poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Poskarżył się na nieuczciwego taksówkarza. Zwrócili mu pieniądze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 września 2011, 19:13

Jeśli wydaje nam się, że zostaliśmy oszukani, domagajmy się od taksówkarza paragonu za przejazd. To
Jeśli wydaje nam się, że zostaliśmy oszukani, domagajmy się od taksówkarza paragonu za przejazd. To

Taksówkarz wiózł córkę pana Stanisława z ul. Narutowicza na dworzec PKS przez ul. Głęboką i al. Solidarności – dłuższą i droższą trasą niż powinien. Został ukarany, bo pan Stanisław złożył skargę w korporacji.

– Taksówkarze mają pomagać ludziom, a nie utrudniać im życie – oburza się pan Stanisław, który wczoraj poskarżył się nam na pracę jednego z nich.

Pod koniec sierpnia jego córka jechała taksówką na dworzec PKS przy al. Tysiąclecia. – Córka na co dzień mieszka za granicą. Miała lecieć z Rzeszowa samolotem, a do Rzeszowa dojechać busem, w którym miała już zaklepane miejsce – opowiada. – Zamówiliśmy taksówkę w Radio Taxi Czwórki. Z odpowiednim wyprzedzeniem, żeby bez problemu zdążyła na busa.

Kierowca, zamiast wybrać najkrótszą trasę z Narutowicza – przez ul. Bernardyńską, Wyszyńskiego i Lubartowską, pojechał ul. Głęboką i al. Solidarności. Tam taksówka utknęła w korku, bo ulica od kilku miesięcy jest remontowana. – Przyjechali na dworzec tuż przed odjazdem busa – podkreśla pan Stanisław. – Przez taksówkarza wszyscy musieliśmy się, zupełnie niepotrzebnie, najeść nerwów.

Mało tego. – Pokonywałem tą trasę taksówką wiele razy. Za każdym razem płaciłem za kurs ok. 9-10 zł – mówi nasz Czytelnik. – Tym razem musiałem zapłacić 21 zł.

Pan Stanisław złożył w centrali Czwórek oficjalną skargę. – Sprawa została rozpatrzona przez sąd koleżeński – mówi Krzysztof Krupski, wiceprezes korporacji. – Kierowca został dotkliwie ukarany (Jak? Tego prezes nie zdradza – red.). Nie tylko za ten przypadek, ale za całokształt działalności, bo miał też na koncie inne wybryki.

– Zwrócimy klientowi pieniądze, które musiał dodatkowo zapłacić, razem z przeprosinami – zapowiada Krupski. – Takie rzeczy nie mogą się zdarzać. Kierowca taksówki musi jechać najkrótszą i najszybszą trasą.

Podobne przypadki zdarzają się częściej. – Chciałam przejechać taksówką z placu Litewskiego na Al. Racławickie – opowiada pani Anna. – Lało jak z cebra, więc wsiadłam do jedynej taksówki, jaka stała w centrum. Kierowca za kurs przez Krakowskie Przedmieście i Al. Racławickie, pod liceum im. Staszica, zażyczył sobie aż 25 zł. To zwyczajne zdzierstwo, bo zwykle płaciłam ok. 10 zł.

– Do nas zgłosił się kiedyś klient, który za krótki odcinek musiał zapłacić aż 40 zł – usłyszeliśmy z kolei w biurze Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Lublinie. – Na jego nieszczęście jechał taksówką niezrzeszoną w żadnej korporacji. Kierowcy tych aut mają swój cennik i mogą sobie życzyć nawet tysiąc zł za kilometr. Ich prawo.

– Ważne, żeby wsiadając do taksówki, zapytać o stawki. Zawsze możemy zrezygnować – radzą pracownicy biura. – A po kursie należy domagać się paragonu. Jeżeli zapłacimy więcej niż – naszym zdaniem – powinniśmy, paragon jest podstawą do domagania się zwrotu nienależnie pobranych pieniędzy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
lala
xxx
Ja.....
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lala
lala (21 września 2011 o 10:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie jeździjcie taksówkami z po Nowej koło dworca PKS. Dwa razy zdarzyło mi się jechać i zapłaciłem ponad 25 zł, a jak brałem taksówkę z drugiej strony dworca to panowie dowozili mnie na miasteczko za 10zł
Rozwiń
xxx
xxx (20 września 2011 o 15:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TO NA PEWNO PROWOKACJA OD ALE TAXI
Rozwiń
Ja.....
Ja..... (20 września 2011 o 11:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WYSTARCZYŁO ZWRÓCIĆ UAWAGĘ KIEROWCY NA POCZĄTKU KURSU...... Ale baranów wszedzie pełno....... Pozdrowienia dla normalnych
Rozwiń
fałda men
fałda men (20 września 2011 o 10:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sęk w tym żeby artykuły były rzetelne i zawierały szczegóły, które pozwalają wyrobić sobie zdanie o temacie przez czytelnika. Mieszkam w tym mieście, poruszam się autem, znam sytuację remontową więc reaguję jak są nieścisłości. O winie/niewinności taksówkarza nie przesądzam.
Rozwiń
ello
ello (20 września 2011 o 10:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='fałda men' timestamp='1316497842' post='535915']
coś mi się ulice nie zgadzają z tego artykułu, no i powinno być napisane gdzie był odbiór klienta z narutowicza, bo jak pod apteką pod różą to chyba jest różnica niż tu przy placu wolności..., oraz w którą stronę był samochód obrócony bo chyba nie jest to wiejska droga gdzie robi się nawrotkę jak wozem z koniem...btw. zdążył ten taryfiarz czy nie...bo że się nerwów ktoś najadł to sory ale jest to głupia gadka...
[/quote]

No właśnie nie znasz szczegółów więc przestać gdybać. Koledzy walnęli mu karę więc było coś na rzeczy. Tyle w tym temacie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!