piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Pomóżmy Szymonkowi, chłopiec musi przejść kosztowną operację

Dodano: 4 grudnia 2012, 14:23
Autor: mb

Operacja jest planowana na początek przyszłego roku.
Operacja jest planowana na początek przyszłego roku.

Szymon ma 2,5 roku, chore serducho i wielki apetyt na życie. Każdy z nas może mu pomóc.

– Młodszy syn pracownicy naszego uniwersytetu urodził się 13 kwietnia 2010 roku – mówi Aneta Śliwińska z biura prasowego UMCS. – Tuż po urodzeniu lekarz zaobserwował u dziecka problemy z oddychaniem, siny kolor skóry oraz niepokojące szmery serca.

Przeprowadzone w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie badania potwierdziły wstępną diagnozę – Szymon ma bardzo poważną wadą serca. Pełne rozpoznanie brzmiało: "Wrodzona wada serca pod postacią zarośnięcia pnia płucnego z ubytkiem przegrody międzykomorowej i międzyprzedsionkowej, z hipoplazją tętnic płucnych, aortalno-płucnymi naczyniami krążenia obocznego oraz z prawą tętnicą podobojczykową błądzącą”.

Kolejne badania prowadzone w przeciągu pierwszego roku życia dały nadzieję na ratowanie dziecka. Tętnice płucne Szymona zaczęły się rozrastać (zdarza się to u jednego dziecka na tysiąc z taką wadą serca). Szymek przebił się wolą życia. Jednak kolejne trzy operacje podjęte dla ratowania Szymona w CZD nie powiodły się, kończyły się zabiegiem paliatywnym.

W ostatniej karcie wypisowej odnotowano: "Ze względu na brak możliwości skutecznej interwencji przezskórnej oraz kardiochirurgicznej odłożono decyzje o leczeniu”. Rodziców poinformowano, że wyczerpały się możliwości leczenia syna.

O podjęcie próby ratowania Szymona pozytywnie odpowiedział prof. Edward Malec, światowej klasy kardiochirurg dziecięcy z Kliniki Uniwersyteckiej w Monachium. Operacja ma być jednoetapową korektą serca i zabezpieczeniem krążenia płucnego. Odbędzie się w Klinice Uniwersyteckiej w Münster w Niemczech.

Operacja jest planowana na początek przyszłego roku. Ale jest bardzo kosztowna. Procedury wyceniono na 36 tys. euro. – Kwota jest tak duża, że bez Państwa pomocy rodzice nie dadzą rady jej zebrać – podkreśla Aneta Śliwińska. – Dlatego w ich imieniu, zwracam się z ogromną prośbą o wsparcie walki państwa Joanny i Arkadiusza Stasiaków o życie synka.

Jak pomóc

Dokonując wpłaty na rachunek: 86 1600 1101 0003 0502 1175 2150, koniecznie z dopiskiem: "Szymon Stasiak”. Jako odbiorcę należy wpisać: Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis, ul. Nałęczowska 24, 20-701 Lublin.

Przekazując 1 proc. podatku w zeznaniu podatkowym PIT-37 należy wypełnić rubryki 124-126 w bloku I oraz rubrykę 123 w następujący sposób: nazwa OPP: Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis, numer KRS: 0000290273, inne informacje, w tym ułatwiające kontakt z podatnikiem: 1% OPP: Szymon Stasiak.
Czytaj więcej o:
ino jo
ktosik
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ino jo
ino jo (4 grudnia 2012 o 17:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niestety w Polsce po wyjeździe prof. Malca został nam tylko jeden wysokiej klasy kardiochirurg dziecięcy w Łodzi, który jest oddany swojej pracy całym sercem. Inna sprawa. Nasze dziecko przeszło niby standardową operacje serca w CZD, w wyniku, której musieliśmy szukać ratunku u prof. Malca. Takich mamy fachowców.
Rozwiń
ktosik
ktosik (4 grudnia 2012 o 16:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego NFZ nie finansuje operacji? I co znaczy [color=#4D4D4D][font=arial]: "Ze względu na brak możliwości skutecznej interwencji przezskórnej oraz kardiochirurgicznej odłożono decyzje o leczeniu”. Rodziców poinformowano, że wyczerpały się możliwości leczenia syna." Polscy lekarze nie potrafią takich operacji przeprowadzać? Chłopczyk jest Polakiem, to zas...nym obowiązkiem NFZ jest finansowanie operacji i to na cito.[/font][/color]
Rozwiń
Gość
Gość (4 grudnia 2012 o 15:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda chłopca
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!