piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Pośpieszny się nie spieszył

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 grudnia 2007, 19:49
Autor: DOMINIK SMAGA

Aż 7,5 godziny jechał pospieszny pociąg z Warszawy do Lublina. Ktoś ukradł trakcję i kolejarze skierowali pociąg objazdem przez Siedlce.

Kolej nie uprzedziła pasażerów, nie załatwiła im komunikacji zastępczej.

- W czwartek wieczorem wracałem z Warszawy na weekend. O 21.15 wsiadłem do pociągu na Dworcu Centralnym - opowiada Michał Siegieda, mieszkający w Lublinie dziennikarz Telewizji Puls. Już na stacji Warszawa Wschodnia skład zatrzymał się na 35 minut.

- Słyszałem, jak konduktorka mówiła komuś, że są problemy z trakcją i że nie wie, o co chodzi. Pociąg w końcu ruszył, ale jechał bardzo wolno. Dopiero, gdy konduktorka przyszła sprawdzić bilety powiedziała, że mamy objazd przez Siedlce, Łuków i Dęblin. Gdybym wiedział o tym wcześniej, to bym do pociągu nie wsiadł - mówi Siegieda.

Do Lublina pospieszny dotarł o godz. 4.42.

A miał być minutę przed północą. Z Siegiedą podróżował w przedziale mężczyzna, który wracał z USA do Jasła. Nie zdążył na przesiadkę.

Pasażerów nikt nie zawiadomił o objeździe, zanim pociąg zboczył z trasy. - Drużyna konduktorska powinna poinformować o tym podróżnych - przyznaje Lech Ogórkiewicz, dyrektor Lubelskiego Zakładu Przewozów Regionalnych. - Ale konduktorka nie jest przecież w stanie biegać po peronach i krzyczeć. Od tego jest megafonistka.

- Na Centralnym nic nie mówili przez megafony o objeździe, a na Wschodnim nic bym nie usłyszał, bo miałem zamknięte okna - dziwi się Siegieda.

Dlaczego kolej nie podstawiła zastępczego autobusu?

- To pytanie do Łódzkiego Zakładu Przewozów Regionalnych, bo to było na ich terenie - mówi Ogórkiewicz.

- Nie wiem, czy były podjęte takie próby - stwierdza Andrzej Frankowski z Łódzkiego Zakładu Przewozów Regionalnych. Po odpowiedź musimy dzwonić aż do centrali spółki PKP Przewozy Regionalne.

- Objazd był najlepszym rozwiązaniem - zarzeka się Piotr Olszewski z centrali PKP PR. - Pociąg miał wagony do Lublina, Rzeszowa i Kijowa. Trzeba by ściągać kilka autobusów. Cała operacja trwałaby kilka godzin. Podobnie, jak podstawienie lokomotywy spalinowej.

- Najzabawniejsze jest to, że na Centralnym razem z biletem dostałem ulotkę, w której kolej zachęcała mnie do skorzystania ze swych usług przed świętami - mówi Siegieda. - Po tym wszystkim nie zamierzam już korzystać z kolei. Zwłaszcza na Boże Narodzenie, bo pewnie dojechałbym na Wielkanoc.

DLA PORÓWNANIA

• Pospieszny Lublin-Gdynia: 7 godz. 39 minut
• Pospieszny Szczecin-Wrocław: 5 godz. 7 minut
• Z Białegostoku do Opola z przesiadką w Warszawie: 7 godz. 38 minut
• Pospieszny Lublin-Poznań: 7 godz. 10 minut.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Kinga
lublinianin
ziut
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kinga
Kinga (27 stycznia 2008 o 08:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przepraszam bardzo jak powinno się napisać: pospieszny czy pośpieczny?
Bo wg mnie pospieszny, tylko nie rozumiem jak taki błąd może tkwić w nagłówku...
Rozwiń
lublinianin
lublinianin (15 grudnia 2007 o 20:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
autorze "ziut" rozporządzenie, wydane przez UE, nakazujące zwrot 25% ceny biletu przy opóźnieniu pociągu ponad godzinę oraz 50% ceny biletu przy opóźnieniu pociągu ponad 2 godziny wejdzie w życie w połowie 2008 roku. Nie będzie trzeba udowadniać przewoźnikowi kolejowemu (nie ważne czy to PKP, czy Koleje Mazowieckie będące własnością samorządu województwa mazowieckiego, czy prywatna PCC-Arriva, która obecnie prowadzi przewozy na wszystkich liniach niezelektryfikowanych w województwie Kujawsko-Pomorskim, czy jaka kolwiek inna spółka prowadząca przewozy). Po prostu idzie się do kasy z biletem i zwracają pieniądze. Koleje niemieckie już wprowadziły takie przepisy.

Podobne przepisy obowiązują w lotnictwie od 2006 roku.

Tak na marginesie to prywatna firma PCC-Arriva nie radzi sobie z przewozami kolejowymi w woj. Kujawsko-Pomorskim (opóźnienia, odwołane pociągi, komunikacja zastępcza autobusowa). Natomiast w Kolejach Mazowieckich ogromny tłok, rozklekotany tabor i ogromne chamstwo kontrolerów. Podsumowując w Przewozach Regionalnych nie jest dobrze, ale powyższe dwa przykłady pokazują, że może być jeszcze gorzej.
Rozwiń
ziut
ziut (15 grudnia 2007 o 19:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lublinianin napisał:
Pewnie będzie lepiej jak wejdzie przepis nakazujący zwrot części ceny biletu za opóźnienia pociągów bezpośrednio w kasie (bez żadnych odwołań). Na początku będzie dotyczył tylko międzynarodowych.

Szkoda, że nie można było podstawić lokomotywy spalinowej, która przeciągałaby pociągi przez odcinek z uszkodzoną trakcją. Ale pewnie koszty takiego rozwiązania są duże, a w związku z niedofinansowaniem kolei w Polsce firmy tną koszty gdzie się da.

Idac tropem mysli "lublinianina" w Polsce nalezy wprowadzic przepisy nakazujace rekompensate za wolniejszy internet,malo ciepla wode,niedogrzane kaloryfery,wylaczenia energii elektrycznej,brak wody w kranach itp.itd.Jeszcze troche a beda kolejki do psychiatryka.
Rozwiń
PKP
PKP (15 grudnia 2007 o 11:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytając komentarze poprzedników odnoszę nieodparte wrażenie ,że wszyscy są kolejarzami??????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!PKP-poczekaj kiedyś przyjedzie.
Rozwiń
lunlinianin
lunlinianin (15 grudnia 2007 o 10:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak na marginesie, dodam, że dużą plagą są złodzieje trakcji elektrycznej i urządzeń zabezpieczających (SRK). Niestety tego typu kradzieże powodują długie opóźnienia (ciekawe co było przyczyną w tym wypadku). Opóżnienia dwugodzinne powodują też wypadki na przejazdach kolejowych oraz samobójcy.
Ciekawa jest kwestia przejazdów kolejowych. W cywilizowanych krajach są one współfinansowane przez właścicieli zarówno drogi jak i linii kolejowej. Niestety w Polsce przejazdy w całości finansuje kolej, choć przejazdy są niszczone (wyeksploatowywane) przez samochody, a nie pociągi. Odrębną kwestią jest brak wyobraźni kierowców, którzy nie tylko odbierają sobie życie i zdrowie, ale powodują duże opóźnienia pociągów, przez co cierpią przynajmniej setki pasażerów w każdym przypadku.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!