piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Posądzili kolegę o kradzież telefonu, potem go skatowali

  Edytuj ten wpis
Autor: er

Rzucali 19-latkiem o ścianę, a po wywleczeniu z kamienicy jeden z napastników próbował skakać po jego plecach. A zaczęło się bardzo przyjemnie: wspólną imprezą w wynajmowanym mieszkaniu.

Młodzi mężczyźni wynajmowali mieszkanie przy ul. Niecałej w Lublinie. W nocy z czwartku na piątek 18-letni współlokator urządził imprezę, na którą sprosił znajomych. Bawił się na niej również drugi ze współlokatorów.

Następnego dnia rano chciał iść do szkoły. Wtedy na 19-latka rzucił się współlokator wspierany przez dwóch kompanów.

Chcieli, żeby przyznał się do kradzieży telefonu, który jednemu z nich zginął pod koniec września w klubie w centrum Lublina. Okazało się, że 19-latek rzeczywiście mam w kieszeni skradzioną komórkę. Młody mężczyzna zaprzeczał, że ukradł aparat. Napastnicy powalili go podłogę, kopali, popychali na ścianę.

- Zabrali mu dokumenty z pieniędzmi, przyrządy do ćwiczeń, a także ubrania warte ponad 6 tys. złotych – informuje Anna Smarzak, z KWP w Lublinie. – Potem wypchnęli 19-latka z mieszkania przed kamienicę. Na chodniku, jeden z nich, próbował skakać po jego plecach.

19- zgłosił się na policję. Funkcjonariusze szybko zatrzymali 18-letniego współlokatora i jego dwóch 17-letnich kolegów. Będą odpowiadać za rozbój. U jednego z nich znaleziono część zrabowanych przedmiotów.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Anonim
rumta
gustaw
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Anonim
Anonim (18 października 2010 o 21:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kolejny dobry chłopak zjedzie na puchę.
Rozwiń
rumta
rumta (18 października 2010 o 20:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
poszkodowany i ofiara to jedna osoba
Rozwiń
gustaw
gustaw (18 października 2010 o 18:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to czyja była w końcu ta komórka, poszkodowanego czy ofiary?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!