niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Poseł wreszcie przyszedł do sądu

Dodano: 25 marca 2003, 21:39

Poseł Stanisław Głębocki (Partia Ludowo-Demokratyczna) stanął wczoraj oko w oko ze swoją byłą pracownicą, która domaga się od niego zaległego wynagrodzenia. Przez dłuższy czas parlamentarzysta unikał bezpośredniej konfrontacji.


Poseł zjawił się w Sądzie Rejonowym w Lublinie ze swoim prawnikiem. Obecność Głębockiego do końca stała pod znakiem zapytania. Na poprzedniej rozprawie posła
nie było. Nie dostarczył też żądanych dokumentów,
za co został ukarany grzywną w wysokości 700 zł. Z kolei w ubiegłym tygodniu nie przyszedł na rozprawę, na której odpowiada za niepłacenie alimentów.
Nie udało mu się doręczyć wezwania.
Proces w sądzie pracy wytoczyła posłowi była pracownica, która przez ponad rok, do końca 2001 roku, była zatrudniona w jego w sklepach jako ekspedientka. Głębocki przyznał wczoraj, że jest winien kobiecie pieniądze z tytułu zaległych poborów, urlopu i odprawy. Z jego wyliczeń wynika jednak, że jest to tylko niecałe
900 zł. A pracownica domaga się 20 tys. zł.
Podczas wczorajszej rozprawy poseł mówił, że sklep był czynny od godziny 7 do 14 bądź 16. Pracowały w nim na zmiany dwie sprzedawczynie. Pracownicę, która wytoczyła mu proces, zatrudniał przeważnie na półetat i pracowała ona tylko po 3–4 godziny dziennie – argumentował poseł.
– Roszczenia powódki oparte są na kłamstwach i oszczerstwach – przekonywał.
Sąd przesłuchał kilku świadków wezwanych na wniosek posła. Na następnej rozprawie będą przesłuchiwani świadkowie pracownicy. (er)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!