi przez Żydów, dopóki Hitler nie zmienił im życia w śmierć, garstka pozostałych przy życiu po Holocauście ich braci, stawia wybrany przez siebie i sfinansowany przez siebie pomnik, o którego lokalizację tu zabiegała (i ten wybór władza uszanowała), to monument ten po wszystkie czasy powinien tu pozostać. Bo to jest standard, o jakim mówimy. Dość oczywisty w świecie.
• Morris Wajbrot, lider żydowskich lublinian z Nowego Jorku przypomniał, że w podstawie pomnika umieszczono urnę zawierającą prochy ofiar Holocaustu...
- Ten argument dotyczy przede wszystkim standardu religijnego. Nie może zastępować standardu humanistycznego, a w sposób oczywisty go wzmacnia.
• Miasto twierdzi, że komercyjne aspekty też są ważne, a parking, kawiarnia i sklepy w tym miejscu są niezmiernie potrzebne. Pozostaje Pan na nie nieczuły?
- Podobnie jak na komercyjne argumenty, że w okolicy KL Auschwitz powinien stać supermarket. Wtedy także wyrażałem swoją jasną opinię. Sacrum powinno pozostać sacrum. Holocaust jest sacrum, a jego upamiętnienie widzialną formą pokłonu temu sacrum.
• Wierzy Pan, że pomnik pozostanie na swoim miejscu?
- Myślę, że to jest przede wszystkim kwestia zasad, a nie wiary, dlatego moja odpowiedź jest pozytywna.


* Władze Lublina i spółka Arkady chcą przenieść pomnik ku Czci Ofiar Masowej Eksterminacji Ludności Żydowskiej. Tam, gdzie teraz stoi, na skwerze przy ul. Świętoduskiej, spółka planuje zbudować m.in. parking podziemny i galerię handlową.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!