niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Poparł, więc został przewodniczącym

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 listopada 2002, 14:45

Waldemar Kijek opuścił Lubartowskie Porozumienie Samorządowe i przystał do koalicji PSL–SLD, która dzięki temu uzyskała jednomandatową większość w Radzie Powiatu w Lubartowie i obsadziła swoimi ludźmi najważniejsze stanowiska.

W nagrodę za poparcie koalicji, na sobotniej sesji Waldemara Kijka wybrano przewodniczącym Rady Powiatu. Starostą ponownie został Marian Starownik PSL, a jego zastępcą Eligiusz Kusyk SLD. Zagłosowała na nich koalicja PSL– SLD, która w raz z Kijkiem ma w 21 osobowej radzie powiatu 11 mandatów. Przeciw był LPS (teraz 4 mandaty), oraz LPR i Samoobrona (po trzy mandaty). Sam Kijek tuż po głosowaniu powiedział, że uważa się za radnego niezależnego. Koledzy z jego dawnego komitetu odpowiedzieli pomrukiem. – Taka postawa to oszukiwanie wyborców – uważa Krzysztof Szabliński, pełnomocnik powiatowych struktur LPS.
Bez Kijka koalicja PSL–SLD nie mogłaby rządzić. – Przystałem do niej, bo alternatywą była koalicja z Samoobroną, której nie mogłem zaakceptować – tłumaczy Kijek. Nowy przewodniczący dodaje, że nie mógł się też porozumieć z Szablińskim, który – jak mówi Kijek – choć przegrał wybory (nie został radnym) to wciąż dążył do kierowania powiatem.
LPS myślało o koalicji z LPR i Samoobroną, która jednak bez Kijka nie uzyskałby większości w radzie. Rozmawiało też z PSL. Ludowcy argumentowali, że nie będą w powiecie rządzili bez SLD. – Nie zmienia się koni, które dobrze ciągną – mówił na sesji w sobotę Marian Starownik, twierdząc, że droga do poszerzenia koalicji jest ciągle otwarta. Na nowego koalicjanta czeka jedno miejsce w zarządzie powiatu, które nie zostało obsadzone.
Resztę stanowisk i funkcji koalicja podzieliła pomiędzy siebie. Wiceprzewodniczącymi Rady Powiatu zostali Jan Mazurek (PSL) i Jerzy Guz (SLD), członkami zarządu Kazimierz Sysiak i Henryk Zdunek, obaj z PSL.
Za kandydaturą Starownika zagłosowało 12 radnych. Przed głosowaniem Józef Krzyszczak, radny z Samoobrony, zapytał go m.in. czy współpracował ze służbami specjalnymi. – Gdybym miał coś na sumieniu to bym nie kandydował – zaprzeczał Starownik.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!