poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Pomóżmy Szymonkowi, chłopiec musi przejść kosztowną operację

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 grudnia 2012, 14:23
Autor: mb

Operacja jest planowana na początek przyszłego roku.
Operacja jest planowana na początek przyszłego roku.

Szymon ma 2,5 roku, chore serducho i wielki apetyt na życie. Każdy z nas może mu pomóc.

– Młodszy syn pracownicy naszego uniwersytetu urodził się 13 kwietnia 2010 roku – mówi Aneta Śliwińska z biura prasowego UMCS. – Tuż po urodzeniu lekarz zaobserwował u dziecka problemy z oddychaniem, siny kolor skóry oraz niepokojące szmery serca.

Przeprowadzone w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie badania potwierdziły wstępną diagnozę – Szymon ma bardzo poważną wadą serca. Pełne rozpoznanie brzmiało: "Wrodzona wada serca pod postacią zarośnięcia pnia płucnego z ubytkiem przegrody międzykomorowej i międzyprzedsionkowej, z hipoplazją tętnic płucnych, aortalno-płucnymi naczyniami krążenia obocznego oraz z prawą tętnicą podobojczykową błądzącą”.

Kolejne badania prowadzone w przeciągu pierwszego roku życia dały nadzieję na ratowanie dziecka. Tętnice płucne Szymona zaczęły się rozrastać (zdarza się to u jednego dziecka na tysiąc z taką wadą serca). Szymek przebił się wolą życia. Jednak kolejne trzy operacje podjęte dla ratowania Szymona w CZD nie powiodły się, kończyły się zabiegiem paliatywnym.

W ostatniej karcie wypisowej odnotowano: "Ze względu na brak możliwości skutecznej interwencji przezskórnej oraz kardiochirurgicznej odłożono decyzje o leczeniu”. Rodziców poinformowano, że wyczerpały się możliwości leczenia syna.

O podjęcie próby ratowania Szymona pozytywnie odpowiedział prof. Edward Malec, światowej klasy kardiochirurg dziecięcy z Kliniki Uniwersyteckiej w Monachium. Operacja ma być jednoetapową korektą serca i zabezpieczeniem krążenia płucnego. Odbędzie się w Klinice Uniwersyteckiej w Münster w Niemczech.

Operacja jest planowana na początek przyszłego roku. Ale jest bardzo kosztowna. Procedury wyceniono na 36 tys. euro. – Kwota jest tak duża, że bez Państwa pomocy rodzice nie dadzą rady jej zebrać – podkreśla Aneta Śliwińska. – Dlatego w ich imieniu, zwracam się z ogromną prośbą o wsparcie walki państwa Joanny i Arkadiusza Stasiaków o życie synka.

Jak pomóc

Dokonując wpłaty na rachunek: 86 1600 1101 0003 0502 1175 2150, koniecznie z dopiskiem: "Szymon Stasiak”. Jako odbiorcę należy wpisać: Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis, ul. Nałęczowska 24, 20-701 Lublin.

Przekazując 1 proc. podatku w zeznaniu podatkowym PIT-37 należy wypełnić rubryki 124-126 w bloku I oraz rubrykę 123 w następujący sposób: nazwa OPP: Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis, numer KRS: 0000290273, inne informacje, w tym ułatwiające kontakt z podatnikiem: 1% OPP: Szymon Stasiak.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ino jo
ktosik
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ino jo
ino jo (4 grudnia 2012 o 17:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niestety w Polsce po wyjeździe prof. Malca został nam tylko jeden wysokiej klasy kardiochirurg dziecięcy w Łodzi, który jest oddany swojej pracy całym sercem. Inna sprawa. Nasze dziecko przeszło niby standardową operacje serca w CZD, w wyniku, której musieliśmy szukać ratunku u prof. Malca. Takich mamy fachowców.
Rozwiń
ktosik
ktosik (4 grudnia 2012 o 16:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego NFZ nie finansuje operacji? I co znaczy [color=#4D4D4D][font=arial]: "Ze względu na brak możliwości skutecznej interwencji przezskórnej oraz kardiochirurgicznej odłożono decyzje o leczeniu”. Rodziców poinformowano, że wyczerpały się możliwości leczenia syna." Polscy lekarze nie potrafią takich operacji przeprowadzać? Chłopczyk jest Polakiem, to zas...nym obowiązkiem NFZ jest finansowanie operacji i to na cito.[/font][/color]
Rozwiń
Gość
Gość (4 grudnia 2012 o 15:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda chłopca
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!